piątek, 25 kwietnia 2014

"Skojarzenia zapisane w brulionie", A. Lutosławska-Jaworska - fragm.




BIEGNIJ W STRONĘ KSIĘŻYCA

W 1942 roku w Gorlicach likwidowano getto. Wywożono Żydów. Na stacji dantejskie sceny, krzyki – wody! Wody! – słychać było na odległość. Podejść nie można było zbyt blisko, bo strażnicy strzelali do wszystkiego w pobliżu wagonów. Gdy tych udręczonych biedaków wywieźli (dokąd? – Auschwitz? Treblinka?), w mieście zapanował ponury spokój. Akurat wtedy byłam u wujostwa na czymś w rodzaju wakacji, a w każdym razie odmianie codzienności. U znajomych wujka Staszka, którzy mieli niewielki dwór spędziłam kilka dni, zbierając len i obżerając się chlebem z masłem i serem. Było pięknie. Pod koniec mojego pobytu w Gorlicach ciocia wysłała mnie po coś do znajomej w stronę miasta, której nie znałam. Chwilę zostałam u tej znajomej i zapytałam, jak mam wracać do domu: czy tak jak przyszłam – dosyć pokrętną drogą, czy też jest jakaś możliwość, aby dojść szybciej, bo niedługo godzina policyjna.Wytłumaczyli mi: - Prosto, w lewo, w prawo, prosto, w prawo… Niewiele mi to dało, tym bardziej, że jestem matołem topograficznym, ale zaczęłam dobrze i patrzyłam z ufnością w księżyc,bo on świecił na południowej stronie, czyli tam, gdzie miałam iść. Weszłam w zupełnie ciche uliczki, dosyć wąskie, coś mi się nie zgadzało z tym „prosto w lewo…”

Na ulicy rozdeptana zabawka – kaczuszka, patrzę wyżej – z okna zwisa zakrwawiona pierzyna – i czuję, jak mi cierpnie skóra na głowie – jestem w getcie. W pustym getcie. Pędzę bardzo głośno, bo mam drewniaki na stopach. Pędzę, ale w którą stronę? – Biegnij w stronę księżyca! Tam jest dom.


Nikt mnie nie zabił: ani Niemcy, ani szabrownik – a mogli. Kiedy dopadłam drzwi na drugim piętrze, nogi miałam jak z waty. Usiadłam. Zapukałam jak pies nisko, i gdy otworzyły się drzwi, krewni przez chwilę nie mogli zrozumieć kto puka, bo mnie nie było. Dosłownie i w przenośni.

7 komentarzy:

  1. Wybrałaś Olu chyba najlepszy fragment z całej książeczki, a przynajmniej ten, który na mnie zrobił największe wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny fragment! Aż chce się więcej. ;)

    OdpowiedzUsuń