poniedziałek, 2 września 2013

LiteraTura I, Wrocław 2013 - Dziękuję za spotkanie:)



31 sierpnia, w Parku Staromiejskim o czternastej  (z hakiem) rozpoczęła się "LiteraTura 2014". Pogoda dopisała, pisarze prędko i malowniczo wkomponowali się w zieleń. Grupa młodzieży wciągnęła ich niemal od razu w dyskusję, co wypełniło serca uczestników imprezy nadzieją, że czytelnictwo zupełnie nie zamiera... Nie zabrakło również spontanicznej oprawy muzycznej.



W księgarni "Matras", gdzie pisarze od godziny 16.00 - 20.00 promowali czytanie książek oraz swoją twórczość, rozdawali autografy, a nawet przygotowali prezentacje - czytelników nie brakowało.




Wieczorem uczestnicy imprezy przeszli oświetlonymi ulicami aż na most Tumski, gdzie odbyła się pamiątkowa sesja zdjęciowa, potem skierowali się do miejsca pełnego magii i śladów minionych czasów - antykwariatu "Szarlatan" oraz pod Pergolę. 



To był dla wszystkich bardzo aktywny dzień, przede wszystkim - sympatyczny. Oczywiście nie zabrakło zgrzytów i potknięć, a postawa pisarzy, którzy potrafili przymknąć oko, przyjęli niedociągnięcia z uśmiechem, klasą, żartem  i empatią - naprawdę jest godna podziwu.


Czy impreza przebiegła zgodnie z wszystkimi założeniami i wszystkich zadowoliła? Nie mogę obiektywnie ocenić, gdyż nie widziałam wszystkiego co się działo. Dla mnie była wspaniałą przygodą, właściwie ciągle przebywałam w "innym wymiarze";) Pozostaje nadzieja, że przełamała lody i przetarła szlak dla następnych tego typu imprez integrujących czytelników i autorów.

Czy warto zadać sobie wysiłek i promować książki? Oczywiście! Nawet jeśli jest wyboiście i trochę pod górkę... Warto przybywać na podobne imprezy, gdzie można spotkać tak wielu ludzi z otwartymi głowami, pełnych pasji, a przede wszystkich kochających książki:)


Nieco zadziwia fakt, że mieszkańcy przybyli 
niezbyt tłumnie. Szkoda, bo pisarze gnali do Wrocławia z całej Polski i wstawali nawet o 5 rano, by dotrzeć na miejsce.

Trochę szkoda, że nie cała ekipa Sztukatera (recenzentki) wybrała się na spotkanie, by wspierać pisarzy i poznać ich osobiście. Miałam nadzieję, że się poznamy.

Dziękuję za życzliwe przyjęcie.
Cieszę się, że Was poznałam:) 

W najbliższym czasie na blogu pojawią się rozmowy z pisarzami:)









44 komentarze:

  1. Ależ ekipa Sztukatera była obecna cały czas, to raczej media miejskie i władze dały plamy, gdy się nie pojawiły na takiej imprezie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście nie doprecyzowałam. Ekipa Sztukatera była stale w pogotowiu. Miałam na myśli recenzentki, które piszą dla Sztukatera, których jest sporo, a przybyła tylko jedna. Myślałam, że poznam wszystkie! Aniu, serdecznie Cię pozdrawiam:)

      Moje sformułowanie rzeczywiście było niezgrabne i wprowadziło w błąd. Przepraszam:)

      Usuń
    2. Nie wszystkie recenzentki Sztukatera miały możliwość przybyć, co nie znaczy, że nie wspierały akcji duchem i myślami, ja tak robiłam. Teraz wypatruję relacji:)

      Usuń
    3. Oczywiście, że nie wszyscy mieli warunki, ale... ktoś jednak mógł mieć:)

      Usuń
  2. Zazdroszczę :) I czekam na rozmowy. Wywiad z Liberą pokazał, że potrafisz to robić. Jestem zaintrygowany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola bardzo się napracowała... Ostatni możliwy do wykonania wywiad przeprowadzała po 22:00... Teraz jeszcze czeka ją praca korespondencyjna z resztą autorów :) Cieszymy się, ze właśnie ona przeprowadzała te wywiady:)Pozdrawiam z Wrocławia - Katarzyna Georgiou

      Usuń
    2. Podziwiam i gratuluję. Jestem pod wrażeniem.
      Dziękuję za pozdrowienia i również pozdrawiam z Lublina :)

      Usuń
  3. Jestem pełna uznania dla pracy Oli, jej niestrudzonego zaangażowania, emanowania ciepłem i sympatią dla naszej pracy.
    A także dla fotograficznej sesji, którą dzielnie współtworzył Oli mąż. Serdecznie dziękuję i pozdrawiam! :)
    Hania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, za anielską cierpliwość i za miłe słowa:) To były wspaniałe rozmowy i niezwykły dzień. Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  4. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, jak niezwykłą kobietą jesteś! Oby więcej takich ludzi.
    Pozdrawiam Cię serdecznie kochana i czekam z niecierpliwością na wywiady:):*
    Ps. Pooglądałabym też więcej zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:) Wybierz się koniecznie na takie spotkanie - mam nadzieję, że LiteraTura dojdzie do skutku w przyszłym roku - na tych spotkaniach można spotkać tłum ludzi, których łączy pasja do książek:) Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
    2. Naczytałam się na wielu blogach Waszych relacji i tak mi cholernie źle, że o całym przedsięwzięciu dowiedziałam się tak późno...
      Zazdroszczę Ci (Wam wszystkim) tych rozmów, spotkań, atmosfery przesiąkniętej literaturą... Ach, rozmarzyłam się:)
      Obiecuję, że jeśli za rok odbędzie się LiteraTura II i będę miała możliwość przyjazdu, to na pewno to zrobię!!:)

      Usuń
    3. Po tej deklaracji - będziesz pierwszą osobą, którą powiadomię o takiej imprezie:)Rozmowy były wspaniałe, sam kontakt z pisarzami - z tym tłumem otwartych i sympatycznych osób - był niesamowitym przeżyciem:)Ja to ciągle jeszcze przeżywam:)

      Usuń
    4. Nie dziwię się:) i trzymam za słowo:)

      Usuń
  5. Olu, dzięki za obszerną fotorelację. Poczułam się tak, jakbym tam była osobiście. :)
    Może z frekwencją mieszkańców było nie najlepiej dlatego, że to specyficzny termin - ostatnie chwile wakacji, powroty z urlopu, wielkie zakupy pod hasłem "Witaj szkoło", etc.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ Ci zazdroszczę udziału!!! musiało być super:) mam nadzieję, ze w przyszłym roku uda mi się wybrać do Wrocławia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Dla mnie to niezapomniane przeżycie:)Jeśli będę mogła, chciałabym przeżyć takie spotkanie jeszcze nie raz:)

      Usuń
  7. Bardzo żałuje, że nie mogłam tam być. Wiele osób (pisarzy) znam wirtualnie, więc fajnie by było spotkać się z nimi w realu, lecz niestety rodzinne obowiązki nie pozwoliły mi tym razem osiągnąć zamierzonego celu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto poznać pisarzy osobiście, są bardzo otwarci i sympatyczni:)

      Usuń
  8. Świetna relacja, fantastyczne zdjęcia :) też żałuję, że mnie tam nie było :)
    Bardzo jestem ciekawa wywiadów - przeczytam z ogromną przyjemnością!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Trochę to potrwa zanim ogarnę materiał, ale rozmowy były niesamowite...Sama nie mogę się doczekać, co z tego wyjdzie:)

      Usuń
  9. Jak Ola się weźmie za jakieś przedsięwzięcie to nie ma siły, by nie wypadło super! :) Fotorelacja mówi sama za siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:) Ewuś - dziękuję Ci za pomoc przy promowaniu akcji, byłaś nieoceniona:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Jak najbardziej ten, kto nie był, niech żałuje. Było wspaniale, a ekipa Sztukatera bardzo się napracowała.
    Z Panią Olą nie zdążyłam porozmawiać, za to rozmawiałam z czytelnikami.
    Dziękuję za piękną relację z wydarzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję...Mam nadzieję, że zgodzi się Pani na rozmowę korespondencyjnie, będzie mi niezmiernie miło:)

      Usuń
  11. Olu wspominam bardzo ciepło spotkanie. Rewelacja umieć tak zjednywać sobie ludzi jak Ty uczyniłaś to ze mną. Dziękuję
    Anna Teluk-Lenkiewicz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było dla mnie - niezwykłe spotkanie i niesamowita rozmowa. To ja dziękuję:)

      Usuń
  12. Następnym razem na pewno uda się spotkać;)) cieszę się, że tak aktywnie wkroczylas do sztukaterowej rodziny i mam nadzieję, ze niczego Ci u nas nie zabraknie;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, zwłaszcza za pomoc - oczywiście nie mogę się doczekać spotkania:) Mam nadzieję, że nasza współpraca będzie owocna:) Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Następnym razem na pewno uda się spotkać;)) cieszę się, że tak aktywnie wkroczylas do sztukaterowej rodziny i mam nadzieję, ze niczego Ci u nas nie zabraknie;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Następnym razem na pewno uda się spotkać;)) cieszę się, że tak aktywnie wkroczylas do sztukaterowej rodziny i mam nadzieję, ze niczego Ci u nas nie zabraknie;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdroszczę Wam takich imprez we Wrocławiu :) Ja z utęsknieniem czekam na Krakowskie Targi Książki :)
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Olu, przeogromnie żałuję, że nie było czasu, by usiąść i porozmawiać. Do następnej imprezy chyba będę musiała napisać książkę, żeby wbić się w Twój grafik. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozbroiłaś mnie... Też żałuję, że miałyśmy tak króciutką chwilkę, żeby porozmawiać. Mam nadzieję, że następnym razem nadrobimy z nawiązką:) Cieszę się, że Cię w końcu poznałam:)

      Usuń
    2. E, może i dobrze. Jeszcze straciłabyś o mnie resztkę dobrego zdania. :P

      Usuń
  17. Też chętnie poznałabym na żywo innych recenzentów Sztukatera, ale niestety odległość uniemożliwiła mi przyjazd. Mam nadzieję, że nadarzy się jeszcze okazja na spotkanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością imprezy literackie będą organizowane także w innych miejscach, wtedy może będzie łatwiej:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  18. Wspaniali ludzie, wspaniała atmosfera, żyć nie umierać :)
    Chętnie bym sie tam znalazła, jednak trochę za daleko mi było :) Pozdrawiam i czekam na wywiady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie mi miło, gdy wpadniesz i powiesz jakie wrażenia:)

      Usuń
  19. Mnie tam nie dziwi, że nagle się wszystkie recenzentki nie zmaterializowały. Ja byłam, bo jestem z Wro. A przecież nie wszyscy redaktorzy są. Wyjazd, czasem na drugi koniec Polski wiąże się z kosztami i wygospodarowaniem wolnego czasu, a z tym ciężko bywa. Ja np. gdybym nie była z Wrocka to nie pojawiłabym się na bank, bo musiałam iść o pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście - praca w sobotę, na drugą zmianę mocno boli...

      Usuń
  20. Ale świetnie :) Ja niestety do Wrocławia mam kawałek.

    OdpowiedzUsuń
  21. Znakomita relacja, ależ ja Wam zazdroszczę tego wyjazdu. :)

    OdpowiedzUsuń