piątek, 21 czerwca 2013

Toskania i Umbria. Przewodnik subiektywny - Anna Maria Goławska, Grzegorz Lindenberg

„Każdy region wyróżnia się własnymi tradycjami, zwyczajami, kuchnią, temperamentem. Nie wiem, czy Włochy kiedykolwiek nam się znudzą. Wciąż pozostaje tyle miejsc, których się nie widziało albo które chciałoby się zobaczyć ponownie, tyle restauracji, gdzie czeka pyszne jedzenie, tyle kotów do pogłaskania, zdjęć do zrobienia, ale przede wszystkim tyle piękna do wchłonięcia”. /Anna Maria Goławska, Grzegorz Lindenberg: http://www.toskania.org.pl/

Przewodnik inny niż wszystkie
Toskania to położone na wzgórzach miasteczka otoczone murami. Domy z kamienia bądź cegły, pozbawione tynku, pokryte ceramicznymi dachówkami. To otulone miękkim światłem, pofałdowane pola, winnice, gaje oliwne i kamienne farmy, do których prowadzą aleje wysadzane strzelistymi cyprysami. Umbria natomiast to mniej znana, niedoceniona siostra Toskanii. Górzyste lub pagórkowate tereny, jeziora i rozległe połacie lasów, a nade wszystko – słynna kuchnia i wyborne wina.
Toskania i Umbria to regiony, które upodobali sobie podróżnicy Anna Maria Goławska i Grzegorz Lindenberg. Od ponad dziesięciu lat z niesłabnącym entuzjazmem powracali w te miejsca, aż poznali je jak własną kieszeń. Swoją wiedzą, pasją i informacjami zaczęli dzielić się na stronie internetowej, a w roku 2006 wydali swój pierwszy „subiektywny” przewodnik turystyczny. Co jakiś czas opracowanie jest wznawiane, uzupełniane i aktualizowane. Warto wspomnieć, że poprzednia edycja została wyróżniona w 2010 roku w konkursie „Najlepsze publikacje turystyczne”, zorganizowanym przez „Magazyn Literacki KSIĄŻKI”.

Toskania i Umbria. Przewodnik subiektywny to najnowsze wydanie (premiera miała miejsce 10 czerwca br.). Co wyróżnia ten przewodnik spośród publikacji dostępnych na rynku? Otóż właśnie subiektywność autorów. Dzięki temu czytelnik, poza suchymi informacjami, otrzymuje m.in. kulinarne, ale także duchowe, często bardzo osobiste wrażenia z podróży. W tekstach Goławskiej, poetki i tłumaczki, dostrzega się emocjonalne zaangażowanie, natomiast klimatyczne i nastrojowe fotografie Lindenberga, dziennikarza i socjologa, dopełniają obrazu.

Przewodnik składa się z dwóch części. Pierwsza zawiera ogólną charakterystykę regionu i kuchni włoskiej, a także garść informacji o sposobach dojazdu, klimacie, opłatach i rzeczach, które warto zabrać w podróż.

Część druga to opis większych i mniejszych miast, a nawet najmniejszych wioseczek, jeżeli tylko zawierają zabytki, które zasługują na to, by nadłożyć drogi lub zjechać z głównych traktów. Informacje, porady, przytoczone legendy pomagają wniknąć w unikalną atmosferę i klimat każdego miejsca. Dodatkowym walorem przewodnika są fragmenty mniej oficjalne. Dzięki nim czujemy się niemal jak dobrzy znajomi autorów, którym udzielają oni ostatnich porad przed samym wyjazdem – gdzie udać się na lody, a gdzie zrezygnować z poczęstunku, gdzie można zrobić dobre zdjęcie, a gdzie obrazy lub freski po prostu rzucają na kolana…

Znajdziemy tu informacje dotyczące najbardziej popularnych miejsc (Florencja, Lukka, Piza, Perugia, Asyż, Gubbio). Jeśli jednak dla kogoś są to miejsca zbyt tłoczne, hałaśliwe, zwłaszcza skomercjalizowane, a kilkugodzinne kolejki do słynnych galerii odbierają radość życia, autorzy proponują ciekawą alternatywę. Można wybrać trasy mniej uczęszczane, mniej znane, a przecież nie mniej urokliwe, pełne słońca oraz zachwycających zabytków.

"Toskania i Umbria...” to bardzo udany mariaż przewodnika turystycznego, reportażu, a także pamiętnika z podróży. To utrzymana w lekkiej i przystępnej formie lektura w sam raz na letnie upały. Polecić można ją osobom, które poważnie planują podróż, analizują trasy i zabytki, chcą najpełniej wykorzystać swój pobyt. Natomiast ci, którym wystarcza kilka istotnych faktów, mapka, zdjęcie w formacie znaczka pocztowego oraz szybki dostęp do informacji – powinni raczej sięgnąć po przewodnik klasyczny.
         
                                                                                               ***

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości portalu „Czytanie nie szkodzi” oraz wydawnictwa: Zysk i S-ka. Serdecznie dziękuję.

                                                                       ***

Autor: Anna Maria Goławska, Grzegorz Lindenberg
Tytuł:
 Toskania i Umbria. Przewodnik subiektywny.
Wydawca: Zysk i S-ka
Data wydania
: 10 czerwca 2013
Liczba stron
: 356
ISBN
: 978-83-7785-228-6
Kategoria
: przewodnik 


31 komentarzy:

  1. Super recenzja!!! Chyba ujmujesz wszystko to co najistotniejsze :) Bardzo lubię tego typu literaturę i chętnie przeczytam :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Recenzja świetna. ale książka niestety nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam, i wiem, że mnie się spodoba. Tym bardziej, że to moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach...odwiedziłoby się Toskanię... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie odwiedziłabym Toskanię. Razem z tym przewodnikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. I mnie przewodnik przypadł w pełni do gustu, jedyne co mi się nie podobało to to, że teraz potrafię myśleć tylko o wypadzie to tych czarownych miejsc;);(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinno być ostrzeżenie, że nie tylko jest subiektywny, ale też sugestywny;)

      Usuń
  7. Chciałabym odwiedzić Toskanię :) A na razie może poczytam przewodnik.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam się szczerze, że Toskania kojarzy mi się z sielskością. Poradnik muszę koniecznie przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym kiedyś odwiedzić Toskanię. Oglądałam kiedyś film ,,Pod słońcem Toskanii'' i byłam zauroczona tym cudownym miejscem. Co do powyższego przewodnika, na razie nie skorzystam, gdyż do niczego mi się nie przyda.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem już po lekturze przewodnika i postaram się niedługo coś o nim napisać. Na mnie zrobił on podobne do Twojego wrażenie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie planuję odwiedzić tej części świata...ale gdyby to się zmieniło, chętnie sięgnęłabym po właśnie taki przewodnik. Trochę nietypowy, ale właśnie o to chodzi;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aktualnie nie będzie konieczny mi przewodnik, dlatego na razie nie. Osobiście wolę właśnie takie przewodniki - subiektywne. Jeśli chcę tylko suche fakty to otwieram encyklopedię. Liczy się dla mnie osobiste podejście, takie jak w powyższym przewodniku.

    OdpowiedzUsuń
  13. Biedni Ci mieszkańcy Toskanii. Co chwila znajdzie się jakiś autor, pisarz, artysta, zauroczony tym zakątkiem, płodzi na ten temat jakieś wypociny i od razu pojawiają się hordy turystów, którzy burzą ten sielankowy spokój, który tak cenią sobie miejscowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę stanąć w obronie przewodnika, to nie ten przypadek, żadne "wypociny"... A "biedni" mieszkańcy to starzy wyjadacze, którzy wiedzą jak sobie radzić...

      Usuń
  14. Toskania to moje marzenie od zawsze. Trochę żałuję, że w tym roku zaplanowałam urlop gdzie indziej i już nie mogę tego zmienić, ale jak to mówią "co się odwlecze, to..." :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka idealna na zbliżające się wakacje:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Coś dla mnie :) lubię takie lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie bym przeczytała ten przewodnik :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie zajrzałabym do tego przewodnika:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z przyjemnością czytam wszystko, co napiszesz!
    Tym razem nie moje klimaty - wolę północną Europę (chciałabym kiedyś zamieszkać w okolicach Trondheim). ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Rozumiem, że natchnęła Cię pewna saga o Ludziach Lodu:)

      Usuń
    2. Nie znam (jeszcze?) tych książek. :) Kilka lat temu byłam w Trondheim i urzekła mnie tamtejsza katedra (co tu kryć - mam bzika na punkcie katedr gotyckich). Stąd mój wybór. :)

      Usuń
    3. Oj, nie namawiam! Tak mi się "książkowo" skojarzyło;) Szczerze zazdroszczę wyprawy do Norwegii. Katedrę widziałam tylko na zdjęciu, jest przepiękna:)

      Usuń
    4. Nie namawiasz? Czemu?
      Jeśli chodzi o literackie skojarzenia, to Trondheim przywołuje mi na myśl jedynie Hugo. :)

      Usuń
    5. Powiedzmy, że "Saga Ludzi Lodu" - to nie jest seria podróżnicza, ani promująca Norwegię;)

      Usuń
  20. Mam nadzieję w lipcu ja przeczytać, gdyż też ją mam.)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetna recenzja, świetnej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wspaniałe, malownicze, często górzyste tereny, które warto zwiedzić. Przepiękne!!

    OdpowiedzUsuń
  23. To jest znakomita książka dla mojej żony :) Dzięki! :))
    Ciekawe będzie porównanie z Ferencem Mate :)))

    OdpowiedzUsuń