środa, 11 grudnia 2013

Szaleństwo - nie tylko piernikowe;)


Zdjęcie  i wypiek własny;)


Czy u Was też już rozchodzą się zapachy pieczonych pierników? Miałam pięć lat, kiedy z babcią po raz pierwszy upiekłam pierniki. Pamiętam, że byłam zafascynowana. Babcia miała prawdziwą stolnicę i całą masę  przedziwnych czarodziejskich przedmiotów (jakieś ogromne strzykawki do kremu, moździeżyki, tłuczki, fantazyjne foremki, cudaczne łyżeczki, srebrne siteczka, porcelanowe miseczki i najważniejsze - ogromne gęsie pióro do zagarniania mąki!). Moja mama nigdy nie piekła pierników, ale ja w swoim domu przywróciłam ten zwyczaj. To tutaj dla mnie zaczyna się magia świąt...



***

Nazwa "piernik" wywodzi się od staropolskiego słowa "pierny" czyli "pieprzny". Pierniki wyrabia się z mieszaniny mąki pszennej i żytniej, mleka, jajek, karmelizowanego cukru, miodu; dodaje się cynamon, imbir, goździki, kardamon, gałkę muszkatołową, anyż i lawendę. My - współczesne kobiety - kupujemy po prostu przyprawę do pierników. 

Wikipedia podaje, że "piernik to tradycyjne ciasto miast hanzeatyckich, będące symbolem powodzenia oraz szerokich kontaktów ze światem". Pierwotnie było symbolem luksusu ze względu na koszty importu przypraw korzennych i bakalii. Tradycja ich wypieku przetrwała w Bremie, Monachium, Norymberdze, Amserdamie, Liege, Ostendzie i Kłajpedzie. W Polsce pierniki pojawiły się najpierw w Gdańsku i Toruniu, a zadomowiły się w XVIII wieku. W Toruniu już w XVII wieku wypiekano słynne katarzynki (porównywane do pierników norymberskich). 

Trzeba w takim razie koniecznie (ostentacyjnie bądź na szczęście) zawiesić na drzewku kilka tych symboli luksusu i powodzenia. Ja zawieszę;)

***

 Dacie wiarę, że w czasie, gdy w kuchni czarujemy te cudeńka, na piętrze hula mój mąż z pędzlem i w najlepsze trwa remont? ;)

50 komentarzy:

  1. U mnie tych zapachów jeszcze brak, ale uwielbiam pierniki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez nich nie wyobrażam sobie świąt. Pierniki to dla mnie "smak" tych świąt:)

      Usuń
  2. Miałam w tym roku upiec sama, ale już niestety nie zdążę. W tym roku będą zatem inne ciasteczka, ale na choince zawisną tradycyjnie pierniki, które dostaliśmy od teściowej. Do tego powiesimy też suszone pomarańcze z powbijanymi goździkami i świąteczny aromat gotowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie - suszone pomarańcze! Zdradzisz mi sposób i kiedy zaczynasz suszyć? Ja mam zawsze w misce pomarańcze z goździkami, ale suszone prezentują się wspaniale...:)

      Usuń
  3. Oj ze mnie to kulinarne beztalencie, ale uwielbiam piernki mojej mamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że magia pierników działa i na Ciebie:)

      Usuń
  4. U mnie jeszcze nie ma przygotowań do świąt. Twoje pierniczki są przepiękne i bardzo apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:) Są apetyczne i pachną (nie mogę się powstrzymać od przechwałek - ale nie robię ich sama, teraz już moje córki w tym uczestniczą). Zrobione jest tylko zdjęcie, po czym komisyjnie zostają zamknięte w sejfie;)

      Usuń
    2. Nie mam przy sobie, ale najbardziej zbliżony wydaje mi się ten:
      http://pysznakuchnia.com.pl/ciasta/pierniczki-swiateczne/
      Przede wszystkim robię na naturalnym miodzie i sodzie oczyszczonej:)

      Usuń
  5. Pierniki tradycyjnie już dostajemy od najbliższej rodziny, ale i u nas różne pyszności będą się wkrótce piec. Na razie trwa wybieranie przepisów, przygotowywanie menu. Ta faza przygotowań też jest przyjemna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sczęściarze! U nas to my latamy z piernikami do wszystkich. Ale tą tradycję akurat bardzo lubię. Lubię obdarowywać rodzinę i przyjaciół najładniejszymi wypiekami:) Mówimy jednak o piernikach, oprócz tego nie bardzo mam talent do ciast... niestety...

      Usuń
  6. Ale śliczne :) U mnie na stole z wypiekami rządzi piernik z konfiturą, rolady i strucla - oczywiście nie brak też mojego ukochanego mrówkowca. Prosty i przepyszny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mrówkowiec? Brzmi intrygująco i szalenie świątecznie;) ...

      Usuń
  7. I ja nabieram ochoty w tym roku na takie pierniczki. Twoje sa cudne. Tylko nie wiem czy to nie za późno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:) Wcale nie jest za późno. My jeszcze w tym tygodniu dopieczemy. A ze stopniem twardości jest różnie. Czasem są miękkie od razu, czasem twarde okrutnie. Podobno są jakoweś czary na zmiękczanie nawet, do puszki daje się piętkę chleba i inne rzeczy...

      Usuń
  8. O mniam! Jakie piękne! aż mi w brzuchu burczy :) niestety u nas nie piecze się pierniczków :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam kiedyś na próbę, nie taki diabeł straszny - jak go malują:)

      Usuń
  9. Te pierniki to dzieło sztuki. Masz talent, naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciu wzornictwo córek, przyznaję bez bicia... Ale staram się im nie ustępować;)

      Usuń
  10. Pięknie udekorowane pierniki;) Właśnie w tym roku postanowiłam, że też je upiekę na Święta - chociaż nie planuję ich wieszać na choince.
    Remont? Byle zdążyć przed Świętami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego się właśnie obawiam, być może będę musiała wystąpić do ministerstwa o przesunięcie świąt;)

      Usuń
  11. Nie umiem piec, więc z zazdrością patrzę na twoje cudeńka. Moja kuzynka zawsze z piernika robi szopkę betlejemską i to też jest istne arcydzieło. Szkoda, że jaj nie mam takich zdolności kulinarnych i manualnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też chciałam ambitnie zrobić domek. znalazłam foremki, upiekłam w częściach, po czym wszystko mi się "rozjechało" i nie udałoby się tego zmontować nawet Gaudiemu;)

      Usuń
  12. Wyglądają bajecznie! Dziwię się, że ci się te pyszności uchowają - ten sejf musi być bardzo porządny! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne pierniki! My chyba upieczemy za tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudne pierniki, aż szkoda zjeść. Ja niestety w tym roku nie piekę więc tym bardziej jestem pełna podziwu dla Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:) Może nie będzie tak źle. Zapewne zostaniecie przez kogoś obdarowani :)

      Usuń
  15. Oh, chyba się skuszę w weekend na pieczenie pierników :) Pomarańcze nadziane goździkami (świeże) już sobie stoją i pachną. Zdecydowanie brakuje pierników :)
    Poproś męża o pośpiech remontowy, bo oprócz przesunięcia terminu świąt będziesz musiała zmieniać rozkład lotów (mój gość przybywa na święta z daleka) :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, i ten argument do mnie trafił ;) Nie przewidziałam grubszych komplikacji. W takim razie kroki już zostały podjęte, zakasałam rękawy i pomogłam mężowi. Wszystkich zaniepokojonych spieszę zapewnić: święta rozpoczną się we właściwym terminie ;) Pozdrawiam przedświątecznie!

      Usuń
  16. Ale piękne! :) Moja mama właśnie piecze pierniki i po domu rozchodzi się piękny zapach. Ja w przyszłym tygodniu będę piec pierniczki z moją grupą przedszkolaków :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zabawę i przyjemność będziesz miała podwójną:) Pamiętam, gdy moje córki chodziły do przedszkola - matki były zobligowane do upieczenia ciast na kiermasz:) Pozdrawiam wzajemnie:)

      Usuń
  17. Sama to upiekłaś?! Wow :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie, z córkami;) Muszę się przyznać, jeszcze by mnie pozwały... ;)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Nie wiem nawet czy smaczny... jeszcze zamknięte w puszce;)

      Usuń
  19. Pierniki wyglądają przepysznie! Ja nie mam niestety jeszcze czasu na takie przyjemności, skończy się więc pewnie upieczeniem ciasta piernikowego tuż przed Wigilią, ale dobre i to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasta piernikowego jeszcze nie próbowałam sama zrobić, brzmi nieźle:)

      Usuń
  20. A ja jestem chyba jakaś dziwna, bo nie lubię pierników... CHoć nie powiem, wizualnie prezentują się wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że to wina tego, że nie miałaś magicznego gęsiego pióra do zagarniania mąki... to wszystko tłumaczy;)

      Usuń
  21. Ależ piękne pierniczki!!!! Ja w tym roku niestety nie robiłam i teraz żałuję.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nic straconego! Jeśli będą twarde - zawsze można zawiesić na choince:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  22. Jeszcze pierniczków nie piekłam, ale oczywiście to zrobię, ponieważ na mojej choince nie może ich zabraknąć :-) Od zawsze wieszam na drzewku jabłka i pomarańcze, pierniczki są bardzo ciekawym dopełnieniem wystroju choinkowego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo podobają mi się takie "naturalne" ozdoby choinkowe:)

      Usuń
  23. Do pierników zabieram się od tygodnia, nie wyszło jakoś, ale za to gar bigosu już zamrożony, takiego z grzybami i suszonymi śliwkami. Może jutro spróbuje powojować z piernikami ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, czy dałaś radę:) Powodzenia:)

      Usuń