wtorek, 7 lutego 2017

W zapowiedziach - nowa książka Arundhati Roy!


Dokładnie dwadzieścia lat temu, w 1997 roku - Arundhati Roy zdobyła Man Booker Prize
za swoją debiutancką książkę. Indyjska pisarka nie rozpieszcza czytelników.
Znana jest bardziej ze swojej działalności społecznej, walczy z dyskryminacją i jest zagorzałą przeciwniczką globalizmu, a publikuje głównie eseje polityczne. Dopiero teraz
 jej wydawca ogłosza wielki powrót z nową powieścią. Książka ma się ukazać w czerwcu,
 na polskie wydanie będziemy musieli jeszcze chwilę poczekać.




"Bóg rzeczy małych" - debiutancka książka (cóż to był za debiut!) pozostaje wciąż jedną z najważniejszych książek mojego życia. (Recenzja TUTAJ). To jedna z tych pozycji, do których można  stale powracać i nigdy się nie znudzi. Arundhati Roy - swego czasu była jedną z pierwszych autorek, która przywróciła mi wiarę w kobiecą literaturę.
Pisarka (prywatnie żona reżysera, autorka dwóch scenariuszy do jego filmów, w których wzięła także udział jako aktorka) i działaczka społeczna - ujawniła swoje poglądy od razu w swojej debiutanckiej powieści. Książka jest kroniką losów bliźniąt, które przyszły na świat w niedużej wiosce w Kerali. Autorka umieściła akcję w Ajemenem, w wiosce, w której sama przyszła na świat i dorastała. Z pewnością odwzorowała w niej zaobserwowane stosunki społeczne. Książkę można traktować jako pełną poezji i piękną, lecz smutną opowieść o miłości, a zarazem mocny manifest przeciwko dyskryminacji. W "Bogu rzeczy małych" znaleźć można nutę poszukiwanej egzotyki, ale tym mocniej wybrzmiewa ostrzeżenie przed skutkami globalizacji...

Można liczyć na to, że druga, długo oczekiwana powieść będzie równie wysoko oceniana artystycznie, a zarazem - pozostanie nie mniej głęboko zaangażowana w kwestie społeczne... 

"The Ministry of Utmost Happiness" jest dla mnie najbardziej oczekiwaną książką roku 2017. 



23 komentarze:

  1. Pierwszy raz czytam o takiej pisarce i jestem, po przeczytaniu Twojej opinii o tamtej książce, bardzo zaintrygowana.
    Globalna wioska to brzmi strasznie, ale czyż tego nie doświadczamy u nas, gdy zastępujemy nasze tradycje cudzymi, gdy przestajemy cenić naszą odrębność kulturową a przez to ulegamy pewnego rodzaju "kolonizacji". Już nie mówiąc o gospodarce.
    Dobrze, że są głosy, które widzą poważne zagrożenie ze strony globalizacji i przeciwstawiają się mu. Skutkami jej są również współcześni niewolnicy, o których pisze Marek Rabij w swym "Życiu na miarę".
    Poszukam sobie "Boga rzeczy małych" tym bardziej, że jak piszesz jest wysoko pod względem artystycznym również oceniana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wciąż mi się wydaje, że Arundhati Roy jest pisarką nie do końca w Polsce odkrytą. Mam szczerą nadzieję, że teraz zrobi się na jej temat głośniej. I że niejeden czytelnik oczekując nowej książki sięgnie również po jej debiut. Takiego debiutu można tylko pozazdrościć...

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy opis, zapisuję sobie tytuł ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dziękuję za ten wpis - przed jego lekturą Arundhati Roy była dla mnie autorką kompletnie anonimową. Tymczasem na podstawie przywołanej recenzji Twojego autorstwa "Bóg rzeczy małych" jawi się jako ogromnie interesująca lektura. Będę rozglądać się za tą książką oraz oczekiwać na tłumaczenie "The Ministry of Utmost Happiness".

    P.S. Polecam Ci lekturę "Niewidzialnego człowieka" autorstwa Ralpha Ellisona. To także typ artysty, który bardziej koncentrował się na publicystyce oraz innych formach działalności artystycznej niż pisarstwie (w swoim dorobku ma tylko jedną, wspomnianą powieść), a przy tym lektura to bardzo interesujące studium poświęcone rasizmowi.

    P.S.2 Wkradł się drobny chochlik - "autoraka".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję za nowy tytuł. Oczywiście - zainteresuję się bliżej tym tytułem.
      I dziękuję za zauważenie chochlika. Już tę pokrakę usunęłam:)

      Usuń
  4. Dzieki za informację. Straciłem wszelką nadzieję, chociaż ta podobno umiera ostatnia, że ona jeszcze coś napisze. Od czasu do czasu sprawdzałem, że może jednak, ale stan się nie zmieniał. Aż tu nagle taka wiadomość. A czy coś wiecej wiadomo o tej nowej powieści?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dotarłam tylko do bardzo lakonicznych informacji np. tu:
      http://www.hindustantimes.com/books/all-about-arundhati-roy-s-second-novel-the-ministry-of-utmost-happiness/story-X8SEzZepakdC1DQXtiWf9N.html
      Mam nadzieję, że któreś nasze dobre wydawnictwo prężnie się koło tej książki zakręci:) Bardzo jestem ciekawa - które się zainteresuje...

      Usuń
  5. Dzięki, Olu, za kolejne dobre czytelnicze tropy! "Boga rzeczy małych" znam ze słyszenia. Fabuła tej książki przypomniała mi moją ulubioną - jak dotąd - opowieść o bliźniętach: "To wiem na pewno" Wally'ego Lamba. Ale, o ile mnie pamięć nie myli, tego autora już znasz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam, znam:) I rzeczywiście motyw ratowania jednego z bohaterów - przez drugiego - dobrze Ci się skojarzył. Oczywiście poza tą zbieżnością - książki są zupełnie innego rodzaju. Książka o losach Tomasza i Dominika - od lat stoją na półce, w poręcznym miejscu:)

      Usuń
    2. Na pewno są to zupełnie inne historie, a bliźniaczy los to jedynie wspólny punkt wyjścia :-) U mnie Dominik i Tomasz stoją obok Dolores Price. "Niepamiętnik..." to jedyna książka, którą zaczęłam czytać ponownie natychmiast po pierwszej lekturze!

      Usuń
    3. Przyznam się, że zaczęłam się swego czasu rozglądać za tą książką, ale nigdy jakoś do niej nie dotarłam. Po takim stwierdzeniu - będę musiała czym prędzej nadrobić zaległości!

      Usuń
  6. "Bóg malych rzeczy" zrobil na mnie piorunujace wrazenie. Czytalam tez "Indie rozdarte" autorki- jeden z manifestów przeciwko wyzyskowi i globalizacji. Fascynujace.
    Bardzo sie ciesze juz na te nowa powiesc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że autorka jednak jest u nas doceniana:)

      Usuń
    2. Tu pisza o autorce:
      http://www.signature-reads.com/2017/02/arundhati-roy-readers-guide/?cdi=3DD2C5F8FC280C0BE0534FD66B0A7B88&ref=PRH24BB520913
      Polecam!

      Usuń
    3. O, bardzo dziękuję. Można trochę dowiedzieć się na temat jej publikacji:)

      Usuń
  7. Nie miałam przyjemności czytać książek autorki, a wszystko mnie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  8. Swego czasu było głośno o tej książce, ale u mnie nadal czeka na swoją kolejkę. A teraz w oczy rzuciły mi się "Sny o Jowiszu" autorki o tak podobnym imieniu i nazwisku (Anuradha Roy), że aż zgłupiałam. Myślałam, że to ta sama autorka :) http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4067772/sny-o-jowiszu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, w pierwszym momencie można się pomylić. Wygląda na to, że znalazłaś kolejną perełkę:)

      Usuń
    2. Tak! Przez przypadek! Rola przypadków w życiu jest zdecydowanie niedoceniana :)

      Usuń
    3. Intryguje mnie ten tytuł, który kojarzy się raczej z inną kulturą...

      Usuń
  9. Swego czasu było głośno o tej książce, ale u mnie nadal czeka na swoją kolejkę. A teraz w oczy rzuciły mi się "Sny o Jowiszu" autorki o tak podobnym imieniu i nazwisku (Anuradha Roy), że aż zgłupiałam. Myślałam, że to ta sama autorka :) http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4067772/sny-o-jowiszu

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja nadal nie czytałam tej pierwszej książki...

    OdpowiedzUsuń