piątek, 9 maja 2014

"To ja, Malala" Malala Yousafzai, Christina Lamb




GORZKI SMAK WOLNOŚCI
Malala Yousafzai to młodziutka Pakistanka znana z uczestnictwa w kampaniach przeciwko łamaniu praw dziecięcych, a przede wszystkim z walki o prawo dziewcząt do nauki. Zrobiło się o niej głośno w 2013 roku, gdy nominowano ją do Pokojowej Nagrody Nobla, ale zadziwiła świat już wcześniej. W 2008 roku, jako 11-letnia uczennica, zaczęła prowadzić blog, w którym opisała terror, jakiego doświadcza ludność od czasu, gdy talibowie przejęli władzę w Pakistanie. Udzieliła licznych wywiadów i uczestniczyła z ojcem w zgromadzeniach pokojowych. Gdy ukończyła 15 lat, wydano na nią wyrok. Do autobusu, którym wracała ze szkoły, wszedł zamachowiec i strzelił jej w twarz. Cudem przeżyła. Została przetransportowana do wojskowego szpitala, a potem wywieziona z kraju. Przechodzi rehabilitację, mieszka i uczy się w Anglii. Jest 16-letnią emigrantką polityczną.
Działalność Malali zainteresowała Christinę Lamb, brytyjską pisarkę i korespondentkę, która od roku 1987 prowadziła relacje z Pakistanu i Afganistanu i dobrze poznała sytuację tych regionów. Spisała wspomnienia młodziutkiej „działaczki” i nadała im kształt powieści. W ten sposób powstał obraz, który oddaje nastroje panujące w Dolinie Swat i uświadamia, na czym polega reżim talibów. Na tym tle przedstawione zostały losy rodziny, która nie pozwoliła się zastraszyć i która stara się, by każdemu dziecku zapewnić prawo do nauki – osiągnięcie cywilizacyjne, które w XXI wieku powinno być już powszechne…
Poznając relację Malali, przekonujemy się, jak ważną rolę w tej historii odegrał jej ojciec, bowiem stała się bojowniczką o prawa kobiet i dzieci wyłącznie dzięki jego niezłomnej postawie. Ziauddin Yousafzai jest literatem, poetą, działaczem społecznym; do wypadku córki był dyrektorem szkoły i nauczycielem. Przede wszystkim zaś jest niestereotypowym wyznawcą islamu. Uważa, iż brak wykształcenia leży u podstaw wszystkich problemów Pakistanu. Wielokrotnie tłumaczył rodakom, że to, co się dzieje w kraju, nie ma nic wspólnego z prawdziwym islamem. Jest to przejaw fanatyzmu, a talibowie chcą wykorzystać „ciemnotę” ludu, by nim kierować. Ojciec Malali okupił swoje wykształcenie wyrzeczeniami i postanowił zrobić wszystko, by swoim dzieciom umożliwić korzystanie z tego samego dobrodziejstwa. Zwłaszcza córce, bowiem jest świadomy, że w świecie islamu kobiety są najbardziej dyskryminowane. Wbrew zwyczajom dzień, w którym Malala przyszła na świat, Ziauddin uczcił tak samo, jak narodziny syna. Nadał jej imię największej bohaterki Afganistanu i od początku wierzył, że osiągnie wszystko, czego zapragnie; przede wszystkim będzie wolna i wykształcona. Zanim dziewczynka ukończyła dziesiąty rok życia, wszystko toczyło się według jego zamysłu. Swobodnie uczęszczała do szkoły, słuchała europejskich stacji muzycznych i oglądała ulubione filmy. Kiedy wkroczyli talibowie, sytuacja się odmieniła.
Ziauddin Yousafzai był przyzwyczajony do walki o prawa swego narodu. W czasach jego młodości wielokrotnie zmieniała się sytuacja polityczna kraju, często brał udział w wiecach i zgromadzeniach pokojowych. Tym bardziej nie zamierzał poddać się tyranii talibów. Walczył o swoją córkę, o swoich uczniów i o szkołę, którą z trudem wybudował. Tymczasem talibowie wprowadzając swój reżim, stopniowo zmienili życie mieszkańców w piekło. Rządzili za pomocą chłosty, porwań, szantażu, tortur, morderstw i zamachów bombowych. Odebrano mieszkańcom wszelkie udogodnienia i zdobycze cywilizacyjne. Odcięto telewizję i zabroniono słuchać muzyki, wysadzono w powietrze elektrownie i gazociągi. W 2008 roku zburzono 400 szkół. Przede wszystkim zaś zamknięto kobiety w domach i zakazano im się uczyć.
Ojciec Malali otwarcie dyskutował w domu o sytuacji w kraju. Kiedy dziewczynka miała 11 lat i zaczynała pisać blog, zupełnie już nieźle orientowała się w sytuacji politycznej Pakistanu. Dzisiaj zna sytuację geopolityczną świata znacznie lepiej od swoich europejskich rówieśników. To, co jest najbardziej przejmujące w powieści i co udało się uchwycić pisarce, to osobowość i psychika Malali. Czytamy relację często jeszcze bardzo dziecięcą, pełną dziewczęcego szczebiotu. Z drugiej strony – to samo dziecko dokonuje analizy politycznej państwa i jest świadome niemocy, a niejednokrotnie obłudy polityków…
Rodzina Yousafzai zapłaciła wysoką cenę za swoją działalność. Zamach miał uciszyć Malalę, jej ojca i wszystkich ludzi, którzy ciągle nie poddają się reżimowi. Dzisiaj Malala przechodzi rekonwalescencję i uczy się w warunkach, o jakie walczyła, ale z dala od domu i przyjaciół. Poznała gorzki smak tej wolności: samotność. Na razie rodzice nie zgadzają się na jej powrót do Pakistanu, ale dziewczynka już wie, co chce robić w przyszłości. Już dawno postanowiła, że zostanie politykiem. Można się spodziewać, że jej misja jeszcze nie została zakończona. Z pewnością usłyszymy ciąg dalszy tej historii…

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości portalu:


recenzja opublikowana na stronie: http://www.obliczakultury.pl/literatura/kultura/biograficzne/4397-to-ja-malala-malala-yousafzai-christina-lamb-recenzja

                                                                                                                                   
tłumaczenie: Magdalena Moltzan-Małkowska
tytuł oryginału: I am Malala
autor: Christina Lamb                                                 
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: 7 stycznia 2014
ISBN: 9788378396833
kategoria:biografia, autobiografia, pamiętnik
ilość stron: 328


20 komentarzy:

  1. Widzę, że warto skusić się na tę lekturę

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam takich ludzi, którzy potrafią tak walczyć. Książka, którą muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję pod Awiolą, takiej lektury nie sposób ominąć.

      Usuń
  3. Olu, gdyby nie ty, pewnie nie wiedziałabym o istnieniu tej książki. Pięknie o niej napisałaś. Jestem bardzo ciekawa dalszych losów Malali, dlatego przeczytam z chęcią:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już to, co zrobiła zasługuje na powieść, dlatego chętnie po książkę sięgnęłam. Jak potoczą się jej losy? Tego niestety nie uda się przewidzieć. Dziewczyna bardzo się naraża...

      Usuń
  4. Czytałam i słyszałam już wiele dobrego na temat tej książki. A Twoja recenzja potwierdza, że warto się z nią zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początek trochę mnie zmylił, myślałam, że pisarka nie wykorzysta potencjału, ale mile mnie zaskoczyła. Warto przeczytać, bo książka robi wrażenie.

      Usuń
  5. Malala to przykład postawy niezłomnej, pełnej heroizmu, odwagi. Jest to tym bardziej godne szacunku i podziwu ze względu na wiek tej osobistości. Gdyż Malala to już nie zwykły społecznik , to osobowość, która mimo zagrożenia walczy o lepszy świat dla swoich rówieśniczek. Nawet ci, którzy mają władze i pieniądze tego nie czynią, ze strachy, marginalizowania problemu czy z samczych pobudek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że spytam ze zwykłej samczej ciekawości: czy mimo zagrożenia o lepszy świat można walczyć wyłącznie z pobudek samiczych?

      Usuń
  6. O takich ludziach warto czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O! Zazdraszczam Ci tej książki bardzo... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z chęcią zapoznam się a tą historią, podziwiam postawę Malali, która ma odwagę walczyć o lepsze życie dla siebie i innych

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z komentarzem powyżej - o takich osobach warto czytać;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jestem pewna, czy interesują mnie takie książki, ale warto spróbować :)
    http://art-forever-in-my-mind.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę, bo historia Malali zainteresowała mnie już jakiś czas temu. Trzymam kciuki za tę dziewczynę i za społeczeństwo, w którym się wychowała, by znalazło w sobie siły do zmiany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tematyka Cię interesuje - polecam książkę. Wiele tłumaczy, otwiera oczy na to co się dzieje w tym kraju i jak jest traktowany przez inne państwa.

      Usuń
  12. Jestem właśnie w trakcie lektury "Tajemnicy Filomeny" i niezwykle silnie przemawiają do mnie takie wstrząsające historie, które są całkowicie autentyczne. Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:) Polecam z czystym sumieniem. Z początku bałam się, że pisarka zrobi z tej historii "czytadło", ale to wrażenie trwało bardzo krótko, potem zrozumiałam jej zamierzenie... Historia mnie porwała, a rodzinę Malali (nie tylko samą Malalę) szczerze podziwiam...

      Usuń
  13. Widziałam tę książkę w księgarni. Kolory przyciągają uwagę, a z tego co piszesz wynika, ze treść mnie zachwyci :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Odważna dziewczyna, bardzo ważna książka.

    OdpowiedzUsuń