poniedziałek, 4 maja 2015

"Usypać góry. Historie z Polesia" - Małgorzata Szejnert









"Usypać góry. Historie z Polesia" to wyprawa w czasie i w przestrzeni. To opowieść o niemal mitycznej dla nas krainie, ale także historie ludzi, którzy historię tego regionu kultywują. To oddanie hołdu Ryszardowi Kapuścińskiemu, który urodził się w Pińsku, ale nie zdążył już o nim napisać swojej książki. To wspomnienie sylwetek innych wybitnych postaci. Czy dbamy należycie o pamięć i doceniamy misję polskiego i białoruskiego rysownika, malarza, pianisty i kompozytora - Napoleona Ordy? Czy wiemy czym wsławiła się pińska flota? Czy zdajemy sobie sprawę, że Polesie - to nie tylko hołubiony przez nas obraz dworków szlacheckich, ale przede wszystkim niezwykły konglomerat, w którym żyli obok siebie Polacy, Litwini, Białorusini i Żydzi, z którymi dzielimy wspólną przeszłość? Jak słusznie zauważa Olga Tokarczuk - książka Małgorzaty Szejnert "przywraca nam szeroką perspektywę na naszą własną historię i zbiorową tożsamość".


***


WSPÓLNE KORZENIE


Polesie to równina pokryta lasami, położona w dorzeczu Prypeci, Bugu i Dniepru.
Obszar ten od wieków był zamieszkany przez różne grupy etniczne, narodowe i wyznaniowe, mieszkańcy tworzyli barwny konglomerat, w którym krzyżowały się wpływy społeczne i polityczne...



Recenzja TUTAJ 





18 komentarzy:

  1. Już się poczułam zachęcona do szukania tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zamówiłam sobie tę książkę w bibliotece i czekam z niecierpliwością. Znam dwie inne książki autorki i obie uważam za genialne. Przekonuje mnie, jak pisze Szejnert.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam książkę tej autorki o Śląsku i bardzo dobrze ją odebrałam, mimo osobistych uprzedzeń (pani związana z GW). Ta o Podlasiu także zapowiada się atrakcyjnie. Biorę ją pod uwagę w moich czytelniczych planach. Dzięki za piękną recenzję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Polesiu - miało być.
      Myli mi się: Polesie, Podlasie :)))

      Usuń
    2. Dziękuję:) To było moje pierwsze spotkanie z autorką. Teraz już wiem, że książka "Czarny ogród" to dla mnie pozycja obowiązkowa.

      Usuń
    3. "Czarny ogród" - koniecznie! Ja dzięki tej książce całkiem inaczej spojrzałam na Górny Śląsk, który wcześniej kojarzył mi się tylko stereotypowo - z hałdami węgla i ludźmi mówiacymi gwarą śląską.

      Usuń
    4. Raczej stereotypowe podejście do Śląska mi nie grozi, bo tkwię "w tym" po uszy i stąd pochodzę. Mimo to książki nie znam i dlatego chcę się przekonać jak jesteśmy postrzegani:)

      Usuń
  4. Tak. Panią Szejnert można brać w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się teraz o tym przekonałam:)

      Usuń
  5. Marzy mi się ta książka już od dłuższego czasu, ale cały czas nasze drogi się rozmijają. Ale kupią ją sobie prędzej czy później, bo tematyka mnie szalenie interesuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie Ci się podobała. To świetnie i "literacko" napisana książka. Przy tym kawałek historii...

      Usuń
  6. Dopadłam tę książkę, jak tylko się pojawiła, bo Małgorzata Szejnert, bo temat mi bliski i... jak to bywa, zdobyte, zaklepane, teraz spokojnie może czekać w kolejce na przeczytanie. No, chyba, że wrzucę do worka "co mam dla Was przeczytać?" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzuć, wrzuć;) Od razu na nią zagłosuję;)

      Usuń
  7. Nie znam jeszcze autorki, ale po tylu pozytywnych komentarzach, na pewno w wolnej chwili zerknę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kojarzę tę panią za sprawą książki "Wyspa klucz", o której naczytałem się sporo dobrego. "Usypać góry" zapowiadają się równie ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wyspy" jeszcze nie znam. Podejrzewam, że lektura będzie równie ciekawa.

      Usuń
  9. Wyśmienita pozycja dla wszystkich miłośników tego typu literatury. Oj, chyba się na nią skuszę. :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Zwróciłam uwagę już na tę książkę i pokazywałam ją na blogu.
    I widzę, że się nie pomyliłam co do niej. Chętnie bym ją przeczytała. Jej tematyka i Twoja recenzja bardzo zachęcają...

    OdpowiedzUsuń