poniedziałek, 29 grudnia 2014

ZATRZYMANY W KADRZE ["Półbrat", L.S. Christensen]





"Mundus vult decipi"


Pokój zatopiony w mroku. Trzy kobiety skupione wokół stołu z namaszczeniem czytają list. Warto zwrócić uwagę na ten rekwizyt, gdyż scena w rytmicznych sekwencjach powróci wielokrotnie, w różnych momentach życia bohaterów. Pod stołem mali chłopcy, równie przejęci, starają się nie uronić z lektury ani słowa… 

Wspomniany epizodzik to najwcześniejsze dziecięce wspomnienie Barnuma Nilsena – genialnego i nie do końca docenianego norweskiego scenarzysty filmowego, a także jedna ze scen jego najważniejszego filmu. Nie zrozumiemy jednak autobiografii Nielsena i nie uchwycimy przesłania, jeśli poznamy historię od tego momentu. Żeby ją należycie ocenić, trzeba zatrzymać film i przewinąć taśmę. Musimy cofnąć się w czasie, gdyż historia nabrała kształtu dużo wcześniej (...). Stop! Zwróćmy uwagę: zatrzymany kadr przedstawia tłum na ulicach i radosne święto. To zdarzenie ma dokładną datę. Jest 8 maja 1945 roku, mieszkańcy Oslo hucznie fetują pierwszy dzień wolności. W chwili (której sobie nigdy nie wybaczą), gdy w kominku płoną dzieła Knuta Hamsuna, Stara i Boletta wznoszą toast za swoje smutne szczęście i za tych, którzy nie wrócą. W tym samym czasie na strychu kamienicy wybrzmiewa ostatni akord wojny i zaczyna powstawać zarys pierwszego rozdziału naszej opowieści… 

CIĄG DALSZY TUTAJ



Recenzja została opublikowana na portalu:








* Mundus vult decipi (łac.): Świat pragnie być oszukiwany; cyt. Za: Lars Saabye Christensen, „Półbrat”, przeł. Iwona Zimnicka, Wydawnictwo Literackie, str. 180. 





Tytuł: Półbrat 
Autor: Lars Saabye Christensen 
Tłumaczenie: Iwona Zimnicka 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie 
Liczba stron: 900 
Ocena: 6/6 


34 komentarze:

  1. Pięknie! Już wprawdzie jest na mojej półce, ale zachęt nigdy za wiele :) Północna sceneria, ciekawe postaci, silne kobiety - uwielbiam. Wrażeniami podzielę się po lekturze, na razie spodziewam się wiele, skoro: "Tej prozy się nie czyta, ona bierze we władanie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam z niecierpliwością, aż będziemy mogły porównać wrażenia:) Mam nadzieję, że możesz czasem pomanipulować słoikowym losowaniem;)

      Usuń
    2. Nie mów nikomu, manipuluję ;)

      Usuń
    3. Ooo, zniknęło pół komentarza, czaaary :D A ja chciałam podkreślić, że mi wstyd, że niewinny słoik okłamuję ;)

      Usuń
    4. Nic nie pisnę, mój "dziób jak grób";)

      Usuń
  2. Byłam bardzo ciekawa, jak Tobie przypadnie Pólbrat do gustu. Mnie zachwycił, choć to niełatwa lektura. Czekam teraz na kolejną książkę autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też oczekuję premiery następnej książki. I cieszę się, że to już wkrótce!

      Usuń
  3. Olu, rewelacyjna recenzja! Obiecywałam sobie, że będę ograniczać książkowe zakupy, ale tej książki nie mogę sobie odmówić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję:) Jestem pewna, że urzeknie Cię ta historia, więc wybacz, ale bynajmniej nie odciągnę Cię od zakupu:)

      Usuń
  4. „Półbrat jest jedną z tych książek, których nie obawiamy się nazwać arcydziełem" - napisałaś i te słowa bardzo mnie zachęcają do sięgnięcia po książkę, bo takich właśnie książek poszukuję, takie chcę czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że się nie zawiedziesz. Jestem już ciekawa czytelniczych wrażeń. Raczej ostrożnie używam określenia: "arcydzieło". Jestem ciekawa czy po przeczytaniu się ze mną zgodzicie...

      Usuń
  5. To ostatnie zdanie recenzji dostatecznie mnie przekonało do sięgnięcia po tę książkę. Lubię, gdy lektura bierze mnie we władanie ;) Lubię także bardzo grube książki, więc to 900 stron mnie bardzo kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie dałam tę notatkę o ilości stron, żeby się nikt nie zdziwił... W przypadku tej powieści to atut. Jeśli wciąga dobra proza, to chciałoby się, aby się nie kończyła...

      Usuń
  6. Olu, wspaniała recenzja. Na pewno nowym roku zaopatrzę się w tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Polecam i będę z niecierpliwością wyczekiwać na recenzję:)

      Usuń
  7. Uwielbiam takie lata w literaturze, więc może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W książce pokazane jest życie dwóch pokoleń, splatają się czasy powojenne i współczesne. Jeśli to lubisz, to warto sięgnąć.

      Usuń
  8. Po te książkę bardzo chcę sięgnąć :) zobaczyłam ją w księgarni i zaintersowalam się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, na półce i w witrynach - nie sposób jej przeoczyć:)

      Usuń
  9. Jaka nietypowa okładka. Przykuwa uwagę. Co do samej książki, nie wiem czy się na nią zdecyduje, ponieważ nie przepadam za poetyckim językiem. Wolę prosty, nowoczesny, bez metafor lub jakiś innych ozdobników, styl. Niemniej jestem przekonana, że moja ciocia doceni niezwykły kunszt tego arcydzieła, więc jej polecę ''Półbrata''.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka nie jest napisana w wydumany sposób. To współczesna proza. Chodziło mi tylko o "urodę" języka, jego plastyczność... Napisałam o "poetyckości" w tym sensie, że styl jest magiczny:)

      Usuń
    2. Chyba, że tak. W takim razie dam szansę tej książce, jeśli wpadnie w moje ręce.
      Do siego roku!

      Usuń
  10. Ostatnimi czasy przekonuję się do literatury tworzonej przez Skandynawów, więc jeśli nadarzy się okazja to sięgnę i po tę książkę. Ha, to zabawne, ale można zauważyć, że ostatnimi czasy na polski rynek wydawniczy trafiają książki, które mogę pochwalić się całkiem sporą objętością - "Półbrat" idealnie wpasowuje się w ten trend :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Półbrat" to już drugie wydanie, więc ten opasły tom trafił do nas w 2004 roku, tyle, że nie mogłam nigdzie zdobyć... U mnie rzeczywiście ostatnio królują grube księgi:)

      Usuń
  11. Ilość stron cudowna *_* Tym bardziej jeśli książka dobra. Bardzo mnie zainteresowałaś! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to nieczęsta reakcja:) Historia naprawdę nagradza wytrwałość czytelnikom:)

      Usuń
  12. Jestem oczarowana wprost Twoją recenzją! Mogłabyś przelać minimalną porcję swojego talentu na mnie:)) Co do książki. Wydaje mi się ona niełatwa w odbiorze. Mam też wrażenie, że do literatura przez duże L, która wymaga pełnej uwag i skupienia. Bardzo zainteresowałaś mnie tym tytułem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Czy książka jest niełatwa w odbiorze? Przychodzi mi na myśl określenie: "gęsta"... Zwłaszcza trzeba przyzwyczaić się do oryginalnego sposobu zapisu dialogów, które nie są pisane w osobnych wersach... Ale ufam, że czytelnik szybko się wprawi. Gdyby jeszcze wyszczególnić wszystkie dialogi, objętość książki znacznie by wzrosła... Wydaje mi się, że w przypadku tej powieści - nawet zapis dialogów ma swój sens...

      Usuń
  13. Świetna recenzja! Jestem wręcz skłonna sięgnąć po tę książkę, choć w pierwszej chwili pomyślałam, że nie jest dla mnie. Jedynie na chwilę obecną powstrzymuje mnie te 900 stron, bo najbliższy wolny czas na książkę spoza listy będę pewnie miała za rok :) ale po twoim tekście, jak tylko znajdę chwilę, to skuszę się na tę powieść właśnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto poznać, mimo objętości. Najpierw przeraża, a później chciałoby się czytać drugie tyle:)

      Usuń
  14. Arcydzieło? Muszę przeczytać koniecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa lektura, chociaż faktycznie nieco opasła, o ile czytanie mnie takiej ilości stron nie przeraża, to raczej obawiam się tylko o wygodę samego czytania, taką "cegłę" trudno trzymać w rękach, więc pozostaje czytanie na stole :) No i autor również jest mi obcy, więc wypadałby poznać tegoż geniusza literackiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, czasem problemem mogą być gabaryty książki. W podróży niewygodnie. Za to jak się prezentuje na półce i cieszy oko... Może sięgnij po e-booka?

      Usuń