sobota, 23 sierpnia 2014

"Młodość Martina Bircka", Hjalmar Söderberg - fragment




"Przybywał rok za rokiem, nowe grzebało stare, podczas gdy Martin stopniowo nabierał wprawy w dwojakiej sztuce życia: uczenia się i zapominania. (...) I Martin zapominał. (...) Lecz zapominając, uczył się. Jedną trzecią wiedzy dostarczali mu nauczyciele, kolejną zaś jedną trzecią koledzy, którzy prędko pomogli mu podnieść zasłonę skrywającą szóste przykazanie i związane z nim sprawy. (...) Lecz nawet, jeśli te dwie trzecie Martin dostawał wymieszane z przesądami i kłamstwami, a ostatnią częścią wiedzy, może najważniejszą, do której musiał kiedyś sam dojść, jeszcze nie zaczął się interesować - to z każdym dniem poszerzały się otwory, które doświadczenie wyrywało w żywopłocie z pajęczyny snów i baśni, jakim życzliwe ręce otoczyły ogródek jego dzieciństwa, i coraz częściej przez te wyrwy zionęła wielka pusta otchłań zwana światem."

"Dlaczego żył, jaki to miało sens? Nie przestał zadawać sobie tych pytań, wciąż bowiem wymagał od tego życia, które widział na własne oczy, żeby coś się pod nim kryło, coś, co można nazwać sensem życia. Zarówno to szczęście, które było udziałem ludzi, jak i to, do którego dążyli, wydawało mu się baśniowym złotem zmieniającym się w zwiędłe liście albo śmieszną zabawką, nie zaś czymś, co można traktować poważnie. Gdy kierował spojrzenie na swoje życie, takie, jakie prowadził z dnia na dzień, nie mógł nie przyznać, że właściwie jest żałosne i puste, a jego jedyna wartość kryje się w niepewnej nadziei, że nie zawsze takim będzie. Lecz ta nadzieja nie dotyczyła rzeczy, które można osiągnąć krok po kroku, pracą, cierpliwością i setkami drobnych wyrzeczeń - dobrobytu i poważania, które inni uzyskali przed nim; on chciał, oczekiwał czegoś nieokreślonego, niedefiniowalnego: wschodu słońca, topnienia lodów, obudzenia z żałosnego, bezsensownego snu."

Piękne.

4 komentarze:

  1. Zachwycam się właśnie i książeczką (112 stron, ale trzeba doliczyć wszystkie powtórki, które zauroczony czytelnik odczytuje kilkakrotnie) i znakomitym przekładem Pawła Pollaka...

    OdpowiedzUsuń
  2. Fragment wybrałaś tak, by zaintrygować i trafiłaś w 10.
    To interesująca zapowiedź całości.
    Czekam na recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdaje się, że to coś właśnie takiego - pięknego :) można by sięgnąć

    OdpowiedzUsuń