środa, 20 lipca 2016

Styl życia: Uniwersytet



W roku 2016 Uniwersytet Warszawski obchodzi swoje 200-lecie, z tej okazji organizowane są liczne uroczystości i imprezy kulturalne z udziałem gości z całego kraju i zagranicy. Do obchodów jubileuszu przyłączyły się Wydawnictwa UW, które przygotowały szereg publikacji prezentujących historię uczelni, sylwetki jej wybitnych uczonych oraz dzieje poszczególnych dyscyplin naukowych. Jednym z opracowań tego typu jest książka wydana pod redakcją Zofii Boglewskiej-Hulanickiej „Nasz Uniwersytet. Wspomnienia pracowników Uniwersytetu Warszawskiego”.
Historia renomowanej uczelni, która wypuściła spod swoich skrzydeł Chopina, Prusa, Sienkiewicza (i wiele innych sław) jest ściśle udokumentowana. Zwykle jednak przyjemniejsze i bardziej ekscytujące niż studiowanie suchych faktów jest poznawanie przeszłości od naocznych świadków. Taki był cel twórców książki, chcieli w sposób zaangażowany przedstawić bogatą i żywą historię Uniwersytetu. Kilkudziesięciu najbardziej doświadczonych pracowników naukowych UW zaproszono do wspólnego projektu. Każdy z nich sięgnął pamięcią do pierwszego spotkania z uczelnią, przedstawił specyfikę wydziału i swoje naukowe osiągnięcia. Ich wspomnienia są osobiste, a zarazem bliskie wszystkim Polakom. To kronika ostatnich pięćdziesięciu lat funkcjonowania uczelni, a zarazem barwna panorama epoki odwołująca się do wydarzeń przełomowych dla całego kraju.



Tom jest obszerny i zróżnicowany. Wspomnienia przyjęły kształt esejów, reportaży i wywiadów. Nad każdym tekstem warto się pochylić, każdy wnosi coś nowego. Autorzy są reprezentantami wielu dyscyplin naukowych i pełnili rozmaite funkcje, więc czytelnik nie tylko poznaje poszczególne okresy, ale także wkracza w różne obszary rzeczywistości uniwersyteckiej. Wspomnienia skupiają się wokół spraw doniosłych, ale nie zabraknie także lżejszego tonu, narratorzy sięgają do anegdot obrazujących trudności i absurdy, z którymi przyszło im się mierzyć w przeszłości i dodających rumieńców obrazowi ich studenckiego życia.

Dzięki książce prześledzimy zmieniające się warunki studiowania i poznamy losy wielu wybitnych profesorów zaangażowanych w pracę konspiracyjną i szykanowanych za poglądy. Jadwiga Puzynina zwraca uwagę także na wykładowców, którzy mimo nadzoru partii zdecydowali się kontynuować pracę, ponieważ czuli na swych barkach odpowiedzialność za funkcjonowanie uczelni i za ochronę studentów. Wielu autorów wspomina entuzjazm, z jakim studenci po wojnie rozpoczęli naukę, biorąc jednocześnie udział w odgruzowywaniu stolicy. Jerzy Sobkowski (profesor nauk chemicznych), który swego czasu musiał skorzystać z „przydziału pracy” przypomina, w jaki sposób partia decydowała o stopniu wykształcenia studenta i upominała się o „spłacenia długu” ojczyźnie. Kazimierz Ryć (wybitny ekonomista) wyjaśnia, dlaczego najbardziej pionierskie teorie naukowe rozbijały się o twarde realia PRL-u. Esej Zofii Rosińskiej (filozof) jest tak przepojony duchem literackim, że mógłby zostać umieszczony w zbiorze opowiadań obrazujących atmosferę lat 60. z perspektywy młodych intelektualistów. Tekst Jerzego Axera (twórcy „Artes Liberales”) zwraca uwagę na to, że UW jest instytucją, która kultywuje tradycyjne wartości, a zarazem przełamuje rutynę i poszukuje nowoczesnych rozwiązań.
Pomimo tak zróżnicowanej tematyki i sporej objętości materiału, z pewnością zwróci naszą uwagę myśl przewodnia, która przewija się przez wszystkie wspomnienia. Autorzy są zgodni, że „Uniwersytet to nie posada, ale sposób życia.” Wszyscy z uczelnią związani są emocjonalnie i z nią się identyfikują. Podkreślają także rolę Mistrzów – legendarnych profesorów, o których pamięć na uczelni wciąż jest żywa i których zasady, respektowane przez kolejne pokolenia studentów i przejmowane przez następców - stały się filarem, na których opiera się wspólnota uniwersytecka.



1 komentarz:

  1. Uczelnie to takie swoiste Wszechświaty, twory w ogromnej mierze niezależne, bańki, w których rodzą się śmiałe koncepty i idee. Z tego względu zebrane wspomnienia na temat UW wydają się co najmniej interesujące :)

    OdpowiedzUsuń