czwartek, 9 kwietnia 2015

WIADOMOŚĆ, TOVE JANSSON






MISTRZYNI SŁOWA ZE SKALISTEJ WYSEPKI

Tove Jansson to przykład artystki niezwykle wszechstronnej, ale ciągle jeszcze w Polsce mało znanej. Była malarką, rysowniczką, autorką komiksów i pisarką. Polski czytelnik zna jej serię książek dla dzieci o Muminkach, powoli także odkrywa, że była mistrzynią krótkich form przeznaczonych dla czytelnika dojrzałego. Pisarka urodziła się w Helsinkach, ale większość życia spędziła w domku rybackim, na prywatnej skalistej wyspie w Zatoce Fińskiej, której krajobraz stał się częstym tłem jej utworów. Opowiadanie było formą, po którą chętnie sięgała i opanowała do perfekcji. Jej ostatnia książka „Wiadomość” ukazała się w roku 1998. Pojawiła się dzięki usilnym prośbom wydawcy i stanowi autorski wybór najlepszych opowiadań, uzupełniony o kilka nowych nowelek o charakterze biograficznym. Jest podsumowaniem siedemdziesięciolecia twórczej pracy i portretem artystki.

„Wiadomość” to starannie wyselekcjonowana, wyważona i w przemyślany sposób ułożona antologia, w której uwagę przykuwa nie tylko uroda utworów, ale także ich kompozycja. Całość jest idealnie przemyślana, a teksty ułożone są według określonego klucza. W ten sposób zbiorek nie tylko ma charakter biograficzny, zawiera credo artystyczne pisarki (sztuka jest w książce powracającym motywem), ale także oddaje uniwersalną historię ludzkiego życia. Autorka wiedzie czytelnika poprzez dzieciństwo, niedojrzałą młodość, przedstawia rozterki wieku dorosłego, wreszcie ukazuje proces pogodzenia się z losem, który towarzyszy pogodnej starości. Nowelki są najczęściej zwięzłe, ukazują ulotne, a zarazem przełomowe momenty życia człowieka, w zasadzie są to „fotografie” takich szczególnych i ważkich chwil.

Autorka zadbała o różnorodność zbioru. Obok tekstów króciutkich (zaledwie impresji) pojawiają się nowele rozbudowane fabularnie. Niektóre stanowią artystyczne echo korespondencji z przyjaciółmi, znajdziemy fragmenty listów od fanów. Inne stanowią niemal gotową kanwę scenariusza teatralnego („Kobieta, która pożyczała wspomnienia – to dramat rozpisany na dwa głosy). Jeszcze inne przypominają monodramy.
                             
Jeśli ktoś chce wytropić powinowactwo między bohaterami literackimi (sportretowanymi członkami rodziny), a postaciami wykreowanymi w książkach o Muminkach, to powinien zainteresować się nowelą „Moi kochani wujowie”, otwierającą antologię. „Łódka i ja” to niezwykłej urody opowiadanie ukazujące moment przekroczenia progu dzieciństwa. Narratorka przechodzi swego rodzaju egzamin, coś zmienia się w niej samej, pojawia się też nowa nuta w relacjach z rodzicami. „Zakończenie roku” to apoteoza młodości i niewinności (nawet rozczulającej niedojrzałości, gdyż narratorka świadomie ignoruje zaangażowanie drugiej osoby). „Rozmowa z Samuelem” to epizodzik, w którym obserwujemy dziewczynę, która usilnie nie chce zrozumieć dokąd zmierza jej związek. „Dom dla lalek” ukazuje dramat związany z wkroczeniem w związek osoby trzeciej. „Czarno-białe” jest wybitnym opowiadaniem (stanowiącym hołd dla ulubionego rysownika), w którym pisarka ukazała artystę, który poszukuje własnej ekspresji, ale tez udało jej się uchwycić niesamowitą atmosferę towarzyszącą powstawaniu rysunku ilustrującego powieść grozy. „Listy do Konikovej” to (między innymi) oskarżenie wojny, która odbiera młodym beztroskę. „Wiosną” to idealny przykład na pokazanie związku między człowiekiem, porą roku i pejzażem. Przyroda ożywa i wraz ze śniegiem zaczynają odtajać uczucia głównej bohaterki. Wystarczy jednak chwilowy nawrót zimy, jedna mroźna noc i kobieta ponownie otula się grubą pierzyną apatii, zapada w zimowy sen…

Antologia „Wiadomość” to przejmująca i doskonale wyważona, niesamowicie intymna, a jednocześnie ponadczasowa proza. Każde z opowiadań, to literacka perełka, świadcząca o wielkiej wrażliwości i wnikliwości pisarki. Jej bohaterowie przeżywają skrajne emocje, więc podobnie jak w życiu - utwory ukazujące radość życia kontrastują z nowelami pełnymi rozpaczy i lęku.  Autorka jest mistrzynią budowania korelacji między nastrojem człowieka, porą roku, a nawet pejzażem. Tove Jansson nie była do końca przekonana, że książka ma powstać. Nie wydawało jej się właściwe publikowanie starych utworów obok całkiem nowych. Na szczęście uległa namowom. "Wiadomość" była jej pożegnaniem z czytelnikami. Nie można się oprzeć wrażeniu, że dziś stała się jej „pomnikiem”.


Recenzja została opublikowana na portalu 




15 komentarzy:

  1. Mnie też Wiadomość zachwyciła. Doskonała proza, genialne klimaty skandynawskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie:) Proza w najlepszym wydaniu:)

      Usuń
  2. Aj ależ mnie kusi i woła ten tom :) Podarowałam "Wiadomość" mojej dobrej koleżance z pracy z okazji 50 urodzin. Az piszczała z radości :D Po cichu liczę, że pożyczy mi tom jak już przeczyta.... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że trafiłaś idealnie. Dużo w tej książce jest symboliki, a jubileusz też zacny, towarzyszą mu różne podsumowania... Koniecznie przeczytaj, to niezwykły zbiór.

      Usuń
  3. W takim razie trzeba będzie sięgnąć po te opowiadania. Kilka miesięcy temu czytałam powieść Tove Jansson pt. "Uczciwa oszustka", ale nie zdobyła ona mojego serca, cykl o Muminkach podobał mi się o wiele, wiele bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wiadomość" polecam. To cudownie "skomponowany" tomik:)

      Usuń
  4. Przymierzam się do tej książki już od jakiegoś czasu, więc dobrze, że mi przypomniałaś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ mnie skusiłaś Olu. To musi być wspaniała uczta literacka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie:) Trafiłam na porównania z prozą Alice Munro. Nie lubię tego robić, każda z pisarek ma swój niepowtarzalny styl, ale muszę przyznać, że wrażenia jakie utwory wywierają, są podobne. To ta sama półka...

      Usuń
  6. Chętnie przeczytałabym te nowelki. Tove Jansson ma specyficzny styl, który trafia w najczulsze struny duszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda... We wstępie Philip Teir napisał, że czytelnik ma wrażenie, że niektóre opowiadania zostały napisane specjalnie dla niego. Ja także znalazłam swoją:)

      Usuń
  7. Bardzo interesujący tekst! Kusi mnie ogromnie, żeby poznać Jansson także z innej strony, bo póki co ta pisarka jest dla mnie ciągle tylko autorką "Muminków" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niektóre z tych tekstów już znam z "Podróży z małym bagażem", ale tak mi się Tove spodobała po "Mamie Muminków", że chyba się skuszę na tę "Wiadomość" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam już kilka pozytywnych recenzji o tej książce i jestem baaardzo zainteresowana, koniecznie muszę się i ja zapoznać z ,,Wiadomością"!

    OdpowiedzUsuń