poniedziałek, 1 kwietnia 2013

PAPIEŻ FRANCISZEK. Kard. Jorge Mario Bergolgio, Chciałbym Kościoła ubogiego dla ubogich


Franciszek – papież „bez pompy”

Kiedy 13 marca 2013 roku o godzinie 19.06 nad Kaplicą Sykstyńską uniósł się biały dym, oznajmiający wybór nowego namiestnika Kościoła, a w chwilę potem ogłoszono jego imię, nikt nie krył zaskoczenia. Nowy papież wybrał na swego patrona „Biedaczynę z Asyżu”, a jednocześnie od pierwszego momentu, gdy został przedstawiony wiernym, zaczął zaskakiwać swoją skromnością i pokorą, niechęcią do zbytku, przesadnego „celebrowania” i ostentacji. Należy się spodziewać, że tymi gestami Franciszek określa nie tylko swoje prywatne stanowisko i postawę, które jak sądzę dla wielu stanie się swego rodzaju „wyrzutem sumienia”, ale jednocześnie i jednoznacznie wyznacza kierunek reform Kościoła Katolickiego.

Na efekty pracy papieża, a tym bardziej na pierwszą autorską książkę, musimy cierpliwie zaczekać, dlatego warto sięgnąć do innych źródeł. Katolicka Agencja Informacyjna w krótkim czasie opracowała i wydała książkę przedstawiającą sylwetkę papieża, poglądy, które głosił jeszcze jako kardynał Jorge Mario Bergoglio. Książeczka objętościowo nie jest wielka, trochę brakowało mi fotografii, ale zawiera sporo informacji. Opracowanie składa się z dwóch części. Pierwsza - zawiera życiorys papieża i rozmowę z uczestnikiem konklawe - kardynałem Zenonem Grocholewskim oraz z księdzem Andrzejem Koprowskim, dyrektorem Radia Watykańskiego. Pierwszy rozmówca dzieli się swoimi wrażeniami, wyjaśnia w jakim duchu odbywały się wybory. Drugi - skupił się na roli, jaką kardynał odegrał w Argentynie i tamtejszym Kościele. Ksiądz Koprowski przewiduje, że Franciszek będzie człowiekiem czynu, a nie papieżem zatopionym w księgach. W Buenos Aires często odwiedzał najuboższych i wykonywał wśród nich swoją posługę, nie korzystał z przywilejów wynikających z urzędu, który piastował. Korzystał z komunikacji miejskiej, robił zakupy na targu i gotował. Zatem gesty Franciszka, który pełen pokory i skromności wstępuje w progi watykańskiego splendoru, są  autentycznie szczere. Jeżeli kogoś zaś interesują zarzuty, jakie pojawiły się w stosunku do kardynała, dotyczące jego postawy wobec dyktatury wojskowej w Argentynie, to znajdzie w tej części rozmowy wyjaśnienia, jak wyglądała sytuacja polityczna w tym kraju, w latach 1976-1983.

Druga część książeczki jest merytorycznie ważniejsza dla osób, które chcą poznać poglądy papieża. Jest to antologia krótkich tekstów, wykładów, przemówień i homilii kardynała Jorge Mario Bergoglio, wygłoszonych w latach: 2009-2013 oraz pierwsze przemówienia wygłoszone już po wyborze. Podczas lektury dochodzi się do wniosku, że Franciszek nie tylko głośno mówi o najpoważniejszych problemach, ale też potrafi upomnieć się o najbardziej poszkodowanych i pokrzywdzonych. Bezkompromisowo broni roli tradycyjnej rodziny, sprzeciwia się adopcji dzieci przez związki partnerskie, ze względu na ich prawo do wychowywania przez ojca i matkę. Jednakowo jest surowy wobec eutanazji i przerywania ciąży.

Podczas mszy św. inaugurującej pontyfikat na placu św. Piotra, 19 marca 2013 roku – papież wyznaje, że swoje powołanie będzie realizował biorąc sobie za wzór św. Józefa, który otacza opieką  Marię i Jezusa „nieustannie nasłuchując Boga, będąc otwartym na Jego znaki, gotowym wypełniać nie tyle swój, ile Jego plan” oraz św. Franciszka z Asyżu, bo to oznacza poszanowanie każdego Bożego stworzenia oraz środowiska, w którym żyjemy. Na spotkaniu z dziennikarzami papież wypowiada słowa: „ Och, jakże bardzo chciałbym Kościoła ubogiego i dla ubogich!” - oby były prorocze…


Recenzję napisałam dla WYDAWNICTWA M.  Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję.

9 komentarzy:

  1. Jak to miło, że ktoś jeszcze, prócz mnie, zauważył tę książeczkę. Faktycznie niewielka, ale są podstawowe informacje o nowym papieżu i trochę tekstów kazań, bardzo ciekawych pod względem społecznym.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się, że jest to dość interesująca pozycja;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak sobie myślę, że to chyba dla mnie obowiązkowa lektura.
    Oby otoczenie Papieża pozwoliło mu realizować swoją wizję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę z chęcią poznam.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za te lekturowe rekolekcje...

    OdpowiedzUsuń
  6. książki o nowym papieżu wyskakują jak grzybki po deszczu :) sama tez chętnie przeczytałabym którąś z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba dobrze przeczytać tę książkę, w oczekiwaniu na coś co kardynał Bergoglio napisze już jako Franciszek;) Przepraszam że poprawię, ale z tego co wiem papież to po prostu Franciszek, "I" doda się dopiero wtedy, gdy kolejny papież po nim przyjmie to imię. Mam nadzieję, że nie obraziłaś się za tą uwagę;)

    OdpowiedzUsuń