wtorek, 15 grudnia 2015

Mity i ateiści




Człowiek jest istotą mitotwórczą. Już w zamierzchłych czasach, gdy brakowało nauki i jej narzędzi, tworzył mity, ponieważ chciał zrozumieć naturę świata i nadać znaczenie temu, czego doświadczał. Człowiek jest obdarowany twórczą wyobraźnią. Dlatego tworzy literaturę i jeszcze chętniej poddaje się jej urokowi, mity zaś stanowią bardzo wdzięczny temat narracji. Człowiek posiada jeszcze inną cechę – w obliczu zagrożenia zaczyna wyolbrzymiać niebezpieczeństwo. Powstaje skrzywiony obraz, który jest przekazywany dalej i z czasem utrwala się w społecznej świadomości. Niestety, we współczesnym świecie nadal funkcjonuje zasada Josepha Goebbelsa: „kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą”.

"50 mitów o religiach" to książka cenionych naukowców i religioznawców. John Morreall i Tamara Sonn postanowili przyjrzeć się mitom, które narosły wokół poszczególnych wyznań, ukazać mechanizm ich powstawania i konsekwencje rozpowszechniania. Autorzy nie poddają naukowej i historycznej ocenie przekazów, które tradycyjnie już należą do wielu systemów religijnych i których rola w tłumaczeniu kluczowych aspektów ludzkiej egzystencji jest zaakceptowana (np. biblijna opowieść o Adamie i Ewie). Ich celem stało się uświadomienie, w jaki sposób zniekształcenia, półprawdy i mylne wyobrażenia pogłębiają wrogość między ludźmi o odmiennych przekonaniach religijnych.

Książka składa się z dwóch części. Pierwsza stanowi wprowadzenie do tematu i pozwala czytelnikowi uzmysłowić sobie, z jakich przyczyn definicja religii jest mało precyzyjna i nieczytelna, a także dlaczego do tej kategorii zalicza się idee i światopoglądy, które należałoby raczej traktować jako systemy filozoficzne bądź etyczne (np. buddyzm). W części zasadniczej autorzy skupiają się na mitach dotyczących największych i najstarszych religii. Sięgają po kilka przykładów pochodzących z mniej znanych tradycji, by ukazać związki i przenikanie idei pomiędzy poszczególnymi kultami (np. wpływ zoroastryzmu na judaizm, chrześcijaństwo i islam). Wreszcie starają się rozwiać mity, które narosły wokół ateizmu, bowiem coraz częściej ateiści postrzegani są przez wyznawców religijnych jako zagrożenie dla ich wiary.

John Morreall i Tamara Sonn w sposób wyczerpujący, przystępny i niepozbawiony humoru odpowiadają na popularne pytania: Czy średniowieczny kościół prześladował naukę? Dlaczego Żydzi nie jedzą wieprzowiny ani homarów i czy uważają się za naród wybrany? Czy Księgi Rodzaju nie można pogodzić z teorią ewolucji? Czym są Protokoły Mędrców Syjonu? Czy Ewangelie zostały napisane przez naocznych świadków życia Jezusa? Czy Jezus mógł urodzić się w Betlejem? Czy Jego ukrzyżowany wizerunek zawsze był symbolem chrześcijaństwa? Czy istniała papieżyca Joanna? Czy większość muzułmanów stanowią Arabowie? Czy Koran potępia judaizm i chrześcijaństwo? Czy nakłania do wojen i terroryzmu? Kim byli Zaratusztrianie? Czy voodoo to czarna magia? Czy rastafarianie to nałogowi marihuaniści? Czy Budda jest bogiem? Czy niewierzący istotnie nie mają na czym oprzeć swojej moralności, a życie bez religii jest pozbawione celu?

Opracowanie nie ma charakteru encyklopedycznego. Każdy rozdział stanowi rozwinięcie odrębnego mitu, który stał się pretekstem do wysnucia interesującej opowieści. W efekcie książka przypomina zbiór refleksji, które wyjaśniają różnice w mentalności między przedstawicielami kultury zachodniej i wschodniej. W pewnym sensie stanowi ona fascynującą opowieść o naturze ludzkiej. Uczy tolerancji, skłania do poszukiwań, uświadamia jak ważny jest dialog i pozwala zrozumieć, że z przedstawicielami innych religii więcej nas łączy niż dzieli. Udowadnia, że większość fałszywych wyobrażeń i mitów rodzi się z niewiedzy i ignorancji. Te najgroźniejsze powstają z pogardy, ksenofobii i bezkrytycznego podejścia do stereotypów etnicznych.


Recenzja została opublikowana w: FA nr 12/2015


„Forum Akademickie” – Ogólnopolski Miesięcznik Informacyjno-Publicystyczny - znalazł się w finale tegorocznej edycji konkursu Popularyzator Nauki. 
17 grudnia br. w siedzibie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego odbyła się uroczysta gala, na której ogłoszono zwycięzców. 
"Forum Akademickie" zwyciężyło w kategorii: Media.
Serdecznie gratuluję!

źródło









        

26 komentarzy:

  1. To może być ciekawa lektura :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie. Ostatnio atmosfera była tak podgrzana, że warto sobie zaaplikować parę kropli rozsądku... Tyle, że książki tego typu powinny trafić do wszystkich ludzi. Ustawiamy się po różnych stronach barykad - wierzący i ateiści, przedstawiciele różnych wyznań. Tego typu książki uświadamiają, że te barykady wznosimy sobie sami w swoich głowach.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna recenzja, Ola. Generalnie nie czytam takich książek, ale w kwestii religijnych przekonań zaszła u mnie w ciągu ostatnich 2-3 lat pewna zmiana, więc taka książka może dać odpowiednie odpowiedzi i skierować człowieka jeszcze bliżej (lub dalej) od wiary. Jak znajdę kiedyś ebooka w dobrej cenie to może sam się przekonam czy tak będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Nie wiem czy ta książka kogoś może przekonać bądź oddalić od wiary. Pokazuje różne mechanizmy (np. dlaczego w Europie kraje stają się świeckie, a USA - nie). Z pewnością jednak powinna skierować człowieka w stronę rozsądku...

      Usuń
  4. Recenzja jak zwykle niesamowicie zachęcająca, Olu :) Myślę, że wiele osób powinno zadać sobie pytania, na które odpowiedzi znaleźć możemy w tej publikacji. Zwłaszcza to mnie cieszy: "Czy niewierzący istotnie nie mają na czym oprzeć swojej moralności, a życie bez religii jest pozbawione celu?
" Bardzo bym chciała, żeby przestano stawiać znak równości między ateizmem i brakiem moralności. Nie oszukujmy się jednak - takie książki rozwieją wątpliwości tylko tych dociekliwych. Ci, którzy przyjmują pewne założenia bezkrytycznie, nigdy niczego się nie uczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak myślisz, dziękuję:)
      Też uważam, że nauczyć się można czegoś tylko wtedy, gdy jesteśmy na naukę otwarci.

      Usuń
  5. Wiesz, że lubię takie tematy, więc lektura sprawiłaby mi przyjemność, szczególnie, że tak zachęcająco o niej piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że może Cię wciągnąć:)

      Usuń
  6. Olu powiem Ci, że poczułam drgania, bo rzeczywiście bardzo lubię książki, które w ciekawy sposób opisują różnice występujące w różnych religiach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz czyta książkę moja córka. Myślę, że kiedy skończy - jeśli będziecie nadal zainteresowane książką - może zorganizujemy jakąś akcję z przesyłką. Niech krąży:)

      Usuń
  7. Przyznam, że raczej nie interesuje się religią. Jednak, jeśli miałabym taką okazję to pewnie bym przeczytała. Z czystej ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest pozycja, którą zaliczyłabym bardziej ogólnie - jako książkę ukazującą historię kultury. Nie ma w niej nacisku na to, która religia jest najlepsza, nikt nie odwołuje się do Twojego sumienia. Wyjaśnia gdzie rozwinęły się poszczególne religie - a gdzie mamy do czynienia raczej z systemem filozoficznym, który za religię przez chrześcijańskich misjonarzy został uznany nieco błędnie.

      Usuń
  8. O proszę, bardzo lubię pozycje, które obalają stereotypy bądź obnażają kłamstwa i wyolbrzymienia narosłe wokół danych wydarzeń. Ta pozycja sprawia wrażenie o tyle atrakcyjnej, że traktuje o religiach, które często stają się źródłem punktów zapalnych we współczesnym świecie - wielu ludzi gardzi bliźnimi tylko z uwagi na ich religijne przekonania, których w dodatku nie zna zbyt dobrze, albo w ogóle nie rozumie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiłeś w sedno. Warto poczytać publikację, która konfrontuje różne aspekty, ale bez napastliwości.

      Usuń
  9. Brzmi ciekawie, z chęcią poznałabym historię niektórych mitów. ;)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&serials&films

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka napisana jest w przystępnej, gawędziarskiej formie. Zawiera wiele ciekawostek. Polecam i pozdrawiam:)

      Usuń
  10. To książka zdecydowanie dla mnie :) koniecznie muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Może mamy dobrego kandydata na lekturę szkolną? ;D właśnie coś takiego - napisane w przystępny sposób o stereotypach dotyczących religii z całego świata - ileż pożytku mogłoby nam przynieść!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest wcale zły pomysł:)

      Usuń
  12. Recenzja jak zwykle świetna, ale czuję, że w tej tematyce się nie odnajdę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mnie zainteresowałaś tą pozycją, dobrze, że wydanie nie ma struktury encyklopedycznej. Jestem ciekawa tej książki, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy:) To uniwersalna pozycja. Trochę opowieść o religii, trochę historia kultury. Każdy znajdzie w niej to, czego szuka. Pozdrawiam wzajemnie:)

      Usuń
  14. Książka bardzo na czasie! I z tego, co napisałaś, raczej poznawcza, niż nakłaniająca. Ponieważ brak wiedzy potęguje lęk, warto się zapoznać z jej treścią. Może "nie taki diabeł straszny jak go malują"?
    Czy faktycznie planujesz puścić ją w wędrówkę? Bo ja bym była chętna ustawić się w kolejce do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, gdy tylko córka skończy czytać, to puszczę w obieg. Jesteś pierwsza:)
      Dokładnie tak jest z książką. Nie stanowi zlepku argumentów, które mają przekonać do konkretnej religii. Raczej pokazuje różne powiązania, których jakoś się nie dostrzega.

      Usuń