środa, 27 listopada 2013

"Kolomotywa" czyli Julian Tuwim w wersji dziecięcej



Ponieważ w ostatnim poście zamieściłam recenzję książki Mariusza Urbanka przedstawiającą życie i twórczość Juliana Tuwima, pomyślałam, że wypadałoby przypomnieć kilka utworów tego poety. Skoro jednak poeta słynął z niesamowitego poczucia humoru, a twórczość Tuwima  w sposób bardziej bądź mniej uświadomiony - jest powszechnie znana, postanowiłam odnieść się do niej z przymrużeniem oka;) 



Zatrzymajmy się na jednej z najjaśniejszych kart w twórczości poety - na twórczości dla dzieci. Moim zdaniem najpiękniejszą interpretację i najlepszą kreację zarazem stworzyła Irena Kwiatkowska - robiąc spektakl z recytacji "Ptasiego radia". Czy pamiętacie robiącą podobne wrażenie interpretację "Lokomotywy"? Od lat fascynuje mnie ten wierszyk, prawdziwa perełka pełna środków stylistycznych i wyrazów dźwiękonaśladowczych. Podobno nawet ktoś się dopatrzył, że wydruk wiersza obrócony o 90 stopni w lewo przypomina kontury lokomotywy połączonej z wagonem. Co prawda dla mnie to już herezje, ale poświadczające, że utwór stanowi zagadkę i fascynuje...








A co myślał o nim sam autor? Podobno Julian Tuwim utrzymywał, że najpiękniejsze wykonanie "Lokomotywy" usłyszał w przedszkolu, gdy kilkuletni berbeć wygłosił przed nim następującą wersję, którą autor zapamiętał i skrzętnie zapisał: 








"Toi na tati koleja
Cieja omoma i pom ej pyja
Tust oia.
Toi i hapie
Toi i mucha
Zaj z oajec jej bucha bucha 
Buch jat gołoło
Puf jat gołoło.
Uf leje hapie
Uf leje ipie 
A jej pełłać wejej wnia hipie
Wajony dońdeń pompalalali
Wije i tihe z jejaja i tali 
I peńto ludzi w taim wanionie 
A wjenym towy, w jenym tonie,
A wjenym hedzą hame bibasy
Hieną i eną tuste pipasy.
Nane gis
Nane gis
Dała buch
Mym buch
Koła uch..."


[źródło tekstu]


No i proszę. Czy dzień od razu nie robi się mniej szary? Uwielbiam twórczość dziecięcą. Wystarczy posłuchać takiego maluszka i człowiek "uf leje hapie i uf leje ipie" od powstrzymywanej radości:)

25 komentarzy:

  1. Wersja nawet jeśli nie jest prawdziwa to w każdym razie dobrze wymyślona :-) Dla mnie "Lokomotywa" to wydanie z ilustracjami Szancera razem z "Rzepką" i "Ptasim radiem". Obok "Chorego kotka" Jachowicza i "Kaczki dziwaczki" kanon dziecięcych kanonów :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie także z sentymentu - tylko Szancer:)

      Usuń
  2. Piękne ;-) I nawet wierzę, że autentyczne :-)
    Ja właśnie jestem na etapie wałkowania "Lokomotywy" (na zmianę z "Przygodami Lisa Witalisa", bo tylko przy tym mój słuchacz się uspokaja) i nie mogę się doczekać, kiedy przejdziemy do etapu dźwiękonaśladowczego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Lokomotywa" jako "uspokajacz"... u mnie było odwrotnie, ten wierszyk wyzwalał dopiero energię moich córek:) Pod koniec już biegały po pokoju i ryczały...;)

      Usuń
    2. Mój mały ma dopiero 10 miesięcy, więc jeszcze za bardzo nie łapie, o co w "Lokomotywie" chodzi, dzięki czemu przy odpowiedniej intonacji można osiągnąć zamierzone efekty :-) Kiedyś zasypiał tylko przy kołysankach, teraz preferuje te dwa wiersze - inne jakoś nie działają :-)

      Usuń
    3. O, taki słodki maluszek, a już wie, co dobre:)

      Usuń
  3. Znając poczucie humoru Tuwima i jego inklinacje lingwistyczne, można podejrzewać z jego strony niecną prowokację z tą dziecięcą wersją „Lokomotywy”. Zetknąłem się już z tym „przekładem” lata temu w krakowskim „Przekroju”. Tam przytoczono jeszcze komentarz Tuwima, który ponoć spytał autora powyższego tłumaczenia, czy planuje dalsze przekłady z jego twórczości i otrzymał odpowiedź: „Baj w opieje”...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam sobie rękę uciąć, że sam ją "spreparował", co nie znaczy, że nie słyszał podobnego występu na swoją cześć;) Natomiast z tym "Bajem w opieje" to już całkowicie tęgie szachrajstwo;)

      Usuń
    2. Też tak sądzę. Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby ktoś wydał książeczkę z takimi dziecięcymi „przekładami” nie tylko Tuwima, ale i innych klasyków literatury dla dzieci. Murowana zabawa...

      Usuń
    3. O, ja bym wydała audiobooka z oryginalnymi głosikami przedszkolaków:) Myślę, że rodzice dostarczyliby sporo materiału ;)

      Usuń
  4. Mam stare wydanie z wierszami Tuwima i właśnie Lokomotywą. Uwielbiam te strofy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam sentyment do wydawnictwa, które pamiętam z dzieciństwa:)

      Usuń
  5. Właśnie słuchamy z Tymkiem audiobooka "lokomotywy" w wykonaniu P. Frączewskiego. U nas również ten wiersz wyzwala wielkie pokłady energii. Olu, ja do dziś kocham bezapelacyjnie interpretację "Ptasiego radia" I. Kwiatkowskiej. Jako dziecko słuchałam tego na gramofonie:) Rewelacja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że P. Frączewski zaprezentował się w szczytowej formie, chętnie usłyszę:) Poszukam audiobooka, dziękuję:)

      Usuń
  6. Mój dwulatek wyraźniej mówi ;) Ale też mówi "bucha bucha" :D Od kilku tygodni się czaję, żeby nagrać filmik jak recytuje "Lokomotywę", ale milknie za każdym razem, kiedy widzi telefon/obiektyw :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób to koniecznie:) Bardzo żałuję, że nie nagrałam moich córek przy ich występach. "Do biedronki przyszedł żuk" w wykonaniu mojej dwuletniej córki rozbawiało nas do łez:)

      Usuń
  7. ale świetna ta wersja berbecia ;DD ja osobiście uwielbiam Lokomotywę;))Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, ja już w poprzednim poście - w wiadomości do Ciebie pisałam, że mam kłopoty z dodaniem komentarza w trybie "disqus" - coś tam robię nie tak i w efekcie - nie potrafię... Oczywiście chętnie do Ciebie zaglądam i pozostawię ślady, gdy rozpracuję to ustrojstwo...Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Tego tekstu nie da się czytać, beznamiętnie i bezbarwnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię wiersze Tuwima i te dla dzieci, i te dla dorosłych. "Ptasie radio" mnie rozbraja, za żadne skarby świat nie jestem w stanie tego powtórzyć. "Lokomotywę" znam na pamięć, rytmika tego wiersza jest rewelacyjna, zaś wersja maluszka, uradowała mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cóż za elokwentny młodzieniec! Dla takich czytelników warto pisać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kupie na gwiazdke mojemu braciszkowi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Tuwima! Dla swojego siostrzeńca kupiłam kilka różnych wydań jego wierszy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz źle tytuł wpisany, przekręciłaś literki ;)
    A Lokomotywa to chyba już klasyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście. To było zamierzone;)

      Usuń