czwartek, 13 marca 2014

"Rosja, nasza miłość", W. R. Śliwowscy



Prywatna Rosja
Wiktoria Śliwowska to polska historyczka, badaczka historii Rosji i losu Polaków zesłanych na Syberię; autorka m.in. monografii życia i twórczości Aleksandra Hercena, rosyjskiego pisarza i myśliciela, który narażając się na szykany poparł Polaków podczas Powstania Styczniowego. René Śliwowski jest historykiem literatury rosyjskiej, wykładowcą, tłumaczem i krytykiem, znawcą Czechowa i Płatonowa. Małżeństwo opublikowało wiele książek (niektóre wspólnie), artykułów i prac naukowych, od lat zaangażowane jest w propagowanie kultury rosyjskiej. W roku 2008 wydali wspomnienia, autorski dwugłos będący biografią, a także świadectwem ich wspólnej pracy i pasji.
René Śliwowski urodził się we Francji, wychował się nad Loarą, mieszkał wraz z rodziną w wielu robotniczych osiedlach i wrócił do kraju po wojnie, w ramach repatriacji. Wiktoria podczas okupacji mieszkała w getcie, a kiedy zamordowano jej matkę, udało się ją wydostać i ukryć u polskiej rodziny. W czasie Powstania Warszawskiego mieszkała w kamienicy, która znalazła się bezpośrednio w centrum walki. Doświadczenia, które wynieśli z dzieciństwa, są zupełnie się odmienne, jednak od momentu spotkania na studiach ich losy podążają już wspólnym torem.
Do Leningradu wyjechali w 1949 roku, na zaproszenie rządu sowieckiego, który obiecywał młodym ludziom wykształcenie i stypendium. Zetknięcie się z Krajem Rad początkowo mocno ich rozczarowało. Dziś wspominają, że Rosja zaprosiła ich w gościnę, ale nie od razu otwarła przed nimi swoją duszę… Przeżyli szok cywilizacyjny i mentalny. Musieli dostosować się do surrealistycznych warunków życia, w których wszechobecna partia panowała nad każdym, najmniejszym krokiem studenta i chciała znać każdą jego myśl. Spodziewali się poznać najlepsze dzieła literatury rosyjskiej, a otrzymali mocno okrojony program, spreparowaną historię oraz cały repertuar przedmiotów ideologicznych. Niełatwo było zaprzyjaźnić się z radzieckimi studentami, którzy dostali dokładne instrukcje jak traktować przybyszów z Polski, a wokół aktywnie działała sieć donosicieli, szpiegów i podżegaczy. Patria czuwała nad przyjaźniami, spędzaniem czasu wolnego i wyznaczała osoby, z którymi należało się uczyć. Oprócz normalnych zajęć, studenci musieli regularnie uczestniczyć w dyskusjach na temat „moralności socjalistycznej” oraz zdawać egzaminy ze znajomości sowieckiej prasy. Śliwowscy drobiazgowo opisują czas spędzony w Leningradzie i pod tym względem ich książka jest dokumentem i kroniką ukazującą realia studiowania w Związku Radzieckim w czasach stalinowskich i w okresie zimnej wojny.
Po powrocie z Leningradu oboje podjęli naukę na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie z czasem René znalazł zatrudnienie jako wykładowca. Wiktoria związała się z Insytutem Historii PAN, a w książce wspomina o swoich współpracownikach, zwłaszcza o mistrzach i przewodnikach duchowych, a także zamieszcza refleksje na temat atmosfery, jaka w instytucie zawsze jej towarzyszyła.
Na studiach w Warszawie, jako absolwenci Instytutu Pedagogicznego w Leningradzie, stali się oboje doskonałymi kandydatami do pilotowania zagranicznych delegacji. Do ich obowiązków należało podejmowanie i opieka nad gośćmi przyjeżdżającymi zza wschodniej granicy. Sami także zaczęli coraz częściej wyjeżdżać do Rosji, biorąc udział w stażach i konferencjach. W ten sposób poznali wielu Rosjan, z wieloma serdecznie się zaprzyjaźnili. Wkrótce nie musieli korzystać z zakwaterowania w hotelach, zawsze czekało na nich prywatne zaproszenie. Od tej pory przestała im doskwierać oficjalna rzeczywistość. Poznali życie Rosjan od prywatnej strony. Mogli prowadzić niekontrolowane rozmowy, podczas których ich nowi przyjaciele chętniej się otwierali. Nawet zwiedzanie miast odbywało się od tej pory zupełnie inaczej. Ulice, zaułki i domy odkrywane z przyjaciółmi ukazały zupełnie inne oblicze. Poznali miejsca związane z historią i literaturą, z ciekawymi ludźmi; stopniowo zaczęła otwierać się przed nimi Rosja Bułhakowa, Czechowa i Dostojewskiego…
Książka Wiktorii i Renégo Śliwowskich poświęcona jest jednak przede wszystkim ludziom, gdyż dla nich Rosja – to Rosjanie. Zetknęli się z wieloma przedstawicielami rosyjskiej inteligencji. We wspomnieniach wymieniają osoby dobrze znane Polakom (np. Bułat Okudżawa), ale także nazwiska osób znanych mniej lub wcale, a które zasłużyły się dla kultury i historii naszego kraju. Władimir Djakow – historyk, dzięki któremu ujawnione zostały dokumenty dotyczące polskich zesłańców na Syberię i tereny dzisiejszego Kazachstanu. Natan Ejdelman – historyk i pierwszy sowiecki obywatel, który przyznał, że czuje się jako Rosjanin odpowiedzialny za katyńską zbrodnię. Stanisław Rossadin – historyk i pisarz, którego książki, pełne dumy z dokonań własnej kultury, zawierają sporo refleksji o konieczności przyznania się do popełnionych podłości. Julian Grigorjewicz Oksman – historyk, największy duchowy mistrz i guru małżeństwa Śliwowskich… To tylko kilka nazwisk z imponującej plejady wybitnych postaci pisarzy, działaczy społecznych i historyków. Są to najczęściej ludzie, którzy pomimo najróżniejszych szykan nigdy nie wstąpili do partii, łaknęli wolności i często płacili ogromną cenę za swoją niezależność. To właśnie im, ludziom niezłomnym, Śliwowscy poświęcają swoje wspomnienia i dedykują książkę. I pomimo iż w pewnym momencie ilość tych nazwisk może nieco przytłoczyć, to przede wszystkim rośnie szacunek dla autorów, którzy uczą patrzeć na wschodnich sąsiadów bez uprzedzeń, za to z empatią.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości portalu:





19 komentarzy:

  1. Rosja - moja miłość też! Świetnie się zapowiada szczególnie dla kogoś kto interesuje się tym krajem. Bardzo będę chciała przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jest Ci bliski ten temat, bierz w ciemno:)

      Usuń
  2. Fascynująca historia i wielu wartościowych ludzi, ale ostatecznie zawsze nasuwa mi się refleksja, jak to dobrze, że żyję w innych czasach. Choć czasem wydaje się, że władze Rosji nie dotrzymują ludziom kroku. Zwłaszcza w ostatnich dniach mam wrażenie, że nie zauważyły, że "tak się już nie robi".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Tak sobie pomyślałam - nieźle wdepnęłam z lekturą w "takim" czasie, gdy wybuchła ostatnia afera... Ale z drugiej strony warto sobie też uzmysłowić, że władza, rząd, partia - to nie Bogu ducha winni ludzie najczęściej...

      Usuń
  3. Nie darzę sympatią tego kraju, i być może jestem uprzedzona. Jeśli będę miała okazję, to być może przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dość solidne opracowanie, zdecydowanie zalecam osobom zainteresowanym...

      Usuń
  4. Amazing blog,I'm new follower hope you can follow me too xoxo

    http://shopaholicbyilda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam książki René Śliwowskiego dotyczące historii literatury rosyjskiej, w tym także wstępy do książek rosyjskich. Chętnie przeczytam "Rosję...". To zdecydowanie coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei teraz muszę poznać osobne opracowania autorów...

      Usuń
  6. Historia i kultura Rosji to również sfery bliskie memu sercu. Nie miałam jeszcze przyjemności czytania tej książki, za to jej tytuł już sobie zapisuję. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod względem zawartej historii i fabuły Tobie polecam z czystym sumieniem:)

      Usuń
  7. Właśnie czytam biografię Dostojewskiego i pomyślałam sobie, że chętnie sięgnęłabym po tę pozycję. Jakoś tak nastroiłam się do rosyjskich klimatów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Media mówią nam tylko o tej złej Rosji, więc może czas przeczytać coś, co nie ocenia Rosjan tak negatywnie :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taki właśnie przyświecał cel autorom:)

      Usuń
  9. Olu świetna lektura dla lubujących taką tematykę i wiem komu mogłabym ją sprezentować, ale to niestety nie moje klimaty;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie interesowałam się nigdy naszymi sąsiadami. Jakoś tak w ogóle Rosja kojarzy mi się raczej negatywnie, więc nie będę się zmuszać do powyższej lektury, ale wiem, komu mogę ją ewentualnie polecić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapowiada się super! Chętnie sięgnęłabym po ten tom, ale na takie książki muszę mieć odpowiedni nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Recenzję czytałam na portalu Sztukater, już tytuł zanotowałam.

    OdpowiedzUsuń