poniedziałek, 19 stycznia 2015

JANUSZ ANDRZEJCZAK - "ŁAGODNIA"


Pamiętacie wiersze zainspirowane naturą ze zbiorku „Ulotnia” Janusza Andrzejczaka, wydanego w 2013 roku?




                                                                                      



Tym razem przedstawiam utwory z tomiku „Łagodnia” (wyd. rok 2012). Pośród nich ponownie przeważają wiersze wyrażające zachwyt nad pięknem przyrody, rozkochanie w lasach, jeziorach i ich tajemnicach. Ale przecież nie tylko… Zapraszając kolejny raz do niezwykłego świata, postanowiłam przedstawić autora w odmiennej odsłonie…


Pierwszy wiersz, to mój ulubiony utwór z prezentowanego zbiorku; drugi prowadzi w krainę dziecięcych wspomnień, wyjaśnia tytuł albumiku...












LUSTRO

Siebie samego nawet nie znam,
W moim odbiciu jakoś pusto…
Czy tę niewiedzę choć  okiełzna
Weneckie, obustronne lustro?

Kupiłem je za groszy kilka.
Dziad się upraszał; był po piwie.
Miał jeszcze wypchanego wilka;
Razem coś na mnie: żądnie, chciwie…

Przeląkłem się. „Nie, wilka nie chcę!”
Krzyknąłem gotów do odwrotu.
Na boku coś do wilka szepce…
„Lustro mam panie; patrz pan, to tu…”

I wskazał szponem. Orlim? Sępim?
Na owal stary co był lustrem.
„Nie będę se jęzora strzępił,
Nietsche w nim pisał Zaratustrę”.

Nie mogłem pojąć. „Jak to…pisał?!
Daj spokój chłopie takim żartom!”
„No wiem, oblicze lustra…łyse,
Ale ma duszę, bierz pan, warto!”

„No dobrze, wezmę lustro z duchem!
Z duszą, czy choćby i bez duszy”.
I gdy je wziąłem za pazuchę,
Wypchany lupus się poruszył…

W domu przetarłem to zwierciadło,
Spojrzałem w nie, a ono na mnie…
Coś jakby z twarzy mi odpadło…
Wenecka maska? Lico? Kamień?

Ktoś na mnie patrzył, ja na niego,
Ktoś niepodobny, z tamtej strony…
Coś chciał ode mnie; nie wiem czego…
Nadziei małej tlący płomyk...?

Wtem coś zmarszczyło taflę lustra,
Spadło i stłukło się; weneckie…
Nietschego nie ma. Coś tam z Prousta…
Stałem się znowu małym dzieckiem.




ŁAGODNIA

Gdzie widnokrąg tak się zaczyna jak kończy; tam właśnie.
Tam, gdzie ostatnia barwa łąki ledwo smużką gaśnie,
Grzbiet lasu w dali jest zaledwie i tylko domysłem,
Wierzba przy kapliczce, w niej diabeł, a w kapliczce Chryste.

Gdzie puszcza tajemna i łąka rozedrgana życiem,
Sosna niebo wskazująca czarnym ptakiem na szczycie,
Rzeka jak dziecko nieprzewidywalna, oczko wodne,
Mgnienia na nim ni stąd ni zowąd, z toni żyworodne.

Kamień jaszczurczy w środku pola: świadek i spoczynek,
Gniazdo na chałupie bocianie, a w nim pięć jedynek.
Tam, gdzie mgła jest zmyśleniem, samym wydechem się jawi,
I jest echem samym w sobie, z klangorem żurawim.

Gdy znad obrusa grzybem pachnie, a spod niego sianem,
Gdy pola całe w dmuchawcach jak zamiecią zawiane;
Gile jak jabłka na choince, ozdoby z tarniny...
Ti i więcej z wielością skutków, bez jednej przyczyny.

I gdzie okno, a za szybą z żurawiną słój wielki,
W głębi babcia w chuście, piec biały i w kwiaty kafelki.
A przed strzechą bez się lili, łan maków jak pochodnia;
Także gdy sypią się z nieba ziarna szpaków; Łagodnia...







JANUSZ ANDRZEJCZAK - poeta, prozaik, malarz, wędrowiec. Urodził się w 1956 roku w Toruniu. Tam mieszka i pracuje. Absolwent Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nauczyciel, pedagog. Autor tomików poetyckich: TAKIJEDEN, ŁAGODNIA, ULOTNIA. Wiersze, opowiadania, eseje i krótkie formy prozatorskie publikuje w czasopismach literackich i internecie. 

7 komentarzy:

  1. "Lustro" bardziej skłoniło mnie do refleksji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nigdy jakoś wierszy nie rozumiałam i nie przepadam za nimi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Poezja - nie dla mnie. Zawsze wiersze interpretowałam na opak :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry pomysł z Poezją! Szczypta Poezji na Prozaiczną codzienność! To coś dla mnie. Blog odwiedzam z polecenia bliskiej mi pisarki, Krystyny Januszewskiej, jest super! Ja dopiero raczkuję, niedługo Roczek :) Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie na recenzję http://myslirzezbioneslowem.blogspot.com/search/label/KONKURS%20NA%20RECENZJ%C4%98%20MIESI%C4%84CA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję, szalenie miło mi to słyszeć :) Z przyjemnością rozgoszczę się na Pani blogu, gratuluję rocznicy :)
      Na blogu staram się umieszczać to, co mnie wzrusza, nie może zabraknąć wierszy...

      Usuń
  5. Piękny jest ten pierwszy wiersz, bardziej refleksyjny...

    OdpowiedzUsuń