sobota, 3 sierpnia 2013

Mózg, Michael O'Shea

Nieodkryty "kosmos" w głowie

Mózg jest organem, dzięki któremu potrafimy odczuwać, myśleć i podejmować decyzje. Obdarza nas inteligencją i sprawia, że jesteśmy indywidualni. Dzięki niemu słyszymy muzykę, zachwycamy się poezją i uśmiechamy się na widok znajomej twarzy, możemy spojrzeć przez mikroskop i polecieć w kosmos, a przede wszystkim mamy (wygórowaną) świadomość, że jesteśmy niezwykli…

Nasz „pokładowy komputer”, ważący około 1,2 kg, zbudowany jest z molekuł składających się z białek, tłuszczów, węglowodanów, pierwiastków śladowych i słonej wody. W największym uproszczeniu – mózg to: neurony, ich połączenia, historia zapisana w „karcie pamięci” komórki, towarzyszące im komórki odpowiedzialne za funkcje poboczne i niezliczona ilość chemicznych przekaźników i receptorów. Przesyłanie informacji pomiędzy poszczególnymi komórkami odbywa się w skomplikowanym systemie kodowania i przekazywania sygnałów elektrycznych i chemicznych. Tę aktywność można obserwować podczas „obrazowania rezonansem magnetycznym”. Nie widzimy bezpośrednio aktywności neuronów, tylko jej konsekwencje. Pobudzone komórki zwiększają zapotrzebowanie na dostawy tlenu i glukozy, co powoduje wpompowanie większej ilości krwi. Aktywny obszar mózgu się „rumieni”. Łącząc wykonywanie konkretnych czynności człowieka z aktywacją poszczególnych rejonów jego głowy, naukowcy uzyskali obraz „funkcjonalnej mapy mózgu”.


Oprócz „obwodów” składających się z neuronów, którymi płyną bodźce, mózg komunikuje się z organizmem także w inny sposób. Poprzez naczynia krwionośne dostarczające tlen i glukozę docierają informacje o stanie i funkcjonowaniu poszczególnych organów, poprzez hormony uwolnione przez odpowiednie gruczoły. Mózg przetwarza dane, analizuje, po czym sam z kolei może pokierować wydzielaniem hormonów i ich krążeniem w ustroju.

Mózg posiada predyspozycje do nauki, do zapamiętywania potrzebnych rzeczy (co wiąże się z powstawaniem nowych połączeń między neuronami) i zapominania zbędnych. Dzięki temu mechanizmowi możemy stale przystosowywać się do zmiennego świata. Pod wpływem doświadczeń chemia i struktura mózgu ulegają zmianom, a stabilność tych zmian (nowych połączeń) jest związana z długością utrzymywania informacji w pamięci. Nie wiadomo jednak, gdzie magazynuje się pamięć długotrwała, w jaki sposób dokonywana jest selekcja wspomnień ani jaki mechanizm umożliwia ich łatwe przywoływanie. Naukowcy próbują rozwikłać także inne fascynujące umiejętności mózgu, jak selektywne usuwanie z pola widzenia nieistotnych szczegółów, czyli manipulowanie wzrokiem (tzw. ślepota percepcyjna). Najważniejszym jednak pytaniem, na które dotąd nie ma odpowiedzi, jest sposób, w jaki ze wszystkich komponentów, komórek i informacji – generowana jest ludzka ŚWIADOMOŚĆ.

Książka Michaela O’Shea, profesora neuronauki na Uniwersytecie w Sussex, to kompendium wiedzy na temat organu, który wydaje się być najbardziej tajemniczym i intrygującym mechanizmem we wszechświecie. Autor w przystępnej formie (czasem w dowcipny sposób) przedstawia aktualny stan wiedzy. Co ciekawe i rzadko spotykane u naukowca – w tonie rozprawy wyczuwalna jest nuta pokory, autor przyznaje, że sporo spraw umyka nauce. 

To prawdziwy paradoks, że człowiek za pomocą swojego mózgu odkrywa najbardziej złożone zagadki świata, lecz ciągle nie potrafi zrozumieć funkcjonowania organu, który obdarzył go inteligencją. Wygląda na to, że mózg, choć potrafi rozwikłać skomplikowane zadania, nie może do końca „rozgryźć” samego siebie.


12 komentarzy:

  1. Może dobrze, że człowiek jednak nie wszystko jest w stanie pojąć, bo wówczas może jednak stwierdzi, że istnieje stwórca wszechrzeczy.)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to chyba nie za bardzo chcę wiedzieć co się dokładnie dzieje w mojej głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Za ciężka tematyka jak dla mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie fascynuje najbardziej to, ze tylko w niewielkim stopniu wykorzystujemy mozliwosci naszego mozgu. Nieraz myslalam sobie co by bylo gdyby bylo inaczej :)
    Niezwykle ciekawy jest ten chyba najwrazliwszy organ naszego ciala. I nic mnie tak nie przeraza, jak wszelkie choroby, defekty, urazy w jego obrebie,

    OdpowiedzUsuń
  5. Fascynujący temat - zapamiętywanie, zapominanie, przywoływanie wspomnień. A podsumowanie genialne :) I kolejna książka, którą mam ochotę poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że napisałaś o tym paradoksie, bo ludzie, rzeczywiście się nad tym nie zastanawiają:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jest to chyba książka dla mnie. Raczej interesuje się inna tematyką.

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z chęcią dowiedziałabym się czegoś więcej o samej sobie i o tym jak wszystko we mnie działa :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Och, ciężko jest trafić na takich ludzi jak prof. Michael O’Shea - bo przecież, żeby napisać taką książkę dla laików, nie wystarczy być znakomitych fachowcem, prawdziwym ekspertem w swojej dziedzinie, ale trzeba jeszcze umieć podzielić się swoją ogromną wiedzą z ogółem, który to zazwyczaj posiada znacznie mniejsze zdolności poznawcze. Fajnie, że istnieją tacy naukowcy, którzy chętnie i w przystępny sposób przybliżają i odkrywają przed nami dziedziny nauki, w których się spełniają.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się z Ambrose'em. Od siebie mogę dodać, że sporo zależy też od blogerów, którzy takie książki umieją wynaleźć i równie przystępnie je zaprezentować. Jawisz się jako recenzentka wszechstronna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Intrygująca okładka jak na taki temat, może się skuszę.
    Obserwuję i zapraszam do siebie http://naszksiazkowir.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń