czwartek, 11 grudnia 2014

Liebster Blog Award, czyli wkręceni do zabawy




Spotkało mnie miłe wyróżnienie ze strony autorek blogów: Notatnik Kaye oraz O biografiach i innych drobiazgach, które zaprosiły mnie do wzięcia udziału w zabawie. Postaram się odpowiedzieć na pytania i proszę o cierpliwość, z pewnością się powtarzam.  
 [Nominacja do zabawy Liebster Blog Award ta jest otrzymywana od innego blogera, w ramach uznania za dobrze wykonaną robotę. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań, wyznaczyć kolejne osoby i zadać im 11 swoich pytań] 

W takim razie, do dzieła...

***

Pytania Kaye:


1. Czy prowadzenie bloga zmieniło w jakikolwiek sposób Twoje nawyki lub preferencje czytelnicze?

W pewnym stopniu zmieniło... Kiedy zostałam zaproszona do przeprowadzenia wywiadów z polskimi autorami - przygotowując się do rozmów, miałam wrażenie, że odkrywam inny świat i sięgam po książki, do których bym nie dotarła. Dzisiaj z przyjemnością śledzę postępy i nowe książki rozmówców... Natomiast nie mogę stwierdzić, że blogowanie diametralnie odmieniło moje preferencje lub nawyki czytelnicze. Blogi bywają dla mnie źródłem inspiracji; bywa, że jakaś książka znajduje mnie (i to jest magiczne), ale najczęściej kieruję się intuicją. Jeśli otrzymuję książki z wydawnictwa lub za pośrednictwem któregoś z serwisów czytelniczych - też mam to szczęście, że wyboru dokonuję sama. Czytam to, co mnie pociąga i to nadal jest piękne:)

2. Co najbardziej lubisz w blogowaniu o książkach? 

Lubię czytać książki. Potem zmywam naczynia, a w głowie układają mi się zdania. Myję okno i męczy mnie jakaś fraza...Czy mam wspominać jaką mam minę, gdy stoję w ogonku w sklepie i przychodzi moja kolej? W końcu siadam do klawiatury i muszę się od tekstu jakoś uwolnić. Lubię pisać recenzje. Lubię na blogach podczytywać oryginalne teksty. Lubię rozmawiać z autorami. Lubię rozmowy. Lubię ludzi. Blog jest dobrym miejscem:) 


3. Czego najbardziej nie lubisz w książkowej blogosferze?


Wojenek...

4. Jakie trzy książki, od których lektury trudno było Ci się oderwać, mogłabyś polecić?


 "Półbrat" Christensena (arcydzieło, piękna historia, piękna proza). "Imię wiatru" - Rothfussa (fantasy, subtelnie ukazane uczucia, nie tyle muzykalność tekstu, co umiejętność przedstawienia muzyki w tekście, co jest nie lada sztuką; oczywiście to kawał dobrej rozrywki). "Virginia Woolf.Pokrewne dusze" (wybór listów z komentarzem, dzięki tej książce udało mi się rozszyfrować "Fale" autorki, zafascynowała mnie sama Virginia). 

5. Jaka jest Twoja ulubiona sentencja o książkach/czytaniu?

"Czytanie i pisanie nigdy się nie kończą. Nasze umysły składają się z tekstów, a zatem nasz stosunek do świata polega na nieustającej lekturze. Patrzeć znaczy tyle, co czytać" - Orhan Pamuk

 6. Jakiego rodzaju książek raczej nie czytasz i dlaczego?

Nie czytam horrorów, bo się potem boję wypuszczać psa na dwór;) 
A z poważniejszych powodów - nie czytuję książek, w których dzieje się krzywda dzieciom

7. Czy zdarza Ci się kupować kilka wydań tej samej książki? Jeśli tak, dlaczego?


Owszem, zdarza mi się. Lubię komuś czasem podarować swoją własną, sprawdzoną, może nawet ukochaną książkę - jeśli czuję, że obdarowana osoba tę książkę doceni. To jest zupełnie inna sytuacja, niż iść do księgarni i kupić po prostu książkę - fabrycznie (chyba drukarsko?) nową. Powstaje jakaś więź. Pewnie o tej więzi wiem tylko ja i książka, ale trudno;)
Oczywiście wtedy nie mam już tej książki, więc jeśli mi naprawdę doskwiera jej brak - kupuję następną...

8. Ukochana książka z dzieciństwa to…?

"Dzieci z Bullerbyn", ale gdy wspominam tę książkę, to przecież reszta ukochanych bajek dopomina się, by je wspomnieć... Mary Poppins poszturchuje mnie parasolem, mało to razem miałyśmy przygód? A ile mnie dręczył Włóczykij, gdy się zastanawiałam gdzie się podziewa, gdy nie imprezuje z Muminkami... "Ania z Zielonego Wzgórza" rozumiała moje smutki, "Konik Garbusek" Jerszowa i baśnie Puszkina do dziś zachowały swoją magię, co roku jeszcze przed Gwiazdką trzeba było zawitać w świecie "Dziadka do orzechów"... Ale dziś chcę przypomnieć jeszcze jedną książeczkę. Czy ktoś ją jeszcze pamięta?






Ech, łza się w oku zakręciła... To "Kacperek" Janiny Porazińskiej:) Kocham te ilustracje...

9. Jaki jest Twój czytelniczy „wyrzut sumienia”, czyli książka, którą wypada znać, a Ty jej jeszcze nie czytałaś?

Gombrowicz "Ferdydurke", wstyd się przyznać



10. Jaką książkę teraz czytasz?


"Wszystko, co lśni" Eleanor Catton


11. Która z adaptacji filmowych dzieła literackiego Cię zawiodła i dlaczego? 


Zawiodły mnie wszystkie adaptacje "Hrabiego Monte Christo". Nawet nieśmiertelny Richard Chamberlain nie potrafił oddać tego, co zauroczyło mnie w postaci Dantesa. Każda kolejna adaptacja rozwiewała moje nadzieje, że komuś uda się oddać magię powieści. Ostatnio, gdy oglądałam w telewizji, odjęło mi mowę, gdy zobaczyłam jak z mrocznej i tajemniczej opowieści można zrobić romansidło. Reżyser wykoncypował sobie, by uczynić Alberta nieślubnym dzieckiem Edmunda i Mercedes... To już było sprofanowanie książki, niezrozumienie zamysłu autora, zbrukanie niewinności młodych idealistów i kompletne fiasko. 


***

Pytania Magdaleny Jastrzębskiej:

1. Czy planując świąteczne prezenty wiesz już ile kupisz książek (jako podarunki dla rodziny czy przyjaciół)?
Ciągle jeszcze knuję, nie mogę zdradzić, bo ściany mają uszy;)

2.  Czy przeczytałaś „Pana Tadeusza” od przysłowiowej „deski do deski”?
Przeczytałam do ostatniej kropki. Kilkakrotnie.

3.  Jak reagujesz na książkę, którą określono mianem „bestseller”? Raczej ostrożnie czy poszukujesz, by natychmiast przeczytać?
Studiowałam marketing, znam te „numery” – nie reaguję histerycznie. Szukam informacji i zastanawiam się nad ewentualnością przeczytania.

4. Czy książki historyczne powinny być ilustrowane?
Jeśli istnieją odpowiednie źródła:  stare fotografie, obrazy, szkice, na których ktoś uchwycił wydarzenie, bądź osobę – to jak najbardziej.

5. Czy okładka ma wpływ na to, że będąc w księgarni wybierasz właśnie tę, a nie inną książkę do przejrzenia, ewentualnie zakupienia?
Jestem kompletnie nieczuła na okładki. To znaczy – grymaszę, gdy widzę książkę Munro z jakąś kobietą wymalowaną na okładce, to mnie nieco rusza, ale okładka nie ma wpływu na zakup. Chyba, że mówimy o książkach dla dzieci.

6.  Jakich informacji, przemyśleń nigdy nie  napisałabyś na swoim blogu?
Prywatnej rozmowy, nie chciałabym też nikomu sprawić przykrości

7.   Pożyczasz książkę, po czasie zostaje Ci oddana w nie najlepszym stanie fizycznym. Jak reagujesz?
        Biorę te szczątki, bo co mam zrobić? Pewnie pomarudzę pod nosem, ale też będę pilnować, by      moje skarby trzymały się z daleka od tej osoby;)

8. Czy marzysz o swojej prywatnej biblioteczce z prawdziwego zdarzenia. Jedno pomieszczenie w domu/mieszkaniu przeznaczone tylko na książki?
… tak… i tylko ja mam klucz do tego raju;)

9. Twoje najciekawsze spotkanie czytelnicze w tym roku (wydarzenie, w którym brałaś udział, „spotkanie” z bohaterem, odkrycie nowego autora).
Najciekawsze wydarzenie związane z literaturą (jeśli mówimy o kontakcie z ludźmi), to było zaproszenie na spotkanie w Agorze, o którym pisałam (tu)
Spotkanie z bohaterem książkowym – miałam takie spotkanie… Dla mnie niezwykle wzruszające. Szczególną dla mnie książką jest „Hrabia Monte Christo” i nieoczekiwanie spotkałam się z tym bohaterem, dzięki książce „Czarny hrabia” Toma Reissa. To było prawdziwe spotkanie z legendą i całą rodziną Dumasów… Recenzja (tu)
Wydarzeniem jest zawsze dla mnie ukazanie się nowej ksiażki Antoniego Libery (tym razem przekład) recenzja (tu), a nowy ( a zarazem wcale nie taki nowy) autor, którego odkryłam i który rzucił mnie na kolana – to Lars Saabye Christensen. Recenzja wkrótce…

10. Przed Tobą 8 godzin lotu samolotem. Jaka książka będzie Ci towarzyszyć?
Gruba, bo jeszcze będę 8 godzin wracać:)

11.  Czy korzystasz z bibliotek cyfrowych?
Niestety jestem tradycjonalistką, lubię szelest kartek…


(Mój blog dziś zwariował, nie mogę tego estetycznie poukładać, wybaczcie)


***


Moje pytania:



1. Która książka kojarzy Ci się z Twoim domem rodzinnym?

2. Czy pamiętasz ten moment, gdy stwierdziłaś/eś, że książki to Twoja największa pasja?
3. Jaką pełnisz rolę w blogosferze?
4. Czym pisarz może Ci naprawdę zaimponować?
5. Czy jest taka książka, której nie pozwoliłabyś /nie pozwoliłbyś przeczytać swemu dziecku?
6. Którą z Twoich książek uważasz za najpiękniej wydaną?
7. Który współczesny pisarz/pisarka polski według Ciebie rokuje największe nadzieje?
8. Którą książkę przeczytałaś/eś najwięcej razy i dlaczego do niej wracasz?
9. Jaki humor Cię śmieszy? Czy pamiętasz jakąś naprawdę zabawną scenę książkową?
10. Która książka w tym roku zrobiła na Tobie największe wrażenie?
11. Książka, którą chciałabyś/ chciałbyś znaleźć pod choinką?



Osoby, których odpowiedzi chętnie poznam:




Wiem, że niektórzy dostajecie co chwila jakąś nominację, ale jeśli odpowiecie, będzie mi miło:) To okres przedświąteczny, więc się też zbytnio nie przejmujcie. To ma być zabawa, nie przymus:) Pozdrawiam serdecznie :)






48 komentarzy:

  1. Blogowe wojenki - brrr... Nie lubimy tego samego. :/ Dzięki za zaproszenie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uzbrajam się w cierpliwość, wszak to czas przedświąteczny i czekam na odpowiedzi:)

      Usuń
  2. Tak samo zareagowałabym w przypadku oddania zniszczonej książki. Ta osoba ma u mnie permanentny zakaz pożyczania książek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło było dowiedzieć się o Tobie paru ciekawych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za zaproszenie do zabawy :) Jak już będziesz mieć tą wspaniałą bibliotekę, to koniecznie musisz mnie zaprosić do siebie, żebym mogła podziwiać i zazdrościć :D Obiecuję, że nie będę chciała niczego pożyczać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuś wpadaj:) Co prawda takiego raju się nie doczekam, ale za to jeśli tylko gość ma ochotę - bierze książkę jaką chce. Jestem zdania, że książki powinny być czytane:) Co prawda jest parę takich, które mi już córka zwinęła i trzyma u siebie - pod prądem;) Takiej sytuacji jak w pytaniu o oddaną książkę w złym stanie jeszcze nie miałam. Pytanie potraktowałam raczej hipotetycznie. Miałam za to przygodę taką "w drugą stronę". Niedawno zdarzyła się zabawna sytuacja, gdy pożyczyłam kuzynce książkę nową, jeszcze nie czytaną. Po paru dniach zadzwoniła pytając czy może mocniej odginać strony czy ma używać lusterka...;)

      Usuń
    2. O podziwiam! Ja nieczytanych książek nie pożyczam, sama muszę je rozdziewiczyć :D ale fakt, czasami lusterko by się przydało, bo żal złamać okładkę :)

      Usuń
  5. O, dziękuję za nominację! Na pewno odpowiem, tylko ja też proszę o cierpliwość :) Trochę chomikuję zaproszenia, ale chętnie przyłączę się do zabawy!

    Podoba mi się odpowiedź na dziesiąte pytanie Magdaleny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz musiała w końcu użyć swojego słoika, żeby odpowiedzieć na pytania:)

      Usuń
    2. Nie jest tak źle, na razie mam dwa zaproszenia :)

      Usuń
  6. Mam zupełnie podobnie jeżeli chodzi o pisanie postów o książkach.. jestem myślami prześladowana dokąd nie napiszę, a później znów się zaczyna...ale mnie to już trochę męczy...
    Myśl Pamuka znakomita....nie na darmo się też mówi, że każdy nowo poznany człowiek to jak przeczytana książka....
    Interesujące pytania ułozyłas.....
    I mnie się marzy całe pomieszczenie wyłącznie biblioteczne....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że teksty nie dają Ci spokoju, bo lubię Twoje recenzje podczytywać :) I mam nadzieje, że to, że Cię "męczą" - to tylko chwilowe...

      Usuń
    2. Jak zwykle jesteś miła....

      Usuń
  7. Ja też nie lubię wojenek w naszej blogosferze. Strasznie mnie irytują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najczęściej omijam wzrokiem, szkoda na to czasu:)

      Usuń
  8. Dziękuję za udzielenie odpowiedzi na pytania, to miła zabawa, zmusza do refleksji, a nawet "poszperania" w zakamarkach pamięci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję za miłą nominację:) To prawda, że zabawa nieco zmusza do refleksji, ale przyda się takie podsumowanie pod koniec roku:)

      Usuń
  9. Powiem Ci, że osoby na których pytania odpowiadałaś wykazały się kreatywnością przy ich układaniu. Ty zresztą przy swoich też. Lubię tę zabawę, ale tylko wtedy gdy pytania są właśnie takie jak tutaj. Oryginalne, przemyślane i takie dzięki, którym można bliżej poznać bloggera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć:) Myślę, że zabawa zatacza szerokie kręgi, bo maniakalni czytelnicy lubią o swych książkowych miłościach opowiadać i pytać czy inni mają tak samo;)

      Usuń
  10. Też mam słabość do Hrabiego Monte Christo. :) I podobnie, jak ty uważam, że ekranizacje są kiepskie, a nawet bardzo kiepskie. I też grymaszę na okładki, które nazywam "pod publiczkę-niewymagającą publiczkę".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety - okładki najczęściej to element marketingu... Przekonałam się też, że te pięknie wydane w seriach, w tłoczonych oprawach, ze złoconymi literami - nie zawsze zawierają najlepsze przekłady. Warto więc kierować się przy zakupie innymi kryteriami...

      Usuń
  11. Dość wyczerpujące odpowiedzi.
    Mój blog też jakoś skacze :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiele ciekawego się dowiedziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też nie znoszę blogowych afer, ani wzajemnego wylewania pomyj. Wolę trzymać się od tego z daleka, bo prowadzę bloga po to, by dzielić się swoimi wrażeniami z danej lektury, a nie po to, by uprzykrzać czyjeś życie.
    A "Dzieci z Bullerbyn'' również są moją ulubioną lekturą z dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo Ci dziękuję za udział w zabawie i odpowiedź na pytania. :) Ostatnio, kilka razy natknęłam się na "Półbrata" jako przykład niezwykłej lektury. Chyba muszę się rozejrzeć za tym tytułem, bo coraz bardziej mnie intryguje. "Dzieci z Bullerbyn" to również moja ukochana książka z dzieciństwa! A wojenek nie lubię i trzymam się od nich z daleka. ;) Miło było przeczytać Twoje odpowiedzi na dwa zestawy pytań.:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję jeszcze raz za nominację:) Zawsze fajnie pogadać o swoim hobby;) "Półbrata" polecam z czystym sumieniem. Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Ciekawa jestem Twojej opinii o Catton. No i bardzo zaintrygowałaś mnie "Półbratem". Mam tę książkę na liście, a teraz jestem jeszcze bardziej jej ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Półbrat" jest idealny dla wielbicieli pięknej prozy. Pary z ust więcej nie puszczę przed recenzją. Tylko się nieco obawiam jak zostanie przyjęta, bo chyba mnie nieco poniosło;) Ty się nie boisz "obszernych" wyzwań, więc jedną i drugą książkę polecam. O Catton jeszcze się nie wypowiadam, jestem w środku całego galimatiasu;)

      Usuń
    2. Potrafisz podnieść poziom zainteresowanie. :P

      Usuń
  16. ha! ja też pożyczam tylko raz;P jak wróci mi książka w złym stanie to w życiu drugi raz nie pożyczę;P a co do blogowania to dzięki niemu poznałam sporo nowych autorów, w szczególności polskich! Oczywiście wezmę udział w zabawie;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna zabawa :) Dziękuję za nominację i jeśli tylko znajdę czas, z chęcią odpowiem na wszystkie pytania. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło będzie poznać Twoje preferencje książkowe:)

      Usuń
  18. "Ferdydurke" czytałam, ale mi się nie podobał. Podobnie jak inne dzieła, które poznałam na studiach: "Operetka", "Iwona, księżniczka Burgunda", "Kosmos". Po prostu nie trafia do mnie styl Gombrowicza. Ale ludzie się nim zachwycają, a ja jestem w mniejszości ;)

    "Wszystko, co lśni" też bym chciała przeczytać :) A mnie się podobała ekranizacja "Hrabiego Monte Christo" z Gerardem Depardieu. Ale nie czytałam książki, więc nie mam porównania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawiesiłam się na "Trans-Atlantyku". Przeczytałam do końca i wiem, że trzeba przeczytać "Ferdydurke" i resztę, w końcu nadrobię...

      Usuń
  19. Z tych blogowych zabaw można dużo dowiedzieć się o blogowiczu ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję za zaproszenie, odpowiedzi już powolutku układam :)
    Odpowiadałam na te same pytania od Magdaleny Jastrzębskiej (ukażą się razem z odpowiedziami na Twoje) i widzę, że wiele jest...wspólnych :)
    Skusiłaś mnie do przeczytania Hrabiego Monte Christo (widziałam tylko filmy) i "Półbrata". Książka pani Catton przeraża. Boję się jej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam zatem z niecierpliwością, żeby odkryć "wspólne regiony":) Nie musisz się obawiać książki Catton, ale jeśli mam polecać to dokładnie w takiej kolejności: Hrabia i Półbrat, a Catton długo potem. Jeśli miałaś na myśli, że przeraża Cię rozmiar książki, to wszystkie mają ten sam - XXL ;)

      Usuń
    2. Zmieniam zdanie. Przeczytałam i z tego powodu Catton również polecam. Nic na to nie poradzę...;)

      Usuń
  21. Jak pięknie napisałaś o pisaniu recenzji, o tych pomysłach przychodzących w kolejkach czy podczas mycia naczyń! To się nazywa pasja :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to pasja. Przez domowników nazywana raczej "nieszkodliwym dziwactwem" ;) Ale myślę, że w blogowym gronie wszyscy są lekko odchyleni w tym sensie;) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  22. Która książka kojarzy Ci się z Twoim domem rodzinnym? - "Księga tysiąca i jednej nocy". Kiedy w dzieciństwie ja-kalif nie mogłam zasnąć, mama-Szeherezada przychodziła i mi czytała ze starego, zniszczonego egzemplarza. To jedyna taka wspólna lektura, bo moi rodzice nie lubią czytać.
    Czy pamiętasz ten moment, gdy stwierdziłaś, że książki to Twoja największa pasja? - Nie, zaraziłam się przypadkiem, a choroba czytelnicza rozwija(ła) się niepostrzeżenie. Od powieści do powieści, od regału do regału.
    Jaką pełnisz rolę w blogosferze? - Piszę o książkach, które mnie inspirują. I tyle. ;)
    Czym pisarz może Ci naprawdę zaimponować? - Każdy słów niepotraf, co (prze)kreśli tysiące stron, by opowiedzieć historię, mi imponuje. Lubię skomplikowane konstrukcje narracyjne (kompozycja szkatułkowa!), długie, przemyślane serie, tajemnicę. Lubię, kiedy autor(ka) (się) bawi. Kiedy (się) ciekawi.
    Czy jest taka książka, której nie pozwoliłabyś przeczytać swemu dziecku? - Nie.
    Którą z Twoich książek uważasz za najpiękniej wydaną? - Powieści Moersa! I Ziemiomorze (Prószyński, 2013).
    Który współczesny pisarz/pisarka polski według Ciebie rokuje największe nadzieje? - Hm, może Joanna Łańcucka? Chętnie przeczytam kolejną książkę jej autorstwa.
    Którą książkę przeczytałaś najwięcej razy i dlaczego do niej wracasz? - Najczęściej (ponownie) sięgam po baśnie, mitologie albo cykl o Muminkach. Parandowskiego zaczytałam niemal na śmierć. Jeszcze "Egipcjanin Sinuhe"! Kilkanaście razy do niego wracałam. A czemu? Teraz już nie pamiętam. ;) Musiało być coś znajomego w tych nieznajomych twarzach i coś bliskiego w tych odległych czasach.
    Jaki humor Cię śmieszy? Czy pamiętasz jakąś naprawdę zabawną scenę książkową? - Czarny, słowny, sytuacyjny... Może to nie jest jedna scena, ale całe "Pamiętniki Tatusia Muminka" są szalenie zabawne. To, jak pisze prawdę (o ile nie jest zbyt nudna), jak mu przykro, że nikt się na nim nie poznał (nawet on sam).
    Która książka w tym roku zrobiła na Tobie największe wrażenie? - "Tonąca dziewczyna". Pisałam o niej tutaj.
    Książka, którą chciałabyś znaleźć pod choinką? - "Bestiariusz słowiański", nawet gdyby miała go przynieść najstraszniejsza bestia. ;)

    Jeszcze raz dziękuję za zaproszenie i jednocześnie przepraszam za zwłokę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję:) Joanna Łańcucka? Już sprawdzam, bo nie słyszałam... Ja też uwielbiam "Muminki", czytałam też dwa razy "Egipcjanina Sinuhe", ale dziś kompletnie nie pamiętam o co chodziło. Chyba pora odświeżyć sobie:) Rozumiem, że w tym roku nie udało się z "Bestiariuszem";) Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Sprawdziłam autorkę. "Stara Słaboniowa..." wygląda bardzo ciekawie! Bardzo chętnie przeczytam i dziękuję za inspirację:)

      Usuń