wtorek, 7 maja 2013

Poza utartym szlakiem, antologia

Podróżować znaczy: żyć 


„Poza utartym szlakiem” to antologia reportaży dotyczących podróży w różne części świata. Zgodnie z obietnicą wydawcy – nie otrzymujemy nic szablonowego, nic, czego można dowiedzieć się z oferty standardowych programów biur podróży. Gwarancję stanowią nazwiska autorów – podróżników z fantazją (czasem ułańską), prawdziwych trampów i globtroterów, którzy zawsze pędząc w nieznane, unikając niebezpieczeństw i przeżywając swe niesamowite przygody, skrzętnie notują wrażenia w swych „dziennikach podróży”.

Książka jest wspólnym przedsięwzięciem Oficyny Wydawniczej Mercator oraz portalu Peron4.pl (o niezależnym podróżowaniu). Efekt tej współpracy wzbudza uznanie. Jednym z celów projektu było udowodnienie, że nie jest sztuką podróżowanie z pełnym portfelem, a spędzanie urlopu w hotelach all inclusive i w najbardziej obleganych miejscach to strata energii. Sztuką jest dotarcie do miejsc pozbawionych zgiełku, nieznanych mediom, które gwarantują autentyczne doznania.

„Poza utartym szlakiem” to nie do końca literatura drogi. Zwraca uwagę przede wszystkim na człowieka, warunki, w jakich żyje, jego lęki, problemy i czynniki, które go ukształtowały. Ważną rolę odgrywa kontekst historyczny i plastycznie przedstawione warunki przyrodnicze, bez uprzedzeń i ucieczek w stereotypowe opinie.


Dzieci z wioski Jharkot w Nepalu (autro zdjęcia: R.R. Maciąg) Kupując książkę - dokładasz cegiełkę na    budowę szkoły w tej wiosce. (źródło zdjęcia)

Główną cechą zbioru jest jego różnorodność. Siedemnaścioro autorów zdaje relacje ze swych wypraw w różne części świata. Odwiedzimy wioski u stóp gór Nanga Parbat i K2, poszukamy zaginionych w dżungli ruin miasta Majów, zobaczymy plażę nad jeziorem Bajkał, ale także smętne pozostałości dumnego niegdyś Morza Aralskiego. Spędzimy tydzień w kartonowo-blaszanym domku obok portu w Baku, zachwycimy się baśniową architekturą „Manhattanu pustyni” w Jemenie, dowiemy się z czego (oprócz ruin) słynie Baalbek, poznamy baśniowe (ale pozbawione bajkowego zakończenia) życie ostatniego maharadży Kaszmiru. Przyjrzymy się pracy w maleńkim szpitalu w Bangladeszu, poznamy urocze dzieciaki w nepalskiej szkole, zobaczymy jak toczy się życie w miastach w Indonezji, kilka lat po tsunami. Odwiedzimy festiwal krzyżowania, stanowiący „wypaczony” obraz męki Pańskiej w Wielki Piątek na Filipinach i dowiemy się dlaczego Festiwal Wegetariański w Tajlandii nie ma nic wspólnego z jedzeniem.


                                                 "Manhattan pustyni" - Jemen (źródło zdjęcia)

Nie sposób odnieść się do wszystkich reportaży. Wszystkie utrzymane są na jednakowo wysokim poziomie i każdy – bez wyjątku – zasługuje na wzmiankę. Jednym z autorów jest twórca portalu Peron4.pl Grzegorz Król, uczestnik projektu „Afryka Nowaka”, upamiętniającego postać podróżnika Kazimierza Nowaka, pierwszego człowieka na świecie, który samotnie przemierzył Afrykę (1931-36). W ramach tego przedsięwzięcia autor przeprawił się przez Sudan, a wrażenia opisał w reportażu „Płynie barka po Nilu”. Największe wrażenie zrobił na mnie reportaż Anny Moszko („Co się zdarzyło w gwatemalskiej dżungli”), której przygód nie powstydziłby się sam Indiana Jones – z opisem cudownych, a nieodkrytych zabytków, procederem nielegalnego handlu przedmiotami wykradzionymi z zaginionych świątyń, a także opisem wojny narkotykowej. Nie ustępuje mu fantastyczny tekst Ewy Zagawy „W oczekiwaniu na porwanie”, w którym autorka z przymrużeniem oka wyjaśnia, iż udała się w podróż, by zostać nietypową zakładniczką „jemeńskiej gościnności”.

Największym atutem książki, poza różnorodnością i wartościami czysto literackimi, są jej walory poznawcze. Od tomiku po prostu nie można się oderwać. Czasem przykuwa uwagę sam autor, czasem opis miejsca, które wygląda jak fragment rzeczywistości przeniesiony z powieści fantasy, czasem jest to opis obrzędów, które nie mieszczą się w głowie albo po urzekający styl, poczucie humoru lub cięty język. Jednak we wszystkich reportażach odnajduję to, co cenię: głód poznania, wrażliwość i sympatię do ludzi. To powoduje, że podczas lektury towarzyszy czytelnikowi cała gama doznań: od zachwytu nad pięknem przyrody, przez zaskoczenie, niedowierzanie i szok (czasem emocje aż dławią w gardle), aż po najzwyklejsze rozczulenie.



                                                    Tikal. Gwatemala (źródło zdjęcia)

Reportaże uzupełnione są mapkami, zdjęciami z podróży oraz zwięzłymi notami o autorach tekstów, którzy chociaż nie są bohaterami pierwszoplanowymi, to jednak zasługują na uwagę. Pisują i wykonują zdjęcia do „National Geographic”, „Poznaj Świat” lub innych pism. Bywają nagradzani za swoje osiągnięcia, jak Robert „Robb” Maciąg, który za wyprawę rowerową po Chinach otrzymał nagrodę Traveler; inny z autorów jest pierwszym laureatem Stypendium im. R. Kapuścińskiego. Z całą pewnością reportaże są świetne, zaś ich autorzy i autorki – to osoby nietuzinkowe. Żyją z pasją. Oddychają pełną piersią. Uczą, że można poznać „turystykę bez maski” i bez tandety. Wystarczy tylko trochę odwagi i fantazji. Wystarczy zejść z utartego szlaku.




Tytuł: Poza utartym szlakiem
Autorzy: Anna Alboth, Katarzyna Boni, Anna Burnat, Anna Dąbrowska, Marzena Grygiel, Grzegorz Król, Michał Lubina, Robert Robb Maciąg, Zuzanna Mączyńska, Natalia Mileszyk, Anna Moszko, Andrzej Muszyński, Anna Różańska, Jakub Rybicki, Bartłomiej Tofel, Julia Wizowska, Ewa Zagawa
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Mercator
ISBN: 978-83-60483-15-2
Ilość stron: 368
Kategoria: literatura podróżnicza, reportaże


Recenzję napisałam dla:



30 komentarzy:

  1. Zapowiada się fascynująca lektura! W sam raz dla miłośników podróży i reportaży ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie kusisz książką, pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kuszaca pozycja. Chetnie kiedys przeczytam, mam nadzieje, ze zachwyci mnie ta ksiazka tak samo, jak Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Po moich ostatnich wyprawach.. do książek o podróżowaniu chyba muszę przeczekać, aż mi przejdzie ;) ale jak po jakąś sięgnę to na pewno po tę polecaną przez Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie zachęcasz. Taka książkę warto przeczytać i mieć w zbiorze.)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z reportażami dopiero się zapoznaję. Uwielbiam, gdy książki piszą pasjonaci, to od razu widać, gdy jest pisana z zapałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całą pewnością to są utwory pisane z pasją:)

      Usuń
  7. Jak zwykle Twoje recenzje czyta się świetnie :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham wszelaką literaturą, która nawiązuje do podróży. Bardzo podoba mi się cel, jakim kierują się autorzy, czyli poznawać nowe, ciekawe miejsca, a nie leżeć plackiem na plaży. Twoja recenzja bardzo mnie zaciekawiła, jako,że i temat bardzo mi bliski i z wielką przyjemnością przeczytam te pozycję. Pozdrawiam Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taka podróż poza utartymi szlakami, choćby jedynie literacka, to chyba niesamowita przygoda. Chętnie się wybiorę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka w sam raz na sezon urlopowy. Świetna recenzja! Jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszcze ze mialas okazje przeczytac te ksiazke. Sama od Boliwii odczuwam duzy niedostyt, i choc tak szybko w kolejna podroz sie nie wybiore, chetnie czytam o niezwyklych podrozach. Najchetniej wlasnie o takich alternatywnych, dzieki ktorym mozna odkryc cos naprawde ciekawego i autentycznego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka powinna Ci się spodobać - to sam autentyzm, żadnej sztampy:)

      Usuń
  12. Coś, co lubię - opowieści o podróżach, ale nie tych w miejsca oblegane przez turystów. Cieszę się, że współpraca przyniosła efekt w postaci tak dobrej książki;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolejna znakomita ksiazka z reportażami.

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam taki klimat, choć nigdy bym nie pomyślała, że można ten typ literatury ułożyć w antologię.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam czytać reportaże, ucze sie wtedy empatii.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mam zbyt dużego doświadczenia z reportażami, ale ten wydaje mi się wystarczająco godny zainteresowania, bym zaczęła to zmieniać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Po takiej recenzji przeczytam na pewno - chociaz sama za podrozami nie przepadam... ;-)).

    OdpowiedzUsuń
  18. Zazwyczaj po takie książki nie sięgam, ale zainteresowałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdecydowanie coś dla mnie :) koniecznie muszę sobie kupić ten tom :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie czytałam jeszcze do tej pory żadnego reportażu, ale powyższa pozycja wydaje się naprawdę ciekawa i godna uwagi. Rozejrzę się zatem za nią w stosownej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  21. Tę książkę z przyjemnością dodałem do listy, choć kiedy przyjdzie na nią termin? Ostatnio bardziej mnie zajmują podróże do wnętrza duszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Intrygująca. Reportaże jeszcze przede mną, ale będę miała tę książkę na uwadze. Liczba stron robi wrażenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba najciekawszym atutem tej książki jest fakt, że kupując ją pomagamy dzieciom. Takie akcje są potrzebne a na większą skalę pozwalają stworzyć coś, co bez nich może nigdy by nie powstało...

    Pozdrawiam Olu

    OdpowiedzUsuń
  24. Przepadam za takimi książkami, bo są one dla mnie jedyną formą podróży do nieznanych mi miejsc. Chętnie przeczytam tę publikację. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Szkoda, że nie lubię opowiadań

    OdpowiedzUsuń