wtorek, 24 lipca 2012

Ziarno prawdy, Miłoszewski Zygmunt


Autor:   Miłoszewski Zygmunt
Seria:  Mroczna seria
Wydawca:  Wydawnictwo W.A.B.
Rok wydania:  2011
ilość stron: 400

Dzisiaj coś lżejszego, żebyście nie myśleli, że ja sobie tylko lubię komplikować  życie…

Z CYKLU: DOBRE, BO POLSKIE

Z czym kojarzy się Wam pojęcie dobrego kryminału? Ostatnio płyniemy na fali (ba, to już powódź)  modnych, skandynawskich, mroźnych klimatów…albo klasyka…ale jeśli chcemy czegoś rodzimego? Czegoś z naszego podwórka? W dodatku na najwyższym poziomie?
Nie czytam kryminałów nazbyt często, ale jeśli już za czymś się rozglądam, to taka pozycja musi spełniać kilka kryteriów. Ważne jest, aby śledzić rozwiązanie zagadki kryminalnej na oryginalnym tle,  żeby autor potrafił sprzedać jakąś ciekawą historię obok najważniejszego wątku, żeby nie eksponował jedynie zbrodni.  Dobry pisarz pozwala otrzeć  się inteligentnemu czytelnikowi o prawdę, pozwala domyśleć się przez jedno uderzenie serca, kto jest  prawdziwym  sprawcą, pozwala niemal zajrzeć mu w oczy,  po czym równie szybko i umiejętnie zmyli wszystkie tropy i zwiedzie na manowce …i wreszcie – pozwólcie wypowiedzieć mi się  jako kobiecie – autor powinien zadbać, aby  rozwiązanie zagadki przypadło w udziale szalenie inteligentnemu przedstawicielowi prawa… Niedawno przeczytałam książkę, która spełniła wszystkie moje powyższe kryteria, która oczarowała mnie i na zakończenie pozostawiła z nieodpartym wrażeniem, że teraz długo poczekam na tak wysmakowany i dobry kryminał.


Co prawda „Ziarno prawdy” to drugi tom przygód Teodora Szackiego, pierwszy (dość przyzwoity)  kryminał tej serii „Uwikłanie” przeczytałam później – przestawiając kolejność bez żadnego uszczerbku dla zdrowia.  Teodor Szacki to białowłosy prokurator z Warszawy (w tym miejscu miałam sporo problemów, żeby wyobraźnia przestała mi podsuwać w jego roli Huberta Urbańskiego). Prokurator Szacki na skutek niepowodzeń i perturbacji życiowych przenosi się do Sandomierza. Nie potrafi się odnaleźć w nowym środowisku, ale już wkrótce…jego umiejętności staną się bardzo użyteczne. Zamordowana zostaje jedna z najbardziej znanych i lubianych osób w mieście, a tropy prowadzą daleko w przeszłość… przy okazji naświetlając sprawy zgromadzone wokół „mitów” narosłych w związku ze  skomplikowanymi polsko – żydowskimi  stosunkami.


Z pewnością Sandomierz to miasto, którego nie trzeba specjalnie reklamować, posiadające niepowtarzalny klimat, który autor umiejętnie oddał w swojej powieści wraz z zabytkami, ciekawostkami, nawet anegdotkami dotyczącymi kręcenia serialu „Ojciec Mateusz”.  Powieść zawiera wszystkie elementy gwarantujące rozrywkę najwyższego gatunku: świetną historię, dobrze wykreowane postaci pod względem ich konstrukcji psychologicznej, przebłyski humoru dla rozładowania napięcia oraz głównego bohatera - detektywa, który – uwierzcie – nie zatrze się w bezimiennym tłumie postaci literackich. Dużym atutem naszego rodzimego pisarza jest jego warsztat literacki. Pana Miłoszewskiego po prostu świetnie się czyta! Czekam z niecierpliwością w jaką kolejną kabałę zostanie uwikłany  nasz  przystojny prokurator.

41 komentarzy:

  1. Bardzo lubię Miłoszewskiego i książka także bardzo mi się podobała. Polecam pozostałe jego kryminały, jeżeli jeszcze ich nie czytałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam tylko Uwikłanie, wiem że napisał powieśc grozy Domofon i Góry Żmijowe (chyba dla młodzieży). Jakie są pozostałe kryminały?

      Usuń
    2. Domofon jest ok, chociaż na początku, tzn. przez ok. pół książki dziwiłam sie czego mam się bać:), ale póżniej juz się bałam.
      Uwikłanie świetne, zupełnie inne niż film na podstawie książki.

      Usuń
  2. Kolejna książka, którą z chęcią przeczytam. Kusicielka:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny kryminał z cyklu Mroczna Seria - mi też się bardzo podobał. Czekam na dalsze części - Uwikłania nie czytałam ale chyba nie sięgnę bo to tak nie chronologicznie by było... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam ciekawa, dlaczego musiał z Warszawy uciekac, więc sięgnęłam:)

      Usuń
    2. Jak facet ucieka, to zazwyczaj musi:)

      Usuń
    3. ale, żeby Szacki też?

      Usuń
  4. Nie jestem jakąś ogromną fanką kryminałów, choć czasami je czytuję i jest to przyjemnie spędzony czas. Lubię również poznawać nowych polskich pisarzy, a Twoja recenzja zdecydowanie mnie do zapoznania się z twórczością Miłoszewskiego zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja:) jestem fanką dobrej literatury, a ta książka z pewnością się do niej zalicza:)

      Usuń
  5. Urbański jako Szacki?... Dobre:-) Cieszę się, że ci się podobało. Ja też jestem zdania, że to jeden z lepszych polskich kryminałów, jakie się ostatnio pokazały na rynku, mimo że oczywiście znajdą się malkontenci, którzy będą szukać (i zapewne znajdą) dziury w całym... Też czekam na więcej:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...ostatecznie musiałam się pogodzic z tym, żeby Szackim został Roberta Kozyra, też się uczepił...;)

      Usuń
  6. Czytałam jakiś czas temu, bodajże w styczniu. Zaczynałam czytać i po opisach dziwnych odgłosów odniosłam wrażenie, jakby do pierwsza wymieniona osoba miała paść celem mordersy. Stało się inaczej , znaleziono ciało i do tego nagie. Uwielbiam kryminały. Polskich, zapewniających kawał dobrej literatury czytałam niewiele. Ten porusza, to , co nam Polakom nie jest obce, czyli podział: my i Żydzi. Bardzo mi się podobała ksiażka i również ją polecam innym. Wszak, toczy się dyskusja czemu nie czytamy polskich twórców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedyny kryminał, jakiego nikomu nie oddam, bo z pewnością do niego wrócę:)

      Usuń
  7. Słyszałam nieco o prozie Miłoszewskiego, ale nie miałam jeszcze okazji czytać jego książek. Chyba rozpocznę przygodę z twórczością tego pana. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komu jak komu, ale jestem pewna, że Tobie akurat powinno się spodobac. I oczywiście podzielisz się z nami jakimiś historycznymi nieścisłościami;) ...ale w sumie to jest książka na poziomie i dam głowę, że pan Zygmunt odrobił porządnie lekcje:)

      Usuń
  8. Kiepsko u mnie z wiarą we współczesną prozę polską. A zwłaszcza w kryminały. Większość, z którymi mam do czynienia jest kiepska. "Ziarno prawdy" wydaje się być ciekawe, a skoro tak chwalisz pana Miłoszewskiego, to chyba dam mu szansę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobieto małej wiary, nie błądź więcej i sięgnij po prozę polską, a po Miłoszewskiego najpierw, bo lato sprzyja kryminałkom:)

      Usuń
  9. Niestety nie słyszałam, ani nie czytałam. Może niedługo to nadrobię. brzmi bardzo ciekawie, i tyle zachwalania autora, u góry w komentarzach... Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak są zachwalane skandynawskie kryminały, a tu pod nosem coś fajnego ucieka:)

      Usuń
  10. Zapowiada się ciekawie i interesująco... Inglisze komony lubią takie pozycje i jeśli nadarzy się okazja- sięgną po nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inglisze komony się nie zawiodą:)

      Usuń
  11. Czytałam "Uwikłanie" i "Domofon" i jestem zachwycona Miłoszewskim. Świetna kreacja postaci, nieprzewidywalna fabuła. Po recenzowaną powieść też sięgnę, nie mogę się już doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede mną jeszcze Domofon, mam nadzieję, że w tym gatunku autor sprawdzi się tak jak w kryminałach:)

      Usuń
    2. Sprawdza się. Chyba nie będzie przesadą, że to najlepszy horror jaki czytałam :)

      Usuń
  12. Lubię kryminały, a z tym autorem jeszcze się nie spotkałam. Wprawdzie należę do miłośników skandynawskich kryminałów, ale nie znaczy to że dyskryminuję rodzimą produkcję;) W mojej bibliotece jest tylko "Uwikłanie". Chyba powinnam się za nim rozejrzeć;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziarno prawdy o niebo mi się bardziej podobało, ale warto zachowac chronologię:)

      Usuń
  13. Dużo dobrego już czytałam o tej książce. Choć nie jestem fanką kryminałow jest ona na mojej piorytetowej liście książek do zdobycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też specjalnie nie rozglądam się za kryminałami, ale ten mnie zachwycił:)

      Usuń
  14. Jeśli o twórczość tego pana chodzi to mam w planach "Domofon". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już troszkę zaczynam orientowac się w Twoich gustach, lubisz jak Cię trochę postraszy ;)

      Usuń
  15. A ja wciąż nie przeczytałam żadnej z jego książek.Czas to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam okazji czytać żadnej książki z mrocznej serii. Muszę to zmienić w ja najkrótszym czasie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Właściwie nie znam pisarzy wydawanych w tej serii poza Miłoszewskim I Krajewskim (np. Dżuma w Breslau):)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam jeszcze twórczości Miłoszewskiego, ale nabyłam już jedną jego książkę ,,Uwikłanie'' i zamierzam w wolnej chwili przeczytać. Jestem więc ciekawa, czy przypadnie mi ona do gustu. Czas pokaże. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwikłanie - było dośc przeciętne, chociaż wykreowane postaci bardzo mi się podobały, dopiero druga częśc mnie naprawdę zachwyciła:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Domofon jest niesamowity, a tej ksiązki jeszcze nie czytałam. Z naciskime na "jeszcze":)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jako że przyszło mi mieszkać w Sandomierzu już dwunasty rok, mam potrzebę zapoznania się z tą książką ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo jestem ciekawa Twoich spostrzeżeń na ten temat, jako osoby, która zna wszystkie te miejsca:)

      Usuń
  22. Jest zauroczony Miłoszewskim po przeczytaniu książki "Uwikłanie" i nie jest to tylko moja opinia, ale już kilku moich znajomych czytało tą powieści i wszystkie są zachwycone. O pisarzu można wyrażać się albo źle albo w superlatywach. Podobnie jest z książkami, które napisał. Mogą się albo podobać albo nie. Jednak Zygmunt Miłoszewski jest moim zdaniem jednym z najlepiej rozpoznawalnych i ciekawszych pisarzy w Polsce, który tak ujmuje swoja prozą. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń