czwartek, 26 lipca 2012

Kłopoty Pettsona, Nordqvist Sven


Tytuł:    Biedny Pettson
Autor:   Nordqvist Sven
Wydawca:  Media Rodzina
Rok wydania: 2009
Ilość stron:  24

DLA DZIECI, ZWŁASZCZA TYCH - UKRYTYCH W DOROSŁYCH POSTACIACH…

Dzisiaj będzie nieco odmiennie. Chcę się z Wami podzielić wrażeniami z mojego najświeższego nabytku i – jak sądzę - początku wielkiego zauroczenia…

Poszukuję niebanalnych książek dla dzieci i ponieważ zawsze słucham dobrych rad, za namową Vandenesse (której bardzo dziękuję), zakupiłam książkę Svena Nordqvista „Kłopoty Pettsona”. Jest to tylko jedna z części całej serii, którą napisał  autor, który co prawda z wykształcenia jest architektem,  ale za to z całą pewnością z powołania i z miłości – jest pisarzem dla dzieci.  

Boheterem książeczek jest starszy, gderliwy pan - Pettson  i jego psotny, uparty i pomysłowy kot – Findus.  Oczywiście w otoczeniu Pettsona – jak to na wsi – zwierzątek jest znacznie więcej, (ech, te urocze kurki pijące kawę z filigranowych filiżaneczek!), a jeszcze sporo innych zwierzaków  zagości w pozostałych częściach serii, o czym mam zamiar osobiście się przekonać.

„Kłopoty Pettsona” to krótka historyjka o staruszku, który wstał z łóżka lewą nogą i ma ochotę tylko użalać się nad sobą, ale jego kot – no cóż – kot ma zupełnie inne plany…


Pettson – to staruszek z trochę niechlujną brodą i w obwisłym ubraniu… ale kot Findus! Kot jest genialny. Warto przyjżeć się ilustracjom i zobaczyć co wyrabia ten zwierzak, do jakich podstępów się ucieka, aby tylko zwrócić na siebie uwagę… Jaką zdolną rękę ma rysownik! Kot Findus znudzony, rozwalony, bujający się na krześle – to po prostu kwintesencja znudzenia…nuda w najczystszej, krystalicznej postaci….

Treść książki – to krótka, nieskomplikowana historia, z przesłaniem, wnosząca w proste, codzienne, szare życie sporo pozytywnej energii. W „Kłopotach Pettsona” przesłanie dotyczy przyjaźni. Największym walorem jednak książki są jej ilustracje, które powinny zachwycić zarówno dzieci jak i dorosłych. Obrazki są oryginalne, pełne humoru i ekspresji, a w charakterze rysunku wyczuwa się pewną skłonność rysownika do karykatury. Są one tak naładowane szczegółami, że za pierwszym razem wiele fajnych detali umyka. Za każdym razem odkrywa się coś nowego. Ilustracje są po prostu genialne. Warto wspomnieć, że tym uzdolnionym ilustatorem książki jest sam jej autor.

Jestem oczarowana książeczką i polubiłam jej bohaterów, a zwłaszcza stałam się fanką kota Findusa. Polecam gorąco!


I tylko jest jeden problem: kupiliśmy dziecku…więc trzeba dziecku oddać!




23 komentarze:

  1. O ja, i ja [fanka]. Kiedyś recenzowałam książki z tej serii. Fantastyczna zabawa.
    :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się gdzieś do tych recenzji dokopię:)

      Usuń
    2. Ja się dokopałam ;))):
      http://zaksiazkowani.blogspot.com/2010/03/idylla-svena-nordqvista-pettson-i.html
      świetne :)

      Usuń
    3. Vandenesse: jesteś szybka jak błyskawica i nieoceniona. Masz rację, Jolanta napisała piękną recenzję:)

      Usuń
  2. Na pewno sympatyczne przeżycie. Powrót do dzieciństwa... Dobry pomysł ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. ajajajajajaj jak fajnie, że Ci się spodobało!!! Uwielbiam tą część - oczywiście mam ją też na półce, chociaż nie mam dzieci ;) Pettson jest tak rozczulający, że mam ochotę go przytulić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie mi się podobało, bardzo Ci dziękuję i proszę o polecenie tytułu, który Tobie najbardziej przypadł do gustu.

      Usuń
    2. Jestem całkowicie bezkrytyczna co do tej serii - podobały mi się wszystkie części bez wyjątku :) Ale jak już to polecam "Kiedy mały Findus się zgubił" bo to pierwsza część i tam właśnie opisane jest jak to się stało, że kotek znalazł się u staruszka. "Polowanie na lisa" też jest świetne... "Goście na Boże Narodzenie" też jest świetne... "Minuta koguta" też i jeszcze "Tort urodzinowy" i jeszcze "Rwetes w ogrodzie"... Mogę tak jeszcze długo ;))) Pozdrawiam gorąco

      Usuń
  4. Jak gdzieś zobaczę, to też chyba kupię, choć u nas jeszcze trochę poleży (nie trzeba będzie dziecku oddawać, hehe), ale ja po prostu nie mogę, nie potrafię przejść obok ciekawej książki dla dzieci. Sobie mogę nie kupować wcale, naprawdę, a synkowi chciałabym wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jak ja to rozumiem:) Polecam Ci gorąco recenzję Jolanty:
      http://zaksiazkowani.blogspot.com/2010/03/idylla-svena-nordqvista-pettson-i.html

      myślę, że po niej nie będziesz się zastanawiac nawet chwili:)

      Usuń
  5. Bardzo fajna okładka, treść wydaje się równie ciekawa, tylko szkoda, że to takie króciutkie :). Niestety żadnego malucha, któremu mogłabym taką książeczkę sprezentować nie znam, ale nie omieszkam do niej zajrzeć podczas najbliższej wyprawy do księgarni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To byłby fajny pomysł, żeby wszystkie historyjki wydac w jednej książce, to byłby prawdziwy rarytas:)

      Usuń
  6. Mimo tego, że jest to książka kierowana do dzieci (a przynajmniej teoretycznie! ;-)) to chętnie zapoznałabym się z jej treścią, ponieważ zapowiada się nieźle. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli są dzieci - to jest fajnie - jest pretekst, żeby książkę zakupic, a frajdę mają i dzieciaki i dorośli:)

      Usuń
  7. Oj chyba moje wewnętrzne dziecko wyjdzie z ukrycia. Po prostu muszę poznać pana Pettsona i jego kota! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądząc po avatarku, ta pozycja jest zwłaszcza dla Ciebie:)

      Usuń
  8. Haha, to rzeczywiście jest problem;) Książka niby dla dzieci, ale mam teraz dużą ochotę na jej przeczytanie. Tylko skąd ją wezmę?;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie książeczka wygląda na ciekawą. Nie słyszałam dotąd o niej ani razu.

    Wiesz, nie musisz książeczki oddawać - możesz dziecku POŻYCZYĆ na czas NIEOKREŚLONY. :D Tak samo, jak mi moja mama pożyczyła jakiś czas temu swój regał z klasyką... Haha. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to my w domu działamy na tych zasadach od dłuższego czasu, już sama nie wiem co moje:)

      Usuń
  10. Faaajne! A skoro dla dzieci ukrytych w ciałach dorosłych osób, to zdecydowanie dla mnie. ; )

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubie , strasznie przepadam za takimi książkami . :D
    Zapraszam do mnie books-for-imagination.blogspot.com i oczywiście obserwuje . :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, miło mi. Obiecuję wpaśc do Ciebie po urlopiku:)

      Usuń
  12. Piękne ilustracje. Kupię swemu synu :)

    OdpowiedzUsuń