poniedziałek, 22 lipca 2013

Bramy do Biblii, Anna Świderkówna

Klucz do Biblii
Anna Świderkówna (1925–2008) – historyk literatury, filolog klasyczny, papirolog, tłumaczka, popularyzatorka wiedzy o antyku, a nade wszystko autorytet w dziedzinie Biblii. Jej książki pomagają poznać znaczenie słów zawartych w Piśmie Świętym dzięki objaśnieniu kontekstu historycznego i uzmysłowieniu różnic w sposobie myślenia człowieka współczesnego i autorów żyjących dwa tysiące lat temu.
„Bramy do Biblii” to z pozycja, którą można potraktować jako wprowadzenie do rozważań na temat Pisma. Książka nie jest zredagowana przez autorkę, stanowi wybór jej wypowiedzi pochodzących z audycji nadawanych w Radiu Józef, a do publikacji dołączona jest płyta CD, na której znajduje się oryginalny wykład. Dużym walorem jest możliwość wysłuchania głosu samej profesor.
Swoją analizę Anna Świderkówna rozpoczyna od etymologii słowa „biblia”, które pochodzi z greki i oznacza „księgi” (w liczbie mnogiej), natomiast po przetłumaczeniu i zaadaptowaniu przez łacinę, stało się nazwą własną Biblii, przy czym przekształciło się w rzeczownik w liczbie pojedynczej. Profesor twierdzi, że nie jest to jednak zabieg chybiony, gdyż Biblia nie jest dziełem jednorodnym. Składa się z całego zespołu ksiąg (72), które były spisywane od IX, a nawet od VIII wieku przed Chrystusem. Najpóźniejszy fragment datowany jest na 90 r. n.e. Dobrze jest uzmysłowić sobie tę rozpiętość, gdyż łatwiej zrozumieć różnorodność Pisma. Podział Biblii, który się dziś stosuje – na księgi historyczne, dydaktyczne i prorockie – jest, zdaniem badaczki, wynikiem nieporozumienia i niezrozumienia. Zamiast tego warto pamiętać, że Biblia jest zlepkiem wielu form i gatunków literackich. Uczona wyróżnia ich kilkanaście, m.in.: ewangelie, rejestry, księgi prorockie, pisma apokaliptyczne, psałterz (który jest po prostu śpiewnikiem), księgi historyczne, pośród których wyszczególnia także te o wątpliwej wiarygodności relacjonowanych wydarzeń. Do form literackich występujących w Biblii zaliczyć można: opowiadania historyczne, sagę, mity, bajki, baśnie, kazania, napomnienia, opowiadania dydaktyczne, przypowieści, alegorie, sentencje (prorockie, prawnicze i mądrościowe), zagadki, przysłowia, wreszcie – modlitwy i pieśni.
„Wyobraźmy sobie, że jest jakaś księga, w której by się znalazły „Bogurodzica”, Gall Anonim, Długosz, Rej z Nagłowic, Sobieski, Mickiewicz, Słowacki, Sienkiewicz, Żeromski, Reymont, a z nimi razem Putrament, Tuwim, ks. Twardowski, Miłosz, Iwaszkiewicz itd. Wyobraźmy sobie, jaką ogromną trudnością byłoby zrozumienie, o co w tym wszystkim chodzi, zwłaszcza jeślibyśmy jeszcze przyjęli, że czyta tę księgę czy ten księgozbiór człowiek, który nie zna języka polskiego, który musi to czytać w jakimś przekładzie i który w ogóle nie zna Polski. My właśnie jesteśmy w takiej sytuacji, gdy zabieramy się do Biblii”.
Wykład Anny Świderkówny jest ciekawym i interesująco przedstawionym wprowadzeniem w techniczne aspekty powstawania Biblii, problemy wynikające z przekładu i ewentualnych błędów, które popełniono podczas „przepisywania”. I chociaż – jak mówi sama profesor – czytanie o Biblii nie zastąpi czytania samej Biblii, to jej publikacje stanowią drogowskazy ułatwiające zrozumienie trudniejszych partii Pisma Świętego oraz uzmysławiają kryjące się w nim bogactwo.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa:



                                                                            Serdecznie dziękuję:)

16 komentarzy:

  1. Staram się unikać takich książek w recenzji, choć chętnie bym się z nią zapoznała. Gratuluję odwagi recenzowania takich książek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam pozycje autorstwa prof. Świderkówny. Tej nie mam w moich zbiorach. Koniecznie musze przeczytac.

    OdpowiedzUsuń
  3. O nie! Tej pani i jej wykładów o Biblii mam dość. Szczególnie, że są dość kiepsko napisane. Pół roku z jej książką na studiach sprawiły, że mam dość jej stylu, banalny, ale trudno było znaleźć wartościowe informacje. Czasem Wikipedia była bardziej pomocna. Ale to tylko moje przeżycia. Pozdrawiam :) i rzeczywiście odważny wybór książki do recenzji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy to jakoś specjalnie odważny temat do recenzji, czytam co mnie interesuje i dzielę się tym:) Nie znam zbyt wielu publikacji Świderkówny, ale w tym co przeczytałam nie znalazłam banału.

      Usuń
    2. Ja wiele moge powiedzieć o książkach prof. Świderkówny, ale na pewno nie to, że są banałem. Mogą się podobać lub nie, ale na pewno nie są banalne.

      Usuń
    3. "Rozmowy o Biblii" są słabo napisane, nie mają podstawowych wiadomości i niestety stylistycznie bardzo słabe. Nie chodzi o podobanie się, tylko najprościej: nie są przydatne przy nauce o Biblii na wyższym poziomie, a teoretycznie są skierowane również dla studentów.

      Usuń
    4. Masz rację, że przy studiowaniu Biblii na wyższym poziomie - nie sięgałabym po "Bramy do Biblii", to raczej wstęp. Natomiast imponuje mi to, że autorka czytała Biblię w oryginalnych językach, w których rękopisy się zachowały i jej punkt widzenia mnie zainteresował.

      Usuń
    5. Ja nie mówię, że nie przyłożyła się do badań, tylko że sam efekt był trochę słaby, a wciąż jej książka jest polecana studentom. Przydałoby się to porządnie zredagować, dodać kilka informacji i może wtedy rzeczywiście byłoby widać wielki trud i solidne przygotowanie. Są ludzie, którzy potrafią osiągnąć wiele w nauce, jako wykładowcy są genialni, ale kiedy piszą książkę - ręce opadają.(Możliwa jest też kombinacja na odwrót.)Po prostu wyraziłam moje zdanie i zdanie około 100 osób, które musiały to czytać w tym roku.

      Usuń
  4. Ja jednak wolę czytać samą biblię aniżeli powyższe wprowadzenie do rozważań na temat Pisma.Zdaje sobie sprawę z tego, że niektóre zawarte informacje zapewne ułatwiają zrozumienie trudniejszych partii Biblii, ale mimo to jakoś nie jestem przekonana dzieła prof. Świderkówny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo cenię prof. Świderkównę i chętnie sięgam po jej książki :) omawiany tom czytałam i pamiętam, że zrobił na mnie duże wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie zgłębiałam Biblii, więc raczej ten tytuł mnie nie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Biblia to – obok homeryckich eposów i antycznej tragedii greckiej – fundament kultury, a nawet cywilizacji śródziemnomorskiej, do której to tradycji i my się chętnie odwołujemy. A bibliologia jest solą komparatystyki kulturoznawczej. Nie znam książek prof. Świderkówny, ale kto wie, czy właśnie mnie do nich nie zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wykłady na temat najtrudniejszej do interpretacji księgi na świecie? Oj, chętnie się z nimi zapoznam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę ją mieć. Widziałam wywiad z autorką i swoimi wypowiedziami zaintrygowała mnie swoją nową książką.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo Twojej pozytywnej opinii chyba jednak sobie odpuszczę, przynajmniej na razie. Może za jakiś czas odczuję potrzebę zgłębienia tego tematu.

    OdpowiedzUsuń
  11. interesuję się Biblią, więc z miłą chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń