poniedziałek, 11 kwietnia 2016

POWRÓT DO ZIEMI OBIECANEJ - historyczna saga Krystyny Januszewskiej



„Miejsca i ludzie wymazani z pamięci. Nie ma już tamtych domów, ogrodów (…) Zarosły ścieżki prowadzące za dom, za stodołę, w pole. Nie da się odnaleźć śladów stóp odbitych w błocie, przedmiotów, których dotykali, ani odwiedzanych przez nich zakątków. Byli dla siebie ważni, dziś już nie ma znaczenia, czy byli szczęśliwi. Czas płynie dalej, a w głowie kołaczą się myśli, że z nami będzie podobnie. Istniejemy dotąd, dokąd sięga pamięć tych, którzy nas wspominają.”
 - Krystyna Januszewska*






Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data premiery: 17 listopad 2015
ilość stron: 592



Krystyna Januszewska jest autorką opowiadań i powieści, w których zawsze podejmuje trudne tematy, ukazuje zmagania jednostki w relacji z rodziną lub na tle niewielkich społeczności. W listopadzie 2015 roku ukazała się książka, która różni się od pozostałych, jest szczególna w jej dorobku. Powieść jest osadzona w historycznych realiach, napisana z epickim rozmachem (obejmuje szeroką perspektywę i dużą rozpiętość czasową), a zarazem z dbałością o fakty i prawdę dziejową. Książka powstała z kilku powodów. Pierwszy jest głęboko osobisty – autorka chciała oddać hołd swoim przodkom. Drugi wymiar jest znacznie szerszy i złożony, w zasadzie czytelnik stale zdumiewa się wielowarstwowością utworu i ilością autorskich intencji, dochodzimy do nich stopniowo. Skupiając się na przeszłości swojego rodu pisarka opisuje problemy dużej części polskiego społeczeństwa, które znalazło się pod zaborami (szczególnie pod zaborem rosyjskim). Losy przodków stanowią odzwierciedlenie losów społeczeństwa. Poznając je, czytelnik uświadamia sobie jak zrujnowany był kraj w okresie zaborów, jak ciężka była sytuacja mieszkańców wsi i jaką szansą dla Polaków stała się po I wojnie światowej kolonizacja Kresów. „Dziedzictwo” to saga rodzinna i spora dawka historii. Książka stała się także pretekstem, by odsłonić jedną z najbardziej dramatycznych, wciąż nierozliczonych kart w dziejach Polski.

Głównym bohaterem powieści jest Jan Kuśmierczyk, dziadek Krystyny Januszewskiej – prosty rolnik, gospodarz we wsi Krasocin (zabór rosyjski), a także jeden z pionierów - założycieli polskiej Kolonii Krymno położonej na pograniczu Polesia i Wołynia. Poznajemy go w roku 1906 i towarzyszymy niemal przez pół wieku. Jesteśmy świadkami przełomowych momentów jego życia: obserwujemy go, gdy przejmuje ojcowiznę, jego małżeństwa, narodziny kolejnych dzieci. W tle wielka historia. Jan Kuśmierczyk żyje w burzliwych czasach. Jeszcze nie ucichły reperkusje po klęsce powstania styczniowego, a już wielkimi krokami zbliża się wybuch I wojny światowej. Zaledwie Polska odzyskuje niepodległość, a już ogłoszona jest mobilizacja do walki z bolszewizmem. Gdzieś w pobliżu stale toczy się wojna. Wrogie armie przetaczają się przez Krasocin i okoliczne miejscowości łupiąc i grabiąc chłopów z resztek jedzenia. Mieszkańcy wsi wciąż zaczynają od nowa. Leczą rany, opłakują utraconych synów, uprawiają zniszczone pola. Jedyne, na czym mogą polegać – to praca własnych rąk. Dlatego nie powinno dziwić, że polityka państwa polskiego, która zaczęła promować wyjazd na Kresy (by „zaludnić odpolszczone tereny, odbudować polskie zaplecze”**), spotkała się z dużym zainteresowaniem. Jan Kuśmierczyk - jak wielu innych, pełnych zapału ludzi, zdecydował się na śmiały i ryzykowny krok. Czterdzieści cztery rodziny z Krasocina i okolicznych wiosek porzuciły zrujnowaną i przeludnioną ziemię - i podjęły wyzwanie tam, gdzie otwarły się nowe możliwości. Czy odnalazły lepszy los?

W powieści „Dziedzictwo” obok bohaterów indywidualnych występuje bohater zbiorowy, a nawet kilka jego odmian. Bohaterem zbiorowym jest rodzina Kuśmierczyków, ale jest nim także cała wiejska społeczność; z czasem zaś będziemy mieli niepowtarzalną okazję przyjrzeć się narodzinom całkiem nowej wspólnoty, podczas zakładania osady na Kresach (prześledzimy ten proces od wytyczania granic działek, przez budowę domów, aż po ustalanie nowego ładu administracyjnego).

Kiedy losy rodziny Kuśmierczyków już nas dostatecznie pochłoną - w głowie zaczyna kołatać pewien znany motyw literacki. Przychodzą na myśl fragmenty legendy (dotyczące kultu ciężkiej pracy, miłości i wzajemnego wsparcia) wplecione przez Orzeszkową do powieści „Nad Niemnem”, ponieważ to, co najważniejsze w charakterystyce rodów Kuśmierczyków i Bohatyrowiczów – wyrosło dokładnie na tych samych fundamentach. Jan Kuśmierczyk stał się dla swoich potomków równie legendarnym założycielem rodu, jak Jan Bohatyrowicz.

Nie można nie wspomnieć o świetnie skonstruowanym tle powieści, ponieważ Krystyna Januszewska zadbała nie tylko o kontekst historyczny, ale także o solidne portrety psychologiczne (poznajemy wątpliwości i rozterki bohaterów), wreszcie doskonale obrazuje wieś: ukazuje jej zabudowę i topografię, kładzie akcent na związek człowieka z naturą, pokazuje jej mieszkańców przy pracy, przedstawia ich zwyczaje, tradycje oraz hierarchię.

W zasadzie pisarka mogła skupić się tylko na jednej płaszczyźnie czasowej - i już otrzymalibyśmy fascynującą wielopokoleniową sagę rodzinną. Przez wprowadzenie drugiego planu (akcja współczesna), pisarka zwróciła uwagę na coś więcej. Powieść, w której wątki historyczne splatają się ze współczesnymi – staje się uniwersalną opowieścią o poszukiwaniu tożsamości. Część współczesna w dużej mierze stanowi kronikę odkrywania własnych korzeni. Pisarka pokazuje członków swojej rodziny, którzy angażują się, by poznać przeszłość lub powrócić do niej wspomnieniami, a przy okazji przekonują się, że ten proces ich konsoliduje, że powstaje między nimi zupełnie nowy emocjonalny pomost. Lektura uzmysławia, że więź między pokoleniami istnieje zawsze - nawet, jeśli sobie jej nie uświadamiamy. To, kim jesteśmy, w dużej mierze zależy od tego, kim byli nasi przodkowie i jakie decyzje podejmowali.

To oczywiste, że obie części książki są odmienne i wywołują zupełnie inne wrażenia. Wątek współczesny stanowi kompilację różnych gatunków, między innymi dziennika, reportażu, a nawet powieści drogi. Najważniejsze jednak, że wątki współczesne łączą się logicznie z głównym tematem powieści. 

Część współczesna spełnia jeszcze jedną rolę. Ma przekonać czytelnika, że historia mieszkańców Kolonii Krymno (a przecież wiemy, że jednocześnie wydarzyła się także w wielu innych miejscach na Wołyniu i Polesiu) nie została zapomniana, że wciąż tkwi w sercach jak niezabliźniona rana. „Dziedzictwo” jest świadectwem trudnej historii, ale jest także książką o dojrzewaniu do własnych wspomnień, ponieważ niejednokrotnie spojrzenie wstecz wymaga zmierzenia się z traumą i demonami przeszłości. Krystyna Januszewska podkreśla, że nie czuje się jedyną i wyłączną autorką swej książki. Rodzina Kuśmierczyków i Januszewskich jest wyjątkowo świadoma swoich dziejów. Już wcześniej synowie Jana wspólnymi siłami wydali książkę (na użytek rodziny), stanowiącą kompendium wiedzy na temat życia i tragicznego losu mieszkańców Kolonii Krymno. Krystyna Januszewska dołożyła swoją cegiełkę, wypełniła swoją część misji – nadając tym wspomnieniom postać fabularną i literacką.

„Dziedzictwo” jest kroniką życia Jana Kuśmierczyka obejmującą lata 1906-1925, natomiast wydarzenia z prologu, dotyczące roku 1943 ukazane są jedynie w postaci aluzji. Gdyby autorka chciała zawiesić pióro i przerwać powieść w tym miejscu, to książka i tak pod względem fabularnym jest ukończona. Możemy jednak spodziewać się dalszej części – powstaje drugi tom, który przyniesie zakończenie tej historii… Krystyna Januszewska nie napisała książki, by podsycać jakiekolwiek konflikty. Nie mogła, po prostu, dłużej czekać. Pokolenie bezpośrednich świadków wydarzeń odchodzi i nie doczekało się dotąd oficjalnego publicznego głosu w tej sprawie. Pisarka przemówiła w ich imieniu. Zadbała, by ich tragedia nie przeszła niezauważona, nie uleciała z dymem spalonych domów, nie uszła z wodami Prypeci…


* "Dziedzictwo" Krystyna Januszewska, Prószyński i S-ka, str. 589
** Tamże, str. 457


***

W roku 2014 miałam ogromną przyjemność przeprowadzić rozmowę z Krystyną Januszewską o twórczości i karierze zawodowej, o wyborach i potrzebie pisania bolesnych książek. Pisarka wspomniała wówczas proces i okoliczności powstawania niezwykle ważnej dla niej książki "Rozbitek@brzeg.pl" (z 2008 roku, nominowana do Nagrody Mediów Publicznych COGITO). Już wtedy pracowała nad powieścią "Dziedzictwo". Dla fanów twórczości pisarki to ważna informacja: warto wiedzieć, że książka, którą teraz pisze (druga część "Dziedzictwa") połączy się w pewnym sensie z "Rozbitkiem...". Do rozmowy zapraszam TUTAJ.




17 komentarzy:

  1. Lubię od czasu do czasu sięgnąć po pozycje, traktujące o losach zwykłych ludzi, którzy egzystują w cieniu wielkiej Historii. Taka lektura to świetne orzeźwienie, bowiem człowiek często przejawia tendencję do patrzenia na przeszłość przez pryzmat bitew, paktów, układów, koronacji, koligacji familii królewskich, etc., zapominając, że gdzieś za tymi wszystkimi podniosłymi wydarzeniami skrywają się ludzie, którzy troszczyli się o sprawy o wiele bardziej przyziemne, chociaż równie istotne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, czytamy historię przeważnie przez pryzmat bohaterów i przywódców. A przecież tworzyli ją także prości ludzie. Dodatkowo ucząc się historii, czytając o różnych wydarzeniach - odbieramy to jak opowieści oderwane od nas samych. Natomiast Krystyna Januszewska zmusza nas do refleksji nad związkiem między pokoleniami...

      Usuń
  2. Napisanie takiej powieści wymaga i talentu, i wiedzy, i tytanicznej pracy. Wypada tylko schylić czoła przed autorką :) Swoją drogą, jeśli piszesz: "epicki rozmach", to ja się na to piszę. Zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiedziałam Olu, że przeżyjesz to dzieło równie mocno, jak ja i docenisz pod każdym względem. Pięknie zachęciłaś kolejnych czytelników. Ja też to robię nieustannie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc - na tę książkę długo czekałam, ponieważ autorka wspominała o niej w wywiadach. Nie spodziewałam się aż takich przeżyć i emocji...

      Usuń
  4. Cenię takie książki. Zgrabnie łączą dobrą prozę z ciekawymi historiami ludzi i w ogóle z barwną historią Polski. :-) Chętnie przeczytam tę powieść. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ podziwiam Twoją "malarską" wyobraźnię - jestem pewna, że będziesz mogła zobaczyć i niemal dotknąć ten świat, który piórem wyczarowała autorka:)

      Usuń
  5. Przekonałaś mnie porównaniem tej książki do "Nad Niemnem". Uwielbiam takie powieści, o małych-wielkich ludziach w cieniu Wielkiej Historii. A o "Dziedzictwie" pewnie bym nie usłyszała, gdyby nie Twój wpis. Podaję tytuł dalej - na początek mojej Mamie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie taka opowieść... Ładnie to ujęłaś:) Jeszcze tylko uściślę, że nie chodziło mi o porównanie książek "Nad Niemnem" z "Dziedzictwem", tylko o porównanie ich przesłania:)

      Usuń
  6. Już czytałam o tej książce i Ty dodatkowo mnie zachęciłaś swą tak dogłębną opinią....
    Będę szukać w bibliotece....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tytuł warto zapamiętać. Zwłaszcza jeśli ktoś lubi odkrywanie przeszłości:)

      Usuń
  7. Mnie też zachęciłaś. Czytałam już kiedyś książkę tej autorki,„Dolinę motyli”. Był w niej poruszony trudny temat tragedii dziecka, którego ojciec zmarł, a matka wpadła w depresję. Dawno ją czytałam, ale do dziś pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, historie opowiedziane przez pisarkę pozostają w głowie ...

      Usuń
  8. To niewątpliwie książka dla mnie! Moja rodzina także pochodzi z Kresów, a ja poszukuję korzeni, rodzinnych opowieści, składam z kawałków ludzkie losy.
    Poszłam za linkiem do wywiadu z Autorką. Niesamowicie ciekawy, bo i osoba niezwykła.
    Dziękuję, że dzięki Tobie nie przegapiłam tej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie:) Oczywiście śledzę Twoje wpisy z okolic Zadarnowa. Może uda Ci się poskładać kiedyś te opowieści w jakąś literacką formę...

      Usuń
  9. Nie czuję do tej książki jakiegoś powera, ale sądzę, że kiedyś jak najbardziej mogłabym dać jej szansę. Może kiedyś spotkamy się w mojej bibliotece ;)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;]
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń