niedziela, 25 listopada 2012

Portret Doriana Graya, Oscar Wilde




„Portret Doriana Graya” to uniwersalna, a jednocześnie wielopłaszczyznowa powieść. Przedstawia upadek ogólnie uwielbianego człowieka, któremu los podarował  urodę, bogactwo i wpływowych przyjaciół. Kiedy zadebiutował, swoimi skrzydłami otoczyli go wpływowi ludzie: malarz, który go sportretował i lew salonowy, cyniczny intelektualista i dandys, który zapragnął ukształtować go na swoje podobieństwo.

Dorian widząc świeżo ukończony portet, a znajdując się pod wpływem hipnotyzujących słów lorda Henryka o skutkach utraty młodości - rzuca losowi fatalne we wszystkich późniejszych skutkach wyzwanie. Odtąd każdy postępek Doriana „odbije się” w jego portrecie, przejmując niejako odpowiedzialność za jego grzechy.

Słowa, które lord Wotton sączy Dorianowi do ucha, można  uznać za program  modernistycznego estetyzmu, którego Oscar Wilde był przedstawicielem („sztuka dla sztuki, artysta ponad moralnością). Hrabia Wotton przekonany jest, że jako esteta i indywidualista predestynowany jest do tego, aby uczynić dzieło sztuki z własnego życia. Celem egzystencji Doriana, który wkrótce przerasta swego mistrza, stało się  poszukiwanie piękna i wyrafinowanej formy we wszystkich przejawach życia, przy czym  stopniowo w osiąganiu swych celów staje się bezwzględny i okrutny. Staje się potworem, zachowując niewinną twarz.

Nie unika upadku (i tkwi w tym jakiś fatalizm), całe jego dekadenckie, skrajnie ekstrawaganckie życie zmierza ku demoralizacji i nieuchronnej zagłady, ale jednak zrobił co mógł, aby  jego istnienie  samo w sobie stanowiło formę uprawiania sztuki.

"Portret Doriana Gaya" jest dziełem niezwykłym. Owiane nutką skandalu, okrzyknięte arcydziełem, niełatwe w interpretacji. Autor z jednej strony przekonuje, że artysta jest "nadczłowiekiem", a z drugiej - z całą brutalnością odsłania amoralność takiej koncepcji sztuki. Być  może autor chciał przekazać, że dzieło sztuki, w tym powieść, ma bezlitośnie demaskować prawdę o ludzkiej duszy i naturze? 

48 komentarzy:

  1. Już myślałam, że pomyliłam blogi i nie trafiłam do Ciebie. Zmiany widzę. :)

    Klasyka dziś u Ciebie zagościła, u mnie jest jej zdecydowanie zbyt mało. Za to pochwalę Ci się, że dostałam w tym tygodniu "Ru". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Ci się spodoba, na mnie wywarła duże wrażenie:)

      Usuń
  2. Ciągle jeszcze nie miałam okazji przeczytać, a tak bardzo chcę... muszę się w końcu zmobilizować!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i nie żałuję, jednak mimo wszystko nie uważam tej lektury za taką wspaniałą. Nie wciągnęła mnie jakoś.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam (znowu wstyd, ech) ale planuję nadrobić.. Kiedyś ;) Jak już znajdę sposób na rozciągnięcie czasu żeby doba była dłuższa, czas pracy krótszy, weekendy czterodniowe minimum.. Ech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby tak ktoś wymyślił "spowalniacz czasu" dla moli książkowych, to byłby chyba lepszy gadżet od tych wszystkich e-booków:)

      Usuń
    2. Taki spowalniacz to by było coś ekstra :) "Portret..." dopisuję do niekończącej się kolejki... :)

      Usuń
  5. Swego czasu bardzo mnie ta książka poruszyła... Warto zreszą znać, bo motyw podejmowany jest przez wielu współczensych twórców, a wątki wywodzące się stąd pojawiają się w filmach, sztuce, wszędzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie:) To jest też tak uniwersalna książka jak Romeo i Julia - nie każdy czytał, ale każdy zna.

      Usuń
  6. Też napisałam w tym tygodniu recenzję "Portretu..." na LC :) Piękna książka z głębokim przesłaniem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś zaczęłam czytać, ale nie skończyłam. Nawet już nie pamiętam dlaczego. Potem widziałam film (raczej taki sobie) i obiecałam sobie powrót do książki. Muszę w końcu zrealizować obietnicę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam się, że sztuka teatralna bardziej mi przypadła do gustu niż film.

      Usuń
    2. O, wersję teatralną chętnie bym zobaczyła. Ale najpierw książka! :)

      Usuń
  8. Dane mi było czytać tylko fragmenty tej książki, ale z pewnością w końcu zdobędę własny egzemplarz i dokonam całościowej lektury. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam różne opinie o tej książce,może kiedyś

    OdpowiedzUsuń
  10. pozycja która mnie zaciekawiła - postaram się przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedno z tych ponadczasowych arcydziel literatury, ktore sie ani troche nie starzeja.

    Btw. moj pierwszy kontakt z "Portretem..." to bylo sluchanie w malolactwie kolejnych odcinkow w radiu codziennie o 23.50 - to czekanie niemal do polnocy, zeby wysluchac 10 minut tej mrocznej opowiesci to bylo COS ;-))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapewne nie mogłaś potem zasnąć!

      Usuń
    2. W tamtych czasach tak ciezko bylo doczekac do polnocy, ze padalam jak kawka ;-)).
      (czasami nawet PRZED ;-)) )

      Usuń
  12. Bardzo żałuję, że nie przeczytałam Doriana, kiedy miałam okazję :( Zdołałam ogarnąć pierwsze strony i już musiałam książkę oddać do biblioteki... Ale planuję zakupić ją na wieczne posiadanie - warto :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznam że książki nie czytałam, ale oglądałam film, bardzo mi się podobała, książkę mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam książkę w planach od dawna, na półce też kurzy się już jakiś czas, muszę w końcu przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. W liceum bodajże czytałam Portret...bardzo mnie ta książka i poruszyła i zafascynowała. Czytajac twoją 9doskonała, jak zawsze:)) recenzję, zastanawiałam się, czy po książkę nie sięgnąć raz jeszcze, jestem ciekawa, a jednocześnie obawiam się, jak teraz bym ja odebrała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że do tej książki się po prostu dojrzewa, więc myślę, że nie masz się czego obawiać:)

      Usuń
  16. Powieść czytałam bardzo dawno temu, uwielbiam jej klimat, dlatego koniecznie muszę sobie przypomnieć tę lekturę, tym bardziej, że mam ją na swojej półce :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To faktycznie niezwykła książka a po Twojej recenzji zaczęło mnie korcić, by przeczytać ją jeszcze raz...

    OdpowiedzUsuń
  18. Książkę czytałam dwukrotnie. Najpierw z własnej nieprzymuszonej woli, a później, aby ją sobie odświeżyć jako lekturę na studiach. Za każdym razem odkrywałam w niej coś nowego. Przerażała i przekazywała swoistą naukę jednocześnie, a Oscar Wilde bez wątpienia wielkim pisarzem był! Do teraz uwielbiam wracać chociażby do jego aforyzmów :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetna książka! Byłam nią oczarowana.
    P.S. Ale się zmieniło u Ciebie:D.
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam tą książkę na półce i spokojnie czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam te książkę będąc w liceum. Pamiętam, że nie do końca była dla mnie zrozumiała. Muszę koniecznie ponowić lekturę, bo zrobiłaś mi wielkiego smaka:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam swego czasu ale rzuciłam w kąt. Muszę wrócić do tej książki. Pamiętam, ze było tam całe mnóstwo świetnych cytatów.

    OdpowiedzUsuń
  23. Słyszałam o tej książce naprawdę wiele dobrego,ale sama jeszcze nie miałam okazji jej czytać. W wolnej chwili jednak popytam o nią w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  24. Już kilka razy zabierałam się do tej książki, ale zawsze coś innego wpadło mi w ręce. Czas na kolejne podejście :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Rzeczywiście "Portret Doriana Graya" to książka niezwykła. Dla mnie bohater jest ucieleśnieniem dandyzmu i dekadencji, o której wspominasz. Dzięki Twojej recenzji nabrałam ochoty na pozostałe dzieła Wilde'a:) A Ty czytałaś coś poza Dorianem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, do tej pory nie, ale chciałabym przeczytać najpierw jego biografię i rozglądam się co by tu...widziałam książkę Parandowskiego "Król życia" może od tego zacznę, bo myślę że życie Oscara Wilde było równie intrygujące, jak książki...

      Usuń
  26. Słyszałam o Dorianie wiele, ale wciąż nie miałam okazji zapoznać się z nim osobiście. Czuję, że książka przypadnie mi do gustu, sama nie wiem dlaczego tak długo zwlekam z lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  27. Czytałam i bardzo podobał mi się "Portret..." :) niektóre cytaty znam nawet na pamięć :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Czytałam "Portret Doriana Graya" kilka razy, ale niestety nadal nie posiadam na własność, przez co bardzo ubolewam. Pamiętam, że za pierwszym razem była dla mnie bardzo poruszająca, z resztą przy kolejnych podejściach także wywierała na mnie niemałe wrażenie. Klimat jest niesamowity.

    OdpowiedzUsuń
  29. Dobra i interesująca pozycja. Powiedziałabym, że nawet pouczająca ;)Czytałam ją już dość dawno temu, być może już czas, aby do niej powrócić... :)
    Pozdrawiam
    Leonek

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo ciekawa pozycja. ;) Lubię twórczość tego autora. Wilde jest jednym z moich ulubionych autorów.
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo dobrze wspominam tę lekturę, urzekła mnie i wypisałam z niej sporo cytatów. Film też był niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Chętnie przeczytam tą książkę, po obejrzeniu filmu "Liga niezwykłych dżentelmenów" miałam na nią straszną ochotę, jednak jeszcze tego nie zrobiłam, mam nadzieję, ze w przyszłości sie uda.

    OdpowiedzUsuń
  33. Od dawna mam tą książkę w swoich czytelniczych planach:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Przeczytałam kiedyś w jeden wieczór. Rewelacyjna! Po Twojej recenzji mam ochotę do niej wrócić.:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Czytałam dawno i prawdę mówiąc niewiele z niej pamiętam - chyba byłam wtedy za młoda :(. Dlatego m.in. rzuciłam się na te recenzje, jak zobaczyłam ją u Ciebie na blogu. Może warto by było wrócić do tej pozycji?

    Przy okazji zapraszam Cię do mojego wyzwania autorskiego
    http://babskieczytadla.blogspot.com/p/autorskie-wyzywanie-europa-da-sie-lubic.html
    Zamierzam troszkę je zmienić, żeby było łatwiejsze i ciekawsze. Jutro pojawi się notka o tym na blogu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się wyzwanie, będę śledzić;)

      Usuń