wtorek, 7 kwietnia 2015

MĘSTWO, HONOR I PRZEZNACZENIE - "Droga królów", Brandon Sanderson - recenzja





Alethkar to największe królestwo Roshary – świata nękanego przez arcyburze i wojny. Niegdyś ludzie mogli liczyć na ochronę Świetlistych. Dzisiaj muszą radzić sobie sami. Zakon został rozwiązany, Świetliści zdradzili bądź odeszli. Zachowały się po nich artefakty: Ostrza i Pancerze. Ich zdobywca staje się Odpryskowym, niemal niezwyciężonym rycerzem. Posiadanie Odpryskowego w armii zapewnia przewagę w bitwach. Czy Świetliści stanowią tylko część legendy? Czy Pustkowce i Spustoszenie nie zagrażają już światu?

Ciąg dalszy TUTAJ


Recenzja została opublikowana w dziale Kultura i rozrywka portalu:





***

 Dlaczego tak chętnie sięgamy po książki fantasy? Chcemy sobie udowadniać, że wyobraźnia ludzka jest nieokiełznana i nie zna granic. Lubimy poznawać wykreowane światy, doznawać nowych wrażeń, poddawać się egzotyce nowych miejsc. Jest jednak też coś więcej. Jeśli zastanowimy się i odsuniemy na jedną chwilę na bok wszystkie elementy, które mają nas wprowadzać w podziw, budują nastrój i czarują egzotycznym przepychem (a które stanowią przecież tylko teatralne dekoracje) - dotrzemy do samego sedna, gdyż książki fantasy są przede wszystkim opowieściami, które pozwalają w najpiękniejszy sposób ukazać naturę i kondycję człowieka. 

"Droga Królów" jest eposem napisanym z epickim rozmachem. Baśnią o bohaterach, o męstwie, honorze i przeznaczeniu. Nie znajdziemy w niej jeszcze odpowiedzi na wszystkie pytania, raczej rozbudzimy tylko apetyt, gdyż książka jest dopiero preludium, pasjonującym wstępem do 10 tomowej, monumentalnej sagi.  Nieczęsto spotyka się tak dopracowany świat, w którym autor stworzył wszystko: mitologię, historię i religię, nawet oryginalną faunę i florę. 

Poznamy świat Roshary śledząc losy poszczególnych postaci: arcyksięcia i rycerza (człowieka legendę) - Dalinara, którego gnębią niepokojące wizje; Kaladina - którego los poddaje najcięższym próbom; Shallan - która ma niezwykły dar, a życie zmusi ją do niebezpiecznej intrygi... Szetha, obciążonego klątwą i wiele innych postaci. Losy tych bohaterów tworzą trzon akcji. Pomiędzy poszczególnymi częściami pojawiają się dodatkowo krótkie rozdziały - interludia, opowiadania zupełnie nie związane z bohaterami, ale nadające powieści głębi i lepiej pozwalające poznać barwny i wielowymiarowy świat, który stworzył  Brandon Sanderson. 

Pierwszy tom zachwyca. Oby dni autora były długie, błogosławione arcyburzami, a wokół niego niech stale krążą chwałospreny...

9 komentarzy:

  1. Od dawna mam apetyt na tę serię

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem fanką literatury fantasy, więc wątpię, abym kiedyś sięgnęła po powyższą pozycję, aczkolwiek nie skreślam jej całkowicie, bowiem niezbadane są ścieżki. Jednakże dla miłośników gatunku "Droga Królów" będzie zapewne nie lada drogocennym nabytkiem, skoro jest tak dobrze napisana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja przyjaciółka kupiła to wielgachne tomisko :D Jak kiedyś wreszcie przeczyta, to i ja się dopchnę w kolejce do książki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli miałabym komuś polecić dobre fantasy, to obecnie mam trzech mistrzów (po Tolkienie, oczywiście) - George R.R. Martin, Patrick Rothfuss i Brandon Sanderson. Absolutnie pierwsza liga.

      Usuń
  4. Mam "Drogę królów" na półce niedaleko łóżka, tak żebym mogła w każdej chwili po nią sięgnąć. Na razie powstrzymują mnie gabaryty powieści (do torebki mi się nie zmieści) i chyba zostawię ją sobie na urlop, bo zapowiada się smakowita lektura :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie mogę nacieszyć, bo zwinęła mi córka i trzyma pod prądem. Już jest drugi tom, więc nie zwlekaj zbyt długo:)

      Usuń
  5. 10 tomów?! O ludzie, ale jeśli seria, a przynajmniej pierwszy tom, jest tak fantastyczny, to z całą pewnością warto poświęcić mu czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto dać mu szansę. Mnie pierwszy tom urzekł.

      Usuń
  6. Uwielbiam fantastykę... jednak ta mnie nie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń