środa, 5 czerwca 2013

Życie po arabsku

W innym rytmie

Emire Khidayer jest pisarką i tłumaczką, przedstawicielką słowackiej służby dyplomatycznej, specjalizującą się w stosunkach z krajami arabskimi. Jej książki prezentujące kulturę i obyczajowość arabską pod względem etnicznym, historycznym i religijnym mają zmienić stereotypowy sposób myślenia o mieszkańcach Bliskiego Wschodu i ich mentalności. „Życie po arabsku” jest w pewnym sensie kontynuacją książki „Arabski świat”, ale nieznajomość pierwszej części nie stanowi przeszkody w lekturze.

Rok 2013 dla świata zachodniego – to 1433 rok w świecie muzułmańskim. Zdaniem autorki jest to wymowny symbol różnic między Zachodem i Wschodem, obrazujący inny rytm ich rozwoju. Pomimo, iż kultura arabska lata świetności ma już za sobą, nadal pozostaje jedną z najwspanialszych cywilizacji basenu Morza Śródziemnego, która wywarła przemożny wpływ na różne dziedziny nauki, na sztukę, filozofię i architekturę, i – fascynuje do dziś.

Książka próbuje odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań: kim jest Arab? Co definiuje to pojęcie? Czy decyduje o tym fakt zamieszkiwania krajów arabskich, wspólny język, wyznanie (wszak nie wszyscy Arabowie są muzułmanami), wspólna kuchnia, czy poczucie silnych więzów rodzinnych bądź plemiennych? Arabowie są przedstawicielami grupy ludów tak zróżnicowanej, że uznaje się ją za wspólnotę kulturową, nie za jednolity naród. Autorka z lekkim przymrużeniem oka, biorąc pod uwagę czynniki kształtujące jego tożsamość, twierdzi, że „Arab to Semita wyznania muzułmańskiego, modlący się także do żydowsko-chrześcijańskich proroków, wyposażony w fenicką żyłkę do handlu, posiadający czerkiesko-słowiańskie rysy, popijający indyjską herbatę lub etiopską kawę, siedzący po turecku na perskim dywanie”.

„Życie po arabsku” zawiera zestaw przydatnych (np. w podróży) informacji podanych w uporządkowanej formie. Dotyczą rozmaitych tematów: świąt religijnych, uroczystości rodzinnych, ubioru kobiet i mężczyzn, kuchni i gościnności arabskiej, higieny, typowego i nietypowego budownictwa, sposobu urządzenia mieszkania, stosunku do zwierząt, poruszania się różnymi środkami lokomocji, a nawet możliwości zdobycia prawa jazdy oraz gaf popełnianych przez obcokrajowców. Czy warto czytać takie książki? Typowy turysta raczej nie zostanie zaproszony do arabskiego mieszkania, nie pozna słynnej gościnności i nie podejmie konwersacji z Arabem – pod tym względem książka przynosi zatem sporą dawkę wiedzy, tchnie autentyzmem i zawiera zdecydowanie więcej wiadomości niż zwykły przewodnik.

Zdecydowaną zaletą opracowania jest kobiecy sposób ujęcia tematów. Autorka wprowadza czytelnika w egzotyczny świat różnobarwnych i tajemniczych dżallabij i hidżabów, kandur i szarszaf, wyjaśnia ich znaczenie i sposób noszenia. Tłumaczy historię kontrowersyjnego dzisiaj nakrywania głowy, które nie jest bynajmniej wymysłem islamu, a zostało przez religię zaadaptowane i stało się niemal symbolem muzułmanek. Pokazuje podrzędne miejsce kobiety w społeczeństwie, odzwierciedlone w wielu aspektach życia, np. w niesprawiedliwym prawie dziedziczenia…

Książka posiada także słabsze strony. Wadą jest megalomania autorki. W lekturze przeszkadza nieustanne kierowanie uwagi czytelnika na jej osobę. Gdyby nie ta skłonność, można byłoby uznać tę pozycję za profesjonalne kompendium wiedzy.

Islam to nie tylko religia, to styl życia, w którym sztywno, od najmłodszych lat przestrzega się zasad. Warto je poznać przed udaniem się w podróż. Życie Araba tak mocno zanurzone jest w religii, że krytyka jakiegokolwiek jego aspektu może być potraktowana jako… atak na samą religię. Warto zachować ostrożność w głoszeniu własnych poglądów. Dobrze byłoby wiedzieć, dlaczego niektóre zachowania Europejczyka mogą wywołać niesmak bądź oburzenie w krajach arabskich. Sięganie po książki dające wiedzę o kraju, który zamierzamy odwiedzić, powinno stać się normą. Może wtedy zmniejszyłaby się liczba turystów zwiedzających meczety w krótkich spodenkach, w bluzkach odsłaniających ramiona, a na plażach, w miesiącu ramadan, byłoby mniej amatorek stroju „topless”…


Autor: Emire Khidayer
Tytuł
: Życie po arabsku
Wydawca
: Prószyński i S-ka
Data wydania
:  07.02.2013
Liczba stron
: 360
ISBN
: 978-83-7839-444-0
Kategoria
:  literatura faktu


Recenzję napisałam dla:





33 komentarze:

  1. Książka wygląda ciekawie, ale odstrasza ta megalomania. Niestety - są cechy autora, które potrafią skutecznie zepsuć książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam sobie bilans i wyszło mi, że książka niesie w sobie tyle ciekawych informacji, że można przymknąć oko na niedociągnięcia:)

      Usuń
  2. Ta książka byłaby doskonałym uzupełnieniem mojej ostatniej lektury Ibna Warraqa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy uzupełnieniem, one chyba znajdują się na przeciwnych biegunach...

      Usuń
  3. ciekawi mnie taka tematyka i na pewno sięgnę po ten tytuł :) zwłaszcza, że w planach mam odwiedzenie krajów arabskich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako uzupełnienie wiedzy przewodnikowej polecam koniecznie:)

      Usuń
  4. Bardzo lubię obyczajową egzotykę i literaturę z tego obszaru kultury, więc zapamiętuję Emire Khidayer, szczególnie z powodu wspomnianej przez Ciebie kobiecej perspektywy. Megalomania mnie drażni, a już szczególnie w książkach podróżniczych. Zawsze wtedy wydaje mi się, że autor minął się z powołaniem i powinien był stworzyć psychologiczny autoportret. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest aż tak źle. To takie wtrącenia: "pracę doktorską poświęciłam temu, a temu..." i potem już pisze o konkretnych sprawach:)Ogólnie książka jest naprawdę dobra:)

      Usuń
  5. Nie potrafiłabym się odnaleźć w świecie muzułmańskim. To bardzo dziwna mentalność. Szczególnie Islam budzi we mnie szereg negatywnych uczuć. Mimo to, zaciekawiło mnie „Życie po arabsku” i dam tę pozycji szansę poznania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wszystko na tym świecie są dobre i złe strony...A u nas nie ma? Mnie fascynują pewne aspekty, więc szukam książek tego typu:)

      Usuń
  6. Dużo ciekawostek ale i ważnych informacji - zapowiada się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Niewiele wiem o życiu Arabów, ale z chęcią nadrobię braki podczas lektury tak ciekawej pozycji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zacząć w takim razie od pierwszej części:)

      Usuń
  8. A ja myślałam, że Ty jesteś blondynką!

    OdpowiedzUsuń
  9. Recenzja świetna; lubię, gdy są wypunktowane konkretne za i przeciw. Nie zgadzam się tylko z tym, że powinniśmy się stosować do ich zwyczajów, gdy do nich przyjeżdżamy. To znaczy niby powinniśmy, ale skoro oni ostentacyjnie mają gdzieś nasze zwyczaje, gdy przyjeżdżają do nas... Taka dychotomia odczuć mnie ogarnia w tej materii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam na myśli konkretną sytuację. Nie chodzę do kościoła w stroju jak na plażę, więc nie ubieram się też tak na wyjeździe, tym bardziej w miejscu, gdzie gołe kolana i ramiona są wyzywające. Umiejętność zachowania, to dla mnie zawsze wyraz kultury osobistej i szacunku. Także dla siebie... Nie oznacza to przecież także, że zasłaniam twarz w krajach, w których to mile widziane...

      Usuń
    2. Ja zaś raczej piłem nawet nie do faux pas popełnionych z niewiedzy i różnic kulturowych, ale o świadomym działaniu. Wielokrotnie byłem świadkiem zachowania Arabów i muzułmanów, którzy z premedytacją lekceważyli normy panujące w kraju, w którym przebywali. To coś dużo gorszego niż wpadki wynikające z głupoty. Przyjeżdżają w rejon naszej cywilizacji, a potem się mądrzą, że jest ona zgniła i niemoralna. Jak im źle, niech się zabierają do tego swojego raju.

      Usuń
    3. Z pewnością masz rację, zawsze się jakiś człowiek znajdzie, który nie potrafi się zachować. Co nie znaczy, że należy te zachowania powielać, bo wiecznie będzie trwała taka wojenka...

      Usuń
  10. Nie zamierzam odwiedzać krajów arabskich, ale książka prezentująca życie w tej kulturze mogłaby mnie zainteresować;) Pomimo wad tej pozycji mogłaby to być interesująca lektura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie książka ma więcej zalet niż wad:)

      Usuń
  11. Olu! jak Ty znajdujesz takie perełki? :) kolejna książka, którą dzięki Tobie chciałabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, po prostu interesuje mnie ta tematyka:)

      Usuń
  12. Nie do końca jestem przekonana. Z jednej strony interesuje mnie tematyka, ale z drugiej megalomania autora jest czymś, czego znieść spokojnie nie potrafię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już wspominałam, nie jest tak źle. Po prostu, gdyby autorka była bardziej "poza" tą książką, można by pozycję polecić jako "kompendium wiedzy". A sposób, w jaki przedstawiła, przypomina raczej przygody autorki w krajach arabskich, co nie umniejsza ilości informacji, jakie przekazuje...

      Usuń
  13. Ja myślę, że to bardzo dobra pozycja dla tych, którzy planują w dalekiej przyszłości zwiedzić kraje arabskie, a chcą w lekkiej formie poznać zwyczaje. Co prawda wolałabym coś bardziej rzeczowego, ale Twoja recenzja mnie zachęciła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod względem istotnych spraw i informacji, książka jest godna polecenia.

      Usuń
  14. Megalomania megalomanią, ale książka i tak mnie interesuje. To niesamowity, ogromnie egzotyczny dla mnie świat. Często niezrozumiały i chętnie przeczytałabym coś, co mi go przybliży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nikogo nie chciałam bynajmniej zniechęcać do tej pozycji, jest godna polecenia. Kierowanie uwagi autorki na siebie - troszkę mi przeszkadzało, analogicznie, tak jak na okładce: piękne, egzotyczne zdjęcie ukazujące rodzinę arabską...Tylko te plastikowe torby...

      Usuń
  15. Za książkę dziękuje. ale recenzja świetna

    OdpowiedzUsuń
  16. Z chęcią przeczytałabym tę książkę, twoja recenzja bardzo zachęca.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Interesująca tematyka, więc z chęcią się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń