środa, 29 kwietnia 2015

MUZYKA MILCZĄCEGO ŚWIATA, Patrick Rothfuss





MILCZĄCY MIESZKAŃCY PODZIEMIA


Patrick Rothfuss jest autorem serii książek (Kronika Królobójcy) o losach wielkiego maga, wybitnego barda, mistrza muzyki i kontrowersyjnego bohatera. Jego książki spotkały się z gorącym przyjęciem (I tom ukazał się w USA w 2007 roku i od razu trafił na listę bestsellerów New York Times’a). W Polsce Imię wiatru zostało opublikowane w 2008 roku, Strach mędrca (w dwóch częściach) pojawił się w latach 2011 i 2012. Na ostatnią część trzeba jeszcze cierpliwie poczekać. W lutym tego roku natomiast ukazała się nowelka, która z pewnością zaskoczy fanów pisarza. Muzyka milczącego świata jest utworem zdecydowanie odmiennym od książek wchodzących w skład Kroniki Królobójcy, a jednocześnie do tego cyklu nawiązuje.

Bohaterem Kroniki Królobójcy  jest  Kvothe – człowiek otoczony niezwykłą legendą, który zmęczony dokonaniami próbuje wieść zwyczajne życie na odludziu. Prowadzi karczmę, w której pewnego dnia pojawia się Kronikarz, który pragnie spisać jego dzieje. Kvothe bynajmniej nie ma na to ochoty, ale w końcu ulega i zaczyna snuć swoją magiczną, tajemniczą, pełną przygód i intryg, urzekającą opowieść. Czytelnik natomiast w tym momencie zaczyna brać udział w jednej z najpiękniejszych przygód fantasy. Rothfuss niczego nie zrewolucjonizował. Jego książki zawierają tylko klasyczne elementy gatunku, ale pisarz zachwyca stylem, językiem, umiejętnością wzbudzania napięcia, błyskotliwością dialogów, charakterystyką postaci, a nade wszystko okazał się niedoścignionym mistrzem, który potrafi uchwycić zjawisko, jakim jest muzyka.

Muzyka milczącego świata jest utworem zupełnie odmiennym. Sam pisarz wyznaje, iż nowelkę napisał z potrzeby serca, ale na przekór „zdrowemu rozsądkowi” i z pogwałceniem wszelkich zasad pisania książek. Stanowi spore ryzyko, ponieważ jest pozbawiona elementów, które stanowią gwarancję dobrej lektury: dynamizmu, dialogów, konfliktu, a nawet różnorodnych i kontrastowych bohaterów. W zasadzie poza główną postacią i wszechobecnym duchem Kvothe’go – nie ma tu innych postaci (co nie znaczy, że książka pozbawiona jest przeróżnego rodzaju „osobowości”!). Książka rozczaruje czytelników, którzy szukają dynamizmu, olśniewających opisów walk i sztuk magicznych. Specyficzny klimat nowelki spodoba się natomiast fanom, którzy dostrzegli i docenili nastrojowość i liryzm prozy Rothfussa.

Bohaterką nowelki jest Auri. W  Kronice Królobójcy  potraktowana została nieco enigmatycznie i pełni (jak dotąd) rolę epizodyczną; aczkolwiek jej pochodzenie stanowi jedną z nierozwiązanych i nurtujących zagadek. Auri stanowi dowód na to, że bohater czasem wymyka się spod kontroli pisarzowi i zaczyna żyć swoim własnym życiem. Muzyka milczącego świata pozwoli przyjrzeć się tej tajemniczej dziewczynie nieco bliżej, poznamy tydzień z jej życia, a jednocześnie udało się Rothfussowi nie pozbawić jej uroku, wdzięku i tajemniczości. Książka nie przyniesie żadnych rozwiązań istotnych dla Kroniki, nie da odpowiedzi na pytania, ale za to pokaże świat, który już znamy - z perspektywy niezwykłej dziewczyny.

W Kronice Królobójcy poznajemy zabudowania Uniwersytetu. Teraz opuścimy jego mury, by udać się w ślad za bohaterką i pogrążyć się w mrokach „Podspodzia”. Auri poprowadzi nas plątaniną korytarzy, lochów, rumowisk, schodów, a także tajemniczych, zapomnianych komnat. Zobaczymy w jaki sposób dziewczyna je odkrywa, poznaje i „oswaja”. Dowiemy się jak wielkie znaczenie w jej świecie mają imiona i nazwy. Wszystkie pomieszczenia, elementy architektury,  a nawet poszczególne przedmioty zostały przez nią  „uczłowieczone”. To oznacza, że należy pośród nich poruszać się ostrożnie, tak jak między ludźmi. Pomieszczenia (i przedmioty) bywają dobre i złe, przychylne, protekcjonalne, czasem szelmowskie. Mogą być podstępne i groźne, wówczas należy się ich wystrzegać. Auri nigdy nie forsuje „nieśmiałych” drzwi. Nie przywłaszcza sobie przedmiotów (okazuje im respekt i oferuje opiekę, jeśli tego się domagają) i nigdy nie postępuje NIEWŁAŚCIWIE.

Nie dowiemy się kim jest dziewczyna. Po swobodzie, z jaką korzysta z zapomnianego laboratorium i szacunku, z którym wspomina słowa mistrza Mandraga – zyskujemy pewność, że  była niegdyś studentką Uniwersytetu. Wiemy, że została skrzywdzona, a w podziemiach znalazła schronienie. Nie rozwikłamy wszystkich tajemnic Auri, ale dowiemy się jaką rolę w jej życiu spełnił Kvothe (jakie ma „plany” wobec niego), jaka jest jej życiowa filozofia i poznamy misję, którą sobie wyznaczyła. Dowiemy się także ile twarzy może mieć samotność i ile odmian ciszy kryje się w podziemiach.

Muzyka milczącego świata nie jest książką, od której powinno się poznawać twórczość Rothfussa. Książka jest tak odmienna od serii, jak Auri odbiega od innych bohaterów. Stanowi natomiast pewną odmianę i przeciwwagę dla Kronik Królobójcy. To delikatna, niespieszna, wyciszona, nawet kontemplacyjna proza. Warto zwrócić uwagę na wyborne ilustracje Nathana Taylora.  Wielbiciele sagi nie muszą natomiast obawiać się, że właściwa historia Kvothe’go zmieni swój charakter i pisarz nagle postanowi zakończyć ją w innym stylu. Całość została napisana i ukończona już w roku 1999.  Wydawca podzielił  obszerną powieść na poszczególne tomy. Ostatnia część czeka na publikację pod roboczym tytułem: The Doors of Stone. 


Recenzja napisana dla:




Ilustracja pochodzi z książki



poniedziałek, 27 kwietnia 2015

"Magik" - Magdalena Parys





Dzisiaj zapraszam do przeczytania książki, która sprawiła mi dużą niespodziankę, ma charakter rozliczeniowy, porusza ciekawe kwestie dotyczące emigracji Polaków, skupia się na jej przyczynach, pokazuje w jaki sposób nasi rodacy radzą sobie w nowej rzeczywistości. To kawałek dobrze znanej historii z murem berlińskim w tle, w ciekawej sensacyjnej odsłonie. Zdjęcie okładki wyszukałam specjalnie, by zwrócić uwagę, iż pisarka (także poetka, tłumaczka i dziennikarka, która od roku 1984 mieszka w Niemczech i pisze powieści o mrocznych tajemnicach NRD) zdążyła już zostać laureatką Europejskiej Nagrody Literackiej "ANGELUS". Autorce serdecznie gratuluję!



***


Neukölln - dzielnica Berlina. Obskurna i opuszczona kamienica, która od lat  jest solą w oku miejskich władz, znowu okrywa się złą sławą. Znaleziono w niej zmasakrowane zwłoki mężczyzny. Wezwany do makabrycznego odkrycia komisarz Tschapieski dziwnie się zachowuje. Jest skrajnie zdenerwowany, odbiera sprawę Kowalskiemu (najlepszemu śledczemu) i powierza  ją nieopierzonemu asystentowi...



Recenzja TUTAJ

czwartek, 23 kwietnia 2015

"Droga Romo", Roma Ligocka






"Droga Romo" to kontynuacja książki "Dobre dziecko". Jest autobiografią, której napisanie i opublikowanie stało się dla autorki formą rozliczenia z przeszłością oraz terapią. To nic nowego, a jednocześnie przecież udało się pisarce stworzyć pozycję wyjątkową. 
Roma Ligocka nadała swym wspomnieniom oryginalny kształt, a jej styl stanowi ujmującą
  mieszankę liryzmu, melancholii i dojrzałości. 


***

LISTY DO SAMEJ SIEBIE


Roma jest niedojrzałą dziewczyną, która wyrosła z dzieciństwa (nigdy go zresztą nie doświadczyła) i zaczyna robić przymiarki do swojej kobiecości i dorosłości. Zwykle nastolatki w tym momencie marzą o wydostaniu się spod władzy rodzicielskiej i o nieograniczonej swobodzie. Roma Ligocka otrzymała taki dar od losu...


Recenzja TUTAJ







środa, 22 kwietnia 2015

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

"Odwlekane porządki", Marcin Borkowski - interesujący debiut





FRAGMENTY UKŁADANKI

Marcin Borkowski jest debiutantem. „Odwlekane porządki” to zbiorek dość zróżnicowanych opowiadań, które w przemyślny sposób (a raczej na różne pomysłowe sposoby) łączą się w całość.

Akcja opowiadań umieszczona jest w różnych przestrzeniach czasowych – podczas wojny, w czasach PRL-owskich i współcześnie. Nie mają wyraźnego głównego bohatera, gdyż opisują grupkę osób, małą społeczność mieszkającą na Żoliborzu. W pewien sposób postacią spinającą utwory jest Paweł. Poznajemy (epizodycznie, ale w sposób ciekawy) losy jego rodziców i dziadków i sąsiadów, a także kolegów z klasy.

Ponieważ autor wybrał opowiadania, nie ma tu miejsca na rozbudowane opisy; nawet ich, szczerze mówiąc, nie brakuje. To, co miało zostać opowiedziane jest przedstawione czytelnie, czasem lapidarnie, ale tkwi w tym pewien urok. Skojarzenie, że chłopiec z jednego opowiadania jest dorosłym mężczyzną w innym miejscu i  wystąpi w tle jeszcze innego utworu – chwilę nam zabierze, ale gdy znajdziemy „klucz”, nie powinno już być problemów. Ponieważ natłok obowiązków nie pozwolił mi od razu napisać recenzji, przeczytałam opowiadania powtórnie i wówczas ich "wzór" ujawnił się całkowicie wyraźnie. To nie jest zarzut. Tropienie wzoru w skupieniu nadaje opowiadaniom smaku. W podobny sposób autor postępuje nie tylko ze swoimi bohaterami. W poszczególnych utworach znajdziemy pewne ślady, słowa-klucze, przedmioty, które mają znaczenie i do których będziemy powracać. W pierwszym opowiadaniu każdy wynoszony z graciarni mebel czy skrzynka z rupieciami – daje pretekst do snucia kolejnego fragmentu rodzinnej historii. W pozostałych nowelkach, na tej samej zasadzie, pewne przedmioty (stare listy, fotografie, obrazy, szabla, nawet budka telefoniczna) wywołują fale wspomnień, burzę emocji, powodują, że bohaterowie powracają pamięcią do ważnych zdarzeń, poznają nowe fakty bądź próbują spojrzeć na nie z zupełnie innej strony. W tym świetle „Odwlekane porządki” stają się nie tylko tytułem zapożyczonym z pierwszego opowiadania, są doskonałym mottem całego zbiorku. Szybko przekonamy się, że w pewnym sensie wszystkie opowiadania w jakiś sposób próbują uporządkować bądź rozliczyć przeszłość. Bohaterowie rozwiązują zagadki, muszą uporać się z trudnymi sprawami, zgłębić swoją tożsamość, nawet zostaną zmuszeni do przeanalizowania bolesnej sprawy kryminalnej. 

Autor przedstawia poszczególne historie w ciekawy sposób, umieszczając akcję w różnym czasie i zaburzając chronologię. Tym samym zmusza czytelnika przy poszukiwaniu fragmentów układanki do lawirowania wśród nazwisk i dat, poznawania przeszłości bohaterów (czasem na tle wielkiej historii) i do przeskakiwania w czasie. Pomysłowym zabiegiem spajającym poszczególne utwory jest sposób rozwiązywania zagadek, których wyjaśnienie lub finał rozgrywa się w innym utworze. Od razu pojawia się też nowy motyw, który wytropimy znowu w innym miejscu. Ma Borkowski smykałkę do gawędzenia i wzbudzania ciekawości. Uznanie mu się należy za pomysł. Jeśli wykorzystał zasłyszane historie, motywy, losy znajomych, historyjki ze szkoły, to uczynił to umiejętnie i wykonał kawał solidnej pracy. To interesujący debiut.

Słabsze strony? Wydaje mi się, że autor posiada potencjał, który do końca nie został wykorzystany, a nowelkom brakuje redaktorskiego szlifu (oczywiście w tym miejscu przemawia przeze mnie zadeklarowana zwolenniczka książek tradycyjnych). Nie znam historii książki. Jeżeli "Odwleczone porządki" zostały odrzucone przez wydawnictwa, można tylko szczerze żałować. Jeśli autor założył, że zrobi wszystko samodzielnie, to wyświadczył sobie niedźwiedzią przysługę. Jednak zabrakło mi kogoś, kto potraktowałaby sprawę poważnie i skłonił autora do dopracowania kilku scen, poprawienia paru drobiazgów. To błahostki, ale wiadomo - diabeł tkwi w szczegółach…


Za możliwość przeczytania zbiorku dziękuję autorowi:)



Strona autorska, na której można znaleźć fragmenty utworów: http://www.bpp.com.pl/odwlekaneporzadki/



UWAGA!

Książka ukazała się w formie papierowej, w formie nieco zmienionej. Dostępna jest TUTAJ. Cieszę się i gratuluję autorowi:)



sobota, 11 kwietnia 2015

POWIEŚĆ GRAFICZNA, CZYLI STEPHEN KING JAKIEGO NIE ZNAMY






 Rewolwerowiec: Początek podróży - VI tom komiksu inspirowanego epicką sagą "Mroczna Wieża" Stephena Kinga (przy jego współudziale)
Scenariusz: Peter David, Robin Furth
Ryszunek: Richard Isanove, Sean Phillips
Szkic: Joe Quesada
Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Wydawnictwo: Albatros


Stephen King jest twórcą wyjątkowym – nie tylko dlatego, że jego książki wymykają się jednoznacznej kwalifikacji gatunkowej, również dlatego, że po ukończeniu pisania nigdy nie uwalnia się w pełni i nie „odcina” od świata, jaki wykreował w danej powieści. Chętnie nawiązuje do niego i do swych bohaterów (chociażby poprzez aluzje) w kolejnych. Pisarz nie tylko eksperymentuje z formami, ale też skwapliwie inicjuje, patronuje bądź współtworzy filmowe, teatralne, a nawet operowe adaptacje swych dzieł. Który z wykreowanych światów jest mu najbliższy? King wyznaje, iż za swoje opus magnum i ukoronowanie twórczości uważa epicką sagę wchodzącą w skład cyklu Mroczna Wieża, którą pisał w latach 1970-2012 i której poświęcił 42 lata życia.

Inspiracją do napisania Mrocznej Wieży były: poemat Childe Roland to the Dark Tower Came Roberta Browninga, Ziemia jałowa Thomasa Eliota, a także Władca Pierścieni J.R.R. Tolkiena. Child - to średniowieczne angielskie określenie rycerza, który nie został jeszcze poddany próbie; stało się ono punktem wyjścia dla stworzenia postaci Rolanda i zdefiniowało jego młodzieńcze losy...






CIĄG DALSZY TUTAJ


Recenzja opublikowana na portalu:






Ilustracje pochodzące z komiksu: Rewolwerowiec. Początek podróży








czwartek, 9 kwietnia 2015

WIADOMOŚĆ, TOVE JANSSON






MISTRZYNI SŁOWA ZE SKALISTEJ WYSEPKI

Tove Jansson to przykład artystki niezwykle wszechstronnej, ale ciągle jeszcze w Polsce mało znanej. Była malarką, rysowniczką, autorką komiksów i pisarką. Polski czytelnik zna jej serię książek dla dzieci o Muminkach, powoli także odkrywa, że była mistrzynią krótkich form przeznaczonych dla czytelnika dojrzałego. Pisarka urodziła się w Helsinkach, ale większość życia spędziła w domku rybackim, na prywatnej skalistej wyspie w Zatoce Fińskiej, której krajobraz stał się częstym tłem jej utworów. Opowiadanie było formą, po którą chętnie sięgała i opanowała do perfekcji. Jej ostatnia książka „Wiadomość” ukazała się w roku 1998. Pojawiła się dzięki usilnym prośbom wydawcy i stanowi autorski wybór najlepszych opowiadań, uzupełniony o kilka nowych nowelek o charakterze biograficznym. Jest podsumowaniem siedemdziesięciolecia twórczej pracy i portretem artystki.

„Wiadomość” to starannie wyselekcjonowana, wyważona i w przemyślany sposób ułożona antologia, w której uwagę przykuwa nie tylko uroda utworów, ale także ich kompozycja. Całość jest idealnie przemyślana, a teksty ułożone są według określonego klucza. W ten sposób zbiorek nie tylko ma charakter biograficzny, zawiera credo artystyczne pisarki (sztuka jest w książce powracającym motywem), ale także oddaje uniwersalną historię ludzkiego życia. Autorka wiedzie czytelnika poprzez dzieciństwo, niedojrzałą młodość, przedstawia rozterki wieku dorosłego, wreszcie ukazuje proces pogodzenia się z losem, który towarzyszy pogodnej starości. Nowelki są najczęściej zwięzłe, ukazują ulotne, a zarazem przełomowe momenty życia człowieka, w zasadzie są to „fotografie” takich szczególnych i ważkich chwil.

Autorka zadbała o różnorodność zbioru. Obok tekstów króciutkich (zaledwie impresji) pojawiają się nowele rozbudowane fabularnie. Niektóre stanowią artystyczne echo korespondencji z przyjaciółmi, znajdziemy fragmenty listów od fanów. Inne stanowią niemal gotową kanwę scenariusza teatralnego („Kobieta, która pożyczała wspomnienia – to dramat rozpisany na dwa głosy). Jeszcze inne przypominają monodramy.
                             
Jeśli ktoś chce wytropić powinowactwo między bohaterami literackimi (sportretowanymi członkami rodziny), a postaciami wykreowanymi w książkach o Muminkach, to powinien zainteresować się nowelą „Moi kochani wujowie”, otwierającą antologię. „Łódka i ja” to niezwykłej urody opowiadanie ukazujące moment przekroczenia progu dzieciństwa. Narratorka przechodzi swego rodzaju egzamin, coś zmienia się w niej samej, pojawia się też nowa nuta w relacjach z rodzicami. „Zakończenie roku” to apoteoza młodości i niewinności (nawet rozczulającej niedojrzałości, gdyż narratorka świadomie ignoruje zaangażowanie drugiej osoby). „Rozmowa z Samuelem” to epizodzik, w którym obserwujemy dziewczynę, która usilnie nie chce zrozumieć dokąd zmierza jej związek. „Dom dla lalek” ukazuje dramat związany z wkroczeniem w związek osoby trzeciej. „Czarno-białe” jest wybitnym opowiadaniem (stanowiącym hołd dla ulubionego rysownika), w którym pisarka ukazała artystę, który poszukuje własnej ekspresji, ale tez udało jej się uchwycić niesamowitą atmosferę towarzyszącą powstawaniu rysunku ilustrującego powieść grozy. „Listy do Konikovej” to (między innymi) oskarżenie wojny, która odbiera młodym beztroskę. „Wiosną” to idealny przykład na pokazanie związku między człowiekiem, porą roku i pejzażem. Przyroda ożywa i wraz ze śniegiem zaczynają odtajać uczucia głównej bohaterki. Wystarczy jednak chwilowy nawrót zimy, jedna mroźna noc i kobieta ponownie otula się grubą pierzyną apatii, zapada w zimowy sen…

Antologia „Wiadomość” to przejmująca i doskonale wyważona, niesamowicie intymna, a jednocześnie ponadczasowa proza. Każde z opowiadań, to literacka perełka, świadcząca o wielkiej wrażliwości i wnikliwości pisarki. Jej bohaterowie przeżywają skrajne emocje, więc podobnie jak w życiu - utwory ukazujące radość życia kontrastują z nowelami pełnymi rozpaczy i lęku.  Autorka jest mistrzynią budowania korelacji między nastrojem człowieka, porą roku, a nawet pejzażem. Tove Jansson nie była do końca przekonana, że książka ma powstać. Nie wydawało jej się właściwe publikowanie starych utworów obok całkiem nowych. Na szczęście uległa namowom. "Wiadomość" była jej pożegnaniem z czytelnikami. Nie można się oprzeć wrażeniu, że dziś stała się jej „pomnikiem”.


Recenzja została opublikowana na portalu 




środa, 8 kwietnia 2015

ZAPOWIEDZI WYDAWNICTWA LITERACKIEGO





Małe miasteczko, szokująca zbrodnia i dwójka niedoskonałych śledczych w powieści opartej na fabule bijącego rekordy popularności i wyróżnionego Nagrodą BAFTA brytyjskiego serialu.


Broadchurch... Nikt tutaj nie zagląda przypadkiem. To senne nadmorskie miasteczko, które budzi się tylko w sezonie letnim, niespodziewanie staje się sceną brutalnego morderstwa. Nad brzegiem morza, nieopodal stromego klifu, znaleziono ciało jedenastoletniego Danny’ego Latimera. Społeczność jest wstrząśnięta i oczekuje szybkiego wykrycia sprawcy. Śledztwo prowadzą miejscowa sierżant Ellie Miller oraz nowo przybyły komisarz Alec Hardy przyjęty na stanowisko, na które miała awansować Ellie. Jednakże nie tylko jej urażona ambicja będzie zgrzytem w dochodzeniu. Obaj śledczy mają zupełnie odmienne podejście do sprawy. Ciepła i uczuciowa Ellie odbiera tę zbrodnię bardzo osobiście: zamordowany chłopiec był synem jej najlepszej przyjaciółki. Związana blisko z miejscową społecznością nie wierzy, by mordercą był ktoś z miasteczka. Szorstki i nieuprzejmy Alec podejrzewa każdego, nawet rodziców Danny’ego, i bez skutku powtarza Ellie, że nikomu nie można ufać. Największą nieufność w miasteczku budzi jednak on sam – owiany złą legendą nieudolnie poprowadzonego śledztwa w sprawie równie wstrząsającej zbrodni w Sandbrook.



Erin Kelly

Broadchurch
Na podstawie serialu autorstwa Chrisa Chibnalla
przeł. Marta Kisiel-Małecka
18 czerwca





„Życie jest jak pudełko czekoladek...”. Szczególnie, gdy chodzi o Charlotte Lavigne.


Charlotte Lavigne wita nas jako pełna energii i seksapilu prezenterka we własnym programie telewizyjnym. Po burzliwych miesiącach spędzonych w Paryżu wróciła do rodzinnego Montrealu i teraz jej kariera nabiera wiatru w żagle. Ale co z życiem osobistym uroczej Kanadyjki? Co z Maximillianem, jej ukochanym i wymarzonym mężem? Wrócą do siebie, czy też czeka ich rozwód? A może miłością jej życia będzie ktoś inny... Sami wiecie – z Charlotte nigdy nic nie wiadomo, tym bardziej że w jej najbliższym otoczeniu znalazł się na powrót zabójczo przystojny Pierre-Olivier Gagnon, gwiazdor wśród kucharzy, którego urodzie i talentom kulinarnym Charlotte już raz uległa.



Nathalie Roy

Smaczne życie Charlotte Lavigne. Tom 3
Cabernet sauvignon i biszkopciki z truskawkami
przeł. Magdalena Kamińska-Maurugeon
28 maja





Portugalski Kafka, mistrz języka i architekt świata niepodobnego do innych.


O Tavaresie José Saramago napisał: … za trzydzieści lat, jeśli nie wcześniej, on otrzyma Nagrodę Nobla. Jestem tego pewien. Jaka szkoda, że wtedy mnie już nie będzie i nie będę mógł go uściskać. 
W nowej powieści, której akcja toczy się w bliżej nieokreślonym mieście i czasie, portugalski pisarz podejmuje wątek antybohatera. Lenz Buchmann jest wybitnym chirurgiem, który pewnego dnia postanawia zająć się polityką. W dniu, gdy zostaje wybrany szefem Partii, zostaje u niego wykryty nowotwór. O żadnym współczuciu ze strony czytelnika nie może być mowy - Lenz to osobowość patologiczna, morderca pozbawiony sumienia. Jego historia to kolejny pretekst dla Tavaresa, by pochylić się nad zagadnieniem zła i człowieka nim owładniętego.



Gonçalo Manuel Tavares

Przypadki Lenza Buchmanna
przeł. Wojciech Charchalis
21 maja





Dwie poruszające opowieści o młodości od francuskiej mistrzyni prozy obyczajowej.


Podobno są szczęśliwi. Matylda ma 24 lata i studiuje historię sztuki. Yann – nieco od niej starszy – pracuje w sklepie ze sprzętem hi-tech i mieszka z Melanie. Dwie przypadkowe sytuacje sprawią, że na swoje życie popatrzą z zupełnie nowej perspektywy i podejmą decyzje, które zmienią ich na zawsze.


Anna Gavalda

Lepsze życie

przeł. Paweł Łapiński
7 maja





Wybór najpiękniejszych wierszy Haliny Poświatowskiej o miłości.

Opowiadają historię pragnienia życia, które w miłości znalazło swój najpełniejszy wyraz. Tak o uczuciach nie pisała dotychczas żadna polska poetka.


Halina Poświatowska
Jestem Julią
23 kwiecień 





Druga odsłona światowego fenomenu: mężczyzna i kobiety

Podobno Karla Ovego Knausgarda nie trzeba nikomu przedstawiać po spektakularnym sukcesie pierwszej części Mojej walki. Norweg, który magicznym chłodem swojej prozy zafascynował czytelników na całym świecie, powraca w kontynuacji autobiograficznej opowieści, określanej najważniejszym literackim przedsięwzięciem naszych czasów. 

Miłość, partnerstwo, ojcostwo. Wzloty i kryzysy. Magiczne chwile i szara codzienność. Wszystko oddane z bezwzględną szczerością i brutalnym realizmem, by spróbować odpowiedzieć na kluczowe pytania: o miłość, relacje z innymi ludźmi, o istotę pisarstwa oraz o to, jak stajemy się samymi sobą. Knausgard dostarcza czytelnikowi, brakującego dotychczas w literaturze spojrzenia w głąb męskiej psychiki. I wciąga, I nie pozwala się oderwać.


Drugi tom jest jeszcze lepszy od pierwszego —  dzięki oryginalnemu spojrzeniu na miłość, dzieciństwo i przyjaźń. A Karl Ove potrafi pisać o wszystkim
Edmund White, powieściopisarz amerykański

21 maj





Herriot potrafi śmiać się z siebie, a jego zauroczenie urodą krainy, w której pracuje jest zaraźliwe

Minął już rok, odkąd ambitny weterynarz James Herriot zmaga się z praktyką w wiosce Darrowby. Mimo usilnych starań, by opanować wszystkie tajniki zawody – James wciąż popada w tarapaty. Trudne do przewidzenia przypadki pacjentów sprawiają, że nigdy nie wie, co go może czekać w kolejnym chlewiku lub stajni. Nie są to tylko pieski i kotki, ale duże, silne zwierzęta hodowlane. Czasem więc trzeba zbadać krowę lub klacz ginekologicznie, co nie bardzo podoba się pacjentkom. Niejednokrotnie można dostać mocnego kopniaka albo całą serię od rozjuszonego byka lub ogiera. Do tego pachnie się nieszczególnie. Czy James zdobędzie szacunek i zaufanie farmerów? Czy urocza Hellen zmieni coś w jego życiu?
Książki  Jamesa Herriota kilkakrotnie przenoszono na ekran. Realizowany przez kilkanaście lat serial BBC z Christopherem Timotym i Carol Drinkwater w rolach głównych to jeden z najpopularniejszych seriali w historii brytyjskiej telewizji.
                          
James Herriot
To nie powinno się zdarzyć

przeł.Irena Doleżal-Nowicka

23 kwiecień

wtorek, 7 kwietnia 2015

MĘSTWO, HONOR I PRZEZNACZENIE - "Droga królów", Brandon Sanderson - recenzja





Alethkar to największe królestwo Roshary – świata nękanego przez arcyburze i wojny. Niegdyś ludzie mogli liczyć na ochronę Świetlistych. Dzisiaj muszą radzić sobie sami. Zakon został rozwiązany, Świetliści zdradzili bądź odeszli. Zachowały się po nich artefakty: Ostrza i Pancerze. Ich zdobywca staje się Odpryskowym, niemal niezwyciężonym rycerzem. Posiadanie Odpryskowego w armii zapewnia przewagę w bitwach. Czy Świetliści stanowią tylko część legendy? Czy Pustkowce i Spustoszenie nie zagrażają już światu?

Ciąg dalszy TUTAJ


Recenzja została opublikowana w dziale Kultura i rozrywka portalu:





***

 Dlaczego tak chętnie sięgamy po książki fantasy? Chcemy sobie udowadniać, że wyobraźnia ludzka jest nieokiełznana i nie zna granic. Lubimy poznawać wykreowane światy, doznawać nowych wrażeń, poddawać się egzotyce nowych miejsc. Jest jednak też coś więcej. Jeśli zastanowimy się i odsuniemy na jedną chwilę na bok wszystkie elementy, które mają nas wprowadzać w podziw, budują nastrój i czarują egzotycznym przepychem (a które stanowią przecież tylko teatralne dekoracje) - dotrzemy do samego sedna, gdyż książki fantasy są przede wszystkim opowieściami, które pozwalają w najpiękniejszy sposób ukazać naturę i kondycję człowieka. 

"Droga Królów" jest eposem napisanym z epickim rozmachem. Baśnią o bohaterach, o męstwie, honorze i przeznaczeniu. Nie znajdziemy w niej jeszcze odpowiedzi na wszystkie pytania, raczej rozbudzimy tylko apetyt, gdyż książka jest dopiero preludium, pasjonującym wstępem do 10 tomowej, monumentalnej sagi.  Nieczęsto spotyka się tak dopracowany świat, w którym autor stworzył wszystko: mitologię, historię i religię, nawet oryginalną faunę i florę. 

Poznamy świat Roshary śledząc losy poszczególnych postaci: arcyksięcia i rycerza (człowieka legendę) - Dalinara, którego gnębią niepokojące wizje; Kaladina - którego los poddaje najcięższym próbom; Shallan - która ma niezwykły dar, a życie zmusi ją do niebezpiecznej intrygi... Szetha, obciążonego klątwą i wiele innych postaci. Losy tych bohaterów tworzą trzon akcji. Pomiędzy poszczególnymi częściami pojawiają się dodatkowo krótkie rozdziały - interludia, opowiadania zupełnie nie związane z bohaterami, ale nadające powieści głębi i lepiej pozwalające poznać barwny i wielowymiarowy świat, który stworzył  Brandon Sanderson. 

Pierwszy tom zachwyca. Oby dni autora były długie, błogosławione arcyburzami, a wokół niego niech stale krążą chwałospreny...

piątek, 3 kwietnia 2015

WIELKI TYDZIEŃ I ŚWIĘTA WIELKANOCNE W OBRAZACH



Giotto - Wjazd do Jerozolimy


Leonardo da Vinci - Ostatnia Wieczerza


El Greco - Chrystus w Ogrójcu


Rogier van der Weyden - Zdjęcie z krzyża



Fragment Ołtarza z Trzeboni


Władysław Jarocki - Powrót z Golgoty - Wielki Piątek



Zdzisław Jasiński - Niedziela Palmowa


Włodzimierz Tetmajer - Święcone w Bronowicach


Zofia Stryjeńska - Śmigus dyngus


***

Wszystkim życzę zdrowych i spokojnych świąt:)





środa, 1 kwietnia 2015

SUMIENIE NARODU - "Reputacje", Vasquez






Javier Mallarino to niezwykle wpływowy człowiek. Jest naczelnym satyrykiem kraju, uznanym za następcę legendarnego Ricarda Rendóna Bravo (najwybitniejszego kolumbijskiego karykaturzysty XX wieku). Od lat prowadzi własną rubrykę w poczytnym czasopiśmie. Jego rysunki stanowią komentarz do życia politycznego i mają moc kształtowania opinii publicznej. Przez lata zyskał wielu wrogów, ale także stał się niepodważalnym autorytetem społecznym, co daje mu satysfakcjonujące poczucie sprawowania władzy. 

Czterdziestolecie pracy naczelnego satyryka kraju jest obchodzone bardzo hucznie, zorganizowano benefis na jego cześć. Mallarino przyjmuje należny hołd ze spokojem. To, co robi nie przynosi mu już takiej satysfakcji, jak niegdyś; rysownik czuje nadciągający kryzys... 


CIĄG DALSZY TUTAJ



Recenzja została opublikowana na portalu:




***






Gabriel Juan Vasquez - pisarz, prozaik, eseista i tłumacz. Przełożył książki Victora Hugo, Johna Dos Passosa i E.M. Forstera. Jest autorem biografi J. Conrada. Został obwołany najwybitniejszym przedstawicielem kolumbijskich pisarzy młodego pokolenia, Llosa nazwał go następcą Marqueza. Dodałabym jeszcze jedno nazwisko: Sandor Marai, gdyż z jego prozą skojarzył mi się styl "Reputacji". Książkę polecam. To świetna, sugestywna i wyważona proza. Zdecydowanie nadaje się do zaadaptowania na teatralnej scenie.