wtorek, 11 czerwca 2013

Czy ktoś podejmie wyzwanie?

„Doktorzy” Erich Segala to głośna powieść z roku 1985, napisana z epickim rozmachem, ukazująca losy młodych ludzi studiujących medycynę. Przedstawia losy piątki przyjaciół, ich dzieciństwo, relacje z rodzicami, pełną poświęceń naukę w Harvardzkiej Szkole Medycznej, przyjaźnie, pierwsze miłości, zawody, rozterki związane z wyborem drogi życiowej, poświęcenie i pasję, rozczarowania i sukcesy, a przy okazji – przynosi mnóstwo terminów medycznych…

„Doktorzy” to nie tylko wnikliwy obraz systemu szkolnictwa . To także w bardzo realistyczny sposób ukazana wyboista droga, którą trzeba pokonać, zanim spełni się swoje marzenia (proces uświadamiania sobie własnych słabości i ograniczeń, niedoskonałości systemu, różnice między tym, czego oczekiwaliśmy a realiami). Wszystkie te kwestie pokazane zostały na szerokim tle, uwzględniającym autentyczne wydarzenia historyczne (lata 60. i 70. ) i najważniejsze problemy, z którymi borykało się (i nadal boryka) społeczeństwo amerykańskie.

„Doktorzy” i jej kontynuacja „Absolwenci” to powieści szeroko znane. Dotyczą konkretnej grupy zawodowej i przybliżają realia związane ze studiami i praktyką medyczną. Czy jednak powstały powieści, które w równie wyczerpujący sposób pokazują inne środowiska: prawników, architektów, może artystów z Akademii Sztuk Pięknych? Czy powstały dobre powieści obrazujące życie i problemy studentów w ogóle? Znalazłam książkę Davida Lodge’a „Zmiana. Opowieść o dwóch uniwersytetach”, która stanowi satyrę na środowiska uniwersyteckie, i bardzo podobną, ale mniej ambitną powieść Abby McDonald „Wymiana studencka”, dotyczącą wymiany studentek między uczelniami.

I… tyle. Jak się okazuje, moje poszukiwania nie przyniosły obfitych plonów.


A jak to wygląda w literaturze polskiej? Czy pośród licznych debiutów, zalewu książek, których bohaterowie zaszywają się w domkach na prowincji, by lizać swoje rany – nie znalazłoby się miejsce na literaturę ambitniejszą, która potrafiłaby zainteresować młodego człowieka, ponieważ dotykałaby bezpośrednio jego problemów?

Szanowni Twórcy! Czy polskie realia nie zasługują na to, by je OPISAĆ?

Całkiem niedawno na łamach miesięcznika „Forum Akademickie” znalazłam ciekawe wyzwanie rzucone literatom i twórcom przez Akademicką Oficynę Wydawniczą. Mam nadzieję, że trafi ono na podatny grunt i że znajdzie się niejeden polski autor, który zrozumie, jak ciekawy temat, wcale zresztą nie niszowy, mógłby się przed nim otworzyć!

Fragment wyzwania zamieszczony na stronie „Forum Akademickiego”:
"Jak to sobie wyobrażamy? Akcja powieści dzieje się w mieście akademickim i dotyczy grupy wyrazistych bohaterów, młodych ludzi, którzy studiują na różnych kierunkach. Autor pokazuje ich problemy bytowe, logistyczne, psychologiczne, interpersonalne, intelektualne, opowiada o przyjaźniach i miłościach, sukcesach i porażkach, wyborach życiowych i światopoglądowych, śledzi przejawy kultury studenckiej. Dostrzega przy tym różnice postaw wobec świata i spraw publicznych, zróżnicowanie społeczne i materialne, odmienność pomysłów na własną drogę życiową. Same studia nie są w powieści jedynie tłem, pozostają ważnym elementem świata przedstawionego, tak by powieść mogła być źródłem wiedzy o specyfice studiowania na różnych kierunkach i uczelniach, różnicach pomiędzy nimi, pokazywała dobrze i źle wybrane drogi studentów, a także możliwości kontynuowania nauki na studiach doktoranckich, gdzie z kształceniem łączy się praca na uczelni".

Oto link do pełnego tekstu:




Mało jeszcze znanej AKADEMICKIEJ OFICYNIE WYDAWNICZEJ życzę sukcesu, a po książkę o życiu polskich „Doktorów”, „Prawników” lub po prostu: „STUDENTÓW” - sięgnę bardzo chętnie!




                                                                                              

40 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy pomysł, choć czytając oczekiwania, jakie organizatorzy stawiają pracy dochodzę do wniosku, że nawet jeśli ktoś dowiedział się o konkursie na samym początku, może mieć problemy z ukończeniem książki na czas. Drugi problem to zmieniające się realia. Do szczególnie starych nie należę a jednak zmiany na uczelniach dokonaly się ogromne. A to oznacza, że starszych pisarzy czeka masa pracy by wgryźć się w temat. Jestem niesamowicie ciekawa pracy, która zajmie pierwsze miejsce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Terminy są po ty, by je przekładać:) Zmieniające się realia - to chyba nie problem, to więcej materiału do opracowania. Starsi pisarze - mogliby pisać o swoich czasach. Też powstałaby ciekawa książka...

      Usuń
    2. Pewnie byłaby ciekawa ale nie jestem pewna czy pokrywałaby się z oczekiwaniami organizatorów. Czytając ich wizję miałam wrażenie, że zależy im na dość aktualnym podejściu do tematu. Tak sama dla siebie zastanawiałam się jak bym do tego podeszła. Nawet jeśli mój brat nadal studiuje, wyobrażam sobie, że byłby to bardzo czasochłonny proces... Rodzi się pomysł całej serii, więc kto wie, może nawet przekraczając termin nadal byłaby szansa na wydanie książki... Tak czy siak, bardzo jestem ciekawa, co zostanie wydane :-)

      Usuń
    3. Masz rację, ale gdyby pisarze starszego pokolenia napisali o swoich czasach i umiejętnie połączyli z dzisiejszymi? Mało zostało czasu, ale z tego co czytam, organizatorzy myślą nawet o serii, więc nie jest to pomysł, który ma zostać zawieszony po jednym projekcie... Naprawdę mam nadzieję, że ktoś już pracuje nad pierwszą książką:)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy pomysł. :) Też chętnie przeczytałabym taką książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że też tak uważasz:)

      Usuń
  3. Ja również życzę sukcesu Akademickiej Oficynie Wydawniczej. Zachęciłaś mnie do przeczytania ,,Doktorów".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecaj:) To już jest "kultowa" książka i jak widać - dość unikatowa:)

      Usuń
  4. Kiedyś zaczytywałam się Segalem. I mam nadzieję, ze przyjdzie nam poczytać coś po polsku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ksiazki Segala bardzo lubie, a o polskich studentach chetnie poczytalabym. Moze sie kiedys doczekamy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję, że napisze taką książkę ktoś, kto rzeczywiście uczestniczył w życiu akademickim i zna je od podszewki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malutka, to coś dla Ciebie! Akurat świeżutko jesteś "po" i znasz od podszewki co trzeba;)

      Usuń
  7. Czytałam sporo książek Segala, ale tej nie udało mi się nigdy zastać w bibliotece więc jeszcze jest przede mną.
    Bardzo dobry pomysł. )

    OdpowiedzUsuń
  8. Obawiam, się, że polscy pisarze jakoś nie pałają większym optymizmem do tego wyzwania. A może się mylę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej się nie mylisz, bo bylibyśmy zasypani takimi książkami... Ale pomysł jest świetny i wyraźnie wskazuje czego na rynku brakuje.

      Usuń
  9. Oj, chetnie bym przeczytała taką książkę. Mam nadzieję, że ktoś kompetentny podejmie się tego wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oficyna ma świetny pomysł! Oby za realizację wziął się ktoś zdolny i podszedł do niego z dużą dozą realizmu. Ja również przeczytałabym chętnie powieść o życiu studentów i skonfrontowała ją z własnymi przeżyciami :) ale szczerze obawiam się sztucznych, przerysowanych bohaterów z dziwnymi imionami, oczywiście wegetarian itp. :p wątpię w pokolenie młodych pisarzy, a jakże bym chciała, żeby udowodnili mi, że się s mylę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bardzo podobne odczucia. Lubię Polskich autorów, jednak mało wśród nich młodych osób. Współcześni młodzi pisarze kojarzą mi się raczej z wulgarnymi książkami, gdzie albo postacie są do bólu plastikowe, albo mają głęboką depresję.

      Usuń
    2. Piją wino, noszą drogie szpilki i torebki, jadają w restauracjach i mają dziwne zawody :p

      Usuń
    3. i koniecznie zakochują się w wampirze:(

      Usuń
    4. Którego spotykają na drugiej stronie książki, ale on jej nie chce/ nie zwraca na nią uwagi przez co ona wpada w depresję, którą zapija alkoholem, mówiąc przy tym pseudo filozoficzne frazesy do swojego przyjaciela (który oczywiście kocha się w niej od dziecka).

      Usuń
    5. dziewczyny! bestseller się nam tu rodzi! :D

      Usuń
    6. Pewnie tak, ale będziemy sobie go musiały same wydać...;)

      Usuń
  11. Jestem ciekawa czy ktoś podejmie się wyzwania. Jako namiętna czytelniczka polskiej literatury, jestem wniebowzięta tym pomysłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porównując "odzew" ze strony czytelników i (w jakimś sensie) autorów, zaczynam dostrzegać przepaść między tym, co czytelnik chciałby dostać w swoje ręce, a tym, co faktycznie dostaje...

      Usuń
  12. Myślę, że pomysł Akademickiej Oficyny Wydawniczej spotka się z dużą aprobatą u innych, czego im bardzo życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam się obawiać,że spotka się z aprobatą jedynie czytelników...

      Usuń
  13. Ciekaw jestem jak będzie z realiami. Z powszechnym zżynaniem, plagiatami, itd. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rzeczywiście, brakuje książki dotyczącej życia studentów, szczególnie polskiej. Jeżeli chodzi o realia, a dokładniej plagiaty wspomniane w komentarzu powyżej...studiuję już cztery lata i nie spotkałam się w moim otoczeniu z czymś takim. Może taki "nienormalny" kierunek wybrałam - gdzie ludzie są chociaż trochę uczciwi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się też nie spotkałam, ale słyszy się to i owo, nawet na wysokich szczeblach... Cóż to jest problem i można by go poruszyć...

      Usuń
    2. Jeśli jeszcze powiecie, że nie słyszałyście o ściąganiu, to chyba za granicą studiowałyście :) W porządnym kraju za coś takiego wylatuje się z uczelni, a nie z sali :)
      A firmy, które piszą prace, całkiem dobrze prosperują. Reklamują się w internecie bez cienia krępacji, mają legalne biura, itd. Nawet jedna jakiś czas temu komentarz mi wrzuciła na bloga :) Ktoś chyba od nich kupuje ;)

      Usuń
    3. No pewnie, że zjawisko jest, a "interes" dotyczący prac magisterskich (a nawet matur!) kwitnie. Co nie znaczy, że wszyscy tak robią...

      Usuń
    4. Tego nawet bym nie sugerował. Szkoda tylko, że chyba z roku na rok coraz ich mniej w Polsce.

      Usuń
    5. To się zaczyna już w podstawówce, nie ma jakiegoś promowania samodzielnego myślenia. Gdyby uczeń był bardziej nagradzany za kreatywność, a nie za punkty, może było by lepiej. Oczywiście powinno się już wpajać, że ściąganie jest naganne - od dziecka. A swoją drogą, że z tymi biurami od sprzedaży prac licencjackich i magisterskich ktoś nie zrobi porządku...

      Usuń
  15. Faktycznie, to mogłaby być ciekawa książka. Życie akademickie to kopalnia wspaniałych historii, gotowy materiał na wiele powieści.

    A "Doktorzy" to jedna z moich najukochańszych powieści. W ogóle uwielbiam Segala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że gdybyśmy się skrzyknęły - powstałby niczego sobie zbiorek opowiadań, każdy przeżył coś ciekawego;)

      Usuń
    2. Oj tak, nie wątpię. Aż mi żal, że studia już za mną. ;)

      Usuń
  16. Czytałam Lodge'a "British Museum w posadach drży". Stricte akademicka. Polecam też "Skazani na ciszę" tegoż autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za tytuły. Gdybyś jeszcze znała jakieś polskie...

      Usuń