sobota, 23 maja 2015

ROZMOWANKI Z JANOSZKIEM, ŚLĄZAKIEM Z TENERYFY




„Pan Bóg, lepiąc osiemdziesiąt lat temu pod Zabrzem Horsta Eckerta – czyli Janoscha, nie mógł tego zrobić na trzeźwo! To niemożliwe – mieć taki życiorys! Niewiarygodna szczerość, tragizm sklejony z komizmem – jakby były śledziami z jednej beczki – zapierają dech. Znam tysiące biografii niezwykłych ludzi, ale ta – mojego kumpla z Teneryfy – powala na ziemię. Janosch jest genialnym Ślązakiem” * - Kazimierz Kutz


„Dzisiaj w nocy obudziłem się i wiedziałem już, jaki jest wzór na moje życie. Każdy człowiek ma taki wzór, który udaje mu się odnaleźć lub nie. Mój wzór to: POWRÓT DO ZABRZA (duchem). Zabrze oznacza również: za brzegiem. Za rzeką. Za rzeką - to mój dawny wzór na życie. Woda to mój dawny wzór na życie. W mojej egzystencji zawsze chodziło o rzekę i wodę. Zawsze musiałem żyć nad wodą: nad jeziorem Ammersee i teraz nad oceanem. Wracam do Zabrza (duchem) na ulicę Ciupki 3 [chodzi oczywiście o numer 6 – przyp.red.]. I wtedy moje życie zatoczy krąg. Nie będę musiał się odradzać”** – Janosch




Janosch, czyli Horst Eckert, to urodzony w Zabrzu pisarz niemieckojęzyczny, niezwykle popularny w świecie twórca książek dla dla dzieci, malarz i ilustrator, autor kultowej (i kontrowersyjnej) książki "Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny". Angela Bajorek to germanistka i znawczyni literatury Janoscha. Jest jedną z nielicznych osób, którym udało się zdobyć zaufanie pisarza znanego z osobliwej niechęci do mediów. Efektem ich kilkuletniej korespondencji jest książka „Heretyk z familoka”, która stanowi  biograficzny portret artysty.
         
Pierwsze, co uderza w biografii Janoscha, to obraz jego niewyobrażalnie koszmarnego dzieciństwa. Pisarz urodził się w 1931 roku, w robotniczej osadzie Zaborze-Poremba (dzisiejsze Zabrze). Pierwsze lata życia spędził w dość trudnych warunkach, w (nieistniejącym już) „familoku”, w którym mieszkali dziadkowie i urodzili się jego rodzice. Pisarz najchętniej powraca pamięcią właśnie do tego okresu i wspomina tę część dzieciństwa z prawdziwym sentymentem. Kiedy status rodziców zaczął się poprawiać i rodzina Eckertów przeprowadziła się do własnego mieszkania, rozpoczęła się trwająca latami gehenna. Problemem był nie tylko alkoholizm i brutalne skłonności ojca oraz skrzywione poczucie macierzyństwa matki. W życiu Janoscha zawiodły wszystkie instytucje wychowawcze. Mały Horst jednakowo bał się rodziców, nauczycieli ze swojej niemieckiej szkoły i kolegów z klasy; nienawidził lekcji religii (na których uczono, że Führer jest „prawą ręką Boga”) i czuł strach przed Trzecią Rzeszą. W koszmar zmieniły się nawet zwykłe treningi, na których straszono chłopca, że za kiepskie wyniki sportowe może trafić „do gazu” (i nie były to, bynajmniej, czcze pogróżki!). Biografia zawiera drastyczne szczegóły, które wprawiają w osłupienie, a czytelnik przestaje się dziwić, że przez całe życie pisarz starał się uporać z traumą dzieciństwa, między innymi za pomocą ucieczki w alkohol. Dzisiaj jest szczęśliwym i spełnionym człowiekiem, który odnalazł swoje miejsce w świecie, własną filozofię i pogodę ducha. Jednym z trudniejszych etapów, który pozwolił pisarzowi rozliczyć się z przeszłością i od niej uwolnić - było napisanie szczerej (i trochę szalonej) powieści, opartej na autobiograficznych motywach.

"Cholonek", to książka otoczona legendą. W Polsce ukazała się w roku 1974 i jak głosi anegdota, została dopuszczona przez władze, ponieważ miała dopiec Ślązakom. Miała stać się przeciwwagą dla serii filmów, w których zostało wyeksponowane ich bohaterstwo i patriotyzm. Początkowo spotkała się z niechętnym przyjęciem. Wywołała krajową debatę i burzę. Krytycy określili ją dziełem antyśląskim, antypolskim i rewizjonistycznym. Zarzucano autorowi, że mało jest Polski w "Cholonku", że rani uczucia patriotyczne, a Polacy ukazani są w złym świetle. Książka pojawiła się zaledwie cztery lata po podpisaniu umowy z RFN, potwierdzającej uznanie granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej, trwało właśnie wdrażanie i utwierdzanie polityki „Śląska piastowskiego”, dlatego motyw polskości bądź jej braku był tematem drażliwym. Na łamach prasy książka została skrytykowana, natomiast czytelnicy przyjęli ją zdecydowanie cieplej. Docenili intencje autora. Dostrzegli (głęboko skryty pod warstwą ironii, groteski i dosadnego dowcipu) obraz tragicznych losów ludzi żyjących na „ziemi niczyjej”. Z czasem nawet krytycy zwrócili uwagę na odwagę pisarza i jego gotowość do zmierzenia się z ciemną stroną środowiska, z którego pochodzi. "Cholonek" jest książką specyficzną. Janosch potraktował rodaków w sposób brutalnie szczery, zupełnie ich nie oszczędzając. Często jednak w wywiadach podkreśla, że nie czuje się od nich lepszy, sam przecież jest jednym z nich. Dzisiaj powieść jest uznana za jedną z ważniejszych książek o Górnym Śląsku, a czytelnicy pokochali jej „perwersyjne piękno” i czarny (od pyłu węglowego) humor.

Książka Angeli Bajorek zawiera genezę utworu i klucz do jego zrozumienia. Udowadnia, że "Cholonek" wszedł na stałe do polskiej (zwłaszcza śląskiej) kultury i stał się źródłem inspiracji artystów. Motywy książki Janoscha zostały przemycone do filmu Janusza Kidawy z 1980 roku („Grzeszny żywot Franciszka Buły”), przy czym obraz Ślązaków został nieco uszlachetniony. Inaczej postąpili Mirosław Neinert i Robert Talarczyk, którzy zachowując klimat oryginału, dokonali adaptacji "Cholonka" na scenę. Od roku 2004 sztuka wystawiana jest przez Teatr Korez z Katowic. Jej premiera stała się jednym z najważniejszych wydarzeń w śląskiej kulturze i przyczyniła się do spopularyzowania książki; sam spektakl stał się kultowy. Sztuka nie schodzi z afisza,  niezmiennie cieszy się sporym powodzeniem w różnych częściach Polski i za granicą.

Książka Angeli Bajorek, rzecz jasna, nie skupia się jedynie na "Cholonku". Pisarka wiernie przedstawia szczegóły życia pisarza, przede wszystkim  udało jej się ukazać niełatwą drogę, którą pokonał jako artysta. Poznamy jego aspiracje malarskie i pasję podróżowania. Dowiemy się dlaczego nigdy nie ukończył Monachijskiej Akademii Sztuk Pięknych i za co, paradoksalnie, dzisiaj jest ceniony jako malarz. Przekonamy się w jakich okolicznościach wpadł na pomysł napisania historii o Misiu i Tygrysku, który uczynił z niego milionera. Dowiemy się która książka przyniosła mu sukces, a także dała początek marce „Janosch”. Zobaczymy za co pokochały go dzieci i w jaki sposób jego sukces przerodził się w olbrzymią przemysłową machinę, która przytłoczyła pisarza i omal go nie zmiażdżyła. Będziemy musieli poważnie zastanowić się czy rzeczywiście zasłużył na miano heretyka. Z pewnością zrozumiemy jego decyzję o odcięciu się od świata i ucieczce na Teneryfę.

Angela Bajorek napisała książkę niezwykłą. Nie tylko udało jej się skłonić Janoscha do zwierzeń, ale też stworzyła barwny, pełen rozbrajającej szczerości i ciepła portret „światowego” artysty, który dotąd stanowił zagadkę dla Polaków. "Heretyk z familoka" to znacznie więcej niż biografia. To opowieść o „mocarzu” – człowieku, który poznał piekło, a który nigdy nie pozwolił się zniewolić. Większość życia zajęło mu zrywanie krępujących okowów. Napisanie "Cholonka", symboliczne spalenie dobytku, ucieczka na Teneryfę, a teraz zgoda na opublikowanie biografii – to kolejne etapy oczyszczenia, które prowadzą do osiągnięcia harmonii i wewnętrznego spokoju. Polecam książkę. Powinna stać się wydarzeniem nie tylko dla Ślązaków.



*z kładki książki

**http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3777109,biografia-janoscha-pt-heretyk-z-familoka-rozmowa-z-autorka-angela-bajorek,3,id,t,sa.html



 Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości:






Temat powiązany, warto zobaczyć:

10 komentarzy:

  1. Myślę, że mogłaby spodobać się mojemu tacie, o ile już jej nie czytał. Muszę się go zapytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wstyd się przyznać, ale nawet nie słyszałam o tym pisarzu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa postać i interesująca historia jego kariery. Poszukałam w sieci informacji o bajkach, autorze, machinie komercji, która niejako zaprzecza ideom, które te bajki niosą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie słyszałam o tym pisarzu, ale czuję się zaintrygowana. Ciekawa jestem jego biografii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czuję się zaciekawiona ;). Lubię tego typu książki, więc jeżeli tylko będzie okazja, to przeczytam :).
    Przy okazji zachęcam do obejrzenia filmiku, który pojawił się na moim kanale. Pokazuję w nim "Chłopów" Reymonta od zupełnie innej strony :).
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  6. "Cholonek" czeka już na półce, a później mam nadzieję przyjdzie czas na biografię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam na "Cholonku" w Korezie, świetna sprawa, chichrałam się bez opamiętania;)

    OdpowiedzUsuń