czwartek, 23 marca 2017

KILKA REFLEKSJI FOTOAMATORA NA TEMAT FOTOKSIĄŻKI FIRMY SAAL DIGITAL





Pamiętacie swoje pierwsze spotkanie z aparatem fotograficznym? Dziś trzylatek łapie za cyfrówkę i pstryka całą sesję, ale jeszcze nie tak dawno temu sprawa nie była taka oczywista. Swoje pierwsze zdjęcia robiłam (raczej: bardziej ich nie robiłam) Druhem – pierwszym aparatem mojego ojca (ja się na nim uczyłem, to ty też); zepsułam ze trzy rolki, zanim udało mi się zatrzymać świat w konturach i w kadrze. Później awansowałam i ojciec czasem powierzał mi swój skarb, Zenita. Obładowana sprzętem (bo do pomocy dostałam światłomierz i tabelę naświetlań, ale też radę, by na początku zapisywać sobie ustawienia poszczególnych zdjęć w notesie) ruszałam na poszukiwanie inspiracji.



Z wycieczek i wakacji przywoziło się swego czasu zaledwie parę naprawdę udanych ujęć, ale ileż było radości, gdy udało się uchwycić pożar zachodu słońca, jesienne rumieńce liścia w parku i iskierki słońca skaczące po falach, ileż radości z portretu, gdy oddało się charakter modela i uzyskało efekt bokeh!... Ile też trzeba było namysłu, by fotografować tylko te najważniejsze chwile, bo film miał ograniczoną ilość klatek. W końcu trzeba było wybrać kilka najlepszych zdjęć i pieczołowicie wkleić do starannie opisanego albumu.




A potem nastała era cyfrówek i ilość zdjęć zaczęła nas zalewać. Strach się przyznać ile wykonujemy ujęć na urlopie. Nie wiem jak mają inni, ale ja przestałam nad tym panować. Nie wywołuję zdjęć, trzymam je na płytkach i na przenośnym urządzeniu (bo zapchały komputer). Nieźle się głowię, gdy czasem trzeba znaleźć konkretne zdjęcie.




Na rynku już dawno pojawiła się ciekawa usługa – fotoksiążka. Od jakiegoś czasu marzyło mi się, by wspomnienia z kolejnych podróży przechowywać właśnie w takiej formie. Dotąd nie zrealizowałam takiego projektu, ponieważ nikt z moich znajomych jeszcze nie przeszedł procesu zamawiania, nie miałam takiego albumu w rękach - i nie bardzo wiedziałam czy dam sobie radę z programem. Kiedy znalazłam ogłoszenie Saal Digital, który zaoferował utworzenie własnej fotoksiążki w ramach testu – stwierdziłam, że to jest mój czas i skwapliwie się zgłosiłam.

Oceniając współpracę i jakość fotoksiążki - jeszcze raz podkreślam, nie mogę porównać do innych fotoksiążek dostępnych na rynku, mogę wypowiedzieć się tylko na temat własnych spostrzeżeń dotyczących usługi firmy Saal Digital – która wykonała dla mnie mój pierwszy wymarzony album ze zdjęciami z podróży.


Saal Digital oferuje szeroki wachlarz foto-produktów - od kart pocztowych, kalendarzy, przez plakaty i obrazy ścienne, kubki, etui na telefony, aż po różnego rodzaju albumy 


PROCEDURA PROJEKTOWANIA FOTOKSIĄŻKI

Pobranie i zainstalowanie programu

Brzmi poważnie, ale sprawa jest prosta. Ze strony: http://www.saal-digital.pl/  pobieramy darmowy program do projektowania książki – i od razu można przystępować do planowania fotoksiążki. Dobrze jest mieć już przemyślaną myśl przewodnią, odpowiednie opisy i - co najważniejsze – zebrać w jeden folder zdjęcia, które chcemy zamieścić w książce. To nam ułatwi sprawę.



Interfejs programu jest przyjazny, prosty w obsłudze, niemal intuicyjny i poprowadzi nas bez przeszkód przez poszczególne etapy projektowania. Trzeba przyznać, że program daje spore możliwości personifikacji projektu. Na początku wybieramy rodzaj okładki, jej watowanie, rodzaj powierzchni papieru (błyszczący lub mat), ilość stron, rodzaj i wymiary książki, istnieje także możliwość dobrania opakowania prezentowego. Wszystkie te elementy mają wpływ na koszt. Co ważne - ustalamy od razu cenę, która już nie ulegnie zmianie. Po dokonaniu początkowych ustaleń – przechodzimy do tworzenia albumu.



W największym polu znajduje się okno projektu, pod spodem wyświetla się pasek - podgląd wcześniej zaprojektowanych stron. W lewym dolnym rogu pokażą się nasze zdjęcia z wybranego folderu; po prawej - znajduje się pasek narzędziowy, tu znajdziemy m.in. szablony, z których możemy projektować poszczególne strony (jeśli nie wybraliśmy wcześniej wersji, która automatycznie zaprojektuje tło i układ zdjęć w całym albumie, wówczas pozostaje nam tylko przeciągnięcie i opisanie zdjęć). Jeśli nie chcesz narzuconego układu - projektujesz strony według własnych potrzeb. 

Projektowanie jest proste, a program dodatkowo pilnuje jakości naszych zdjęć. Gdy przeciągniemy zdjęcie z folderu – zostaje ono od razu ocenione - wyświetla się okienko z oceną (jakość zdjęcia: bardzo dobra, dobra, niska), program sprawdza czy zdjęcia nie wystają, albo nie zostawiają niezapełnionych brzegów. 


W okienku, na zielonym pasku wyświetla się ocena konkretnego zdjęcia. Koniecznie trzeba je brać pod uwagę, bo w gotowej fotoksiążce będą widoczne różnice między zdjęciami, które program ocenił jako bardzo dobre, a tymi, które były "tylko" dobre.

Ilość szablonów jest duża. Możemy wstawiać zdjęcia pojedynczo lub w grupach, zaprezentować zdjęcie w większym formacie - wykonać ujęcie panoramiczne (przeciągnąć je przez dwie strony). Możemy dodawać dowolne ramki. Istnieje możliwość dodania tekstu, z czego zrezygnowałam tym razem. Mój album jest zbyt ogólny, stwierdziłam, że opisy zajmą zbyt dużo przestrzeni, ale rzecz jest indywidualna. Kolejny album z konkretnej podróży z pewnością opiszę. Oczywiście można wstawić tytuł albumu, zatytułować każdą stronę lub wstawić dowolny tekst.

Zabawa z projektem pochłonęła mi cały weekend, głównie dlatego, że wybieraliśmy swoje ulubione zdjęcia wraz z mężem, więc czasem trzeba było przedyskutować temat. W porównaniu z czasem, który pochłonęło mi wyszukiwanie zdjęć – samo projektowanie – to był już tylko moment. Nie warto się jednak zbytnio spieszyć, w końcu tworzymy pamiątkę na całe życie.




Kiedy zapełnimy wszystkie strony – nasz projekt przechodzi jeszcze dodatkową, końcową korektę (wyłapuje błędy) i jeśli wszystko jest w porządku – składamy zamówienie. Procedura zamawiania jest ekspresowa. Od momentu pobrania programu, do dostarczenia paczki kurierem – minęło sześć dni. Trzy dni mojej zabawy; zamówienie złożyłam 12 marca, wieczorem. 15 marca - fotoksiążkę (opakowaną w karton, folię i ochronną piankę) już wręczał mi kurier. Paczka wysyłana jest z Niemiec, dostarcza ją DHL. 

JAKOŚĆ FOTOKSIĄŻKI

Końcowy efekt przeszedł moje oczekiwania. Nie mam najmniejszych zastrzeżeń do jakości wykonania. Zdjęcia prezentują się tak jak w oryginale (tak jak na monitorze w programie), wielkim plusem jest trwałość poszczególnych stron, a największą niespodzianką jest rodzaj ich łączenia, co ma kolosalne znaczenie przy zdjęciach panoramicznych. Książka, którą zamówiłam w wymiarze 28 x 19 cm  (mniej więcej wymiar A4) - prezentuje się okazale.



Grzbiet i okładki są solidne; strony grube, co będzie miało z naczenie w eksploatacji





Strony otwierają się na płasko, przez co zdjęcia nie tracą jakości na łączeniu stron.


Na zdjęciach zachowały się istotne niuanse i szczegóły, które miały znaczenie. Widać to na fragmencie zdjęcia skały z Pamukkale (zwłaszcza po lewej stronie, prawa na tym ujęciu trochę się rozmyła, ale to przecież tylko "zdjęcie zdjęcia", w fotoksiążce prezentuje się znakomicie). W tym przypadku ważne było uchwycenie faktury skały, wszelkie subtelności naświetlenia jej chropowatej powierzchni.




Zdjęcia można prezentować w dowolnym formacie. Rozciągnąć na na jedną lub dwie strony, można też wkleić nawet kilkanaście ujęć, co pozwala stworzyć serię przypominającą kadry z filmu lub historię komiksową. 



Cena fotoksiążki oferowanej przez Saal Digital jest uzależniona od wielu czynników – m.in. od formatu, rodzaju okładki, opakowania i ilości stron. Mój album kosztował 294 zł (w tym koszt przesyłki – DHL z Niemiec). Ale można zaszaleć i wybrać sobie wersję za ponad 900zł. Cenę na szczęście ustalamy od razu - i co niesłychanie ważne - nie ma dodatkowych kosztów ukrytych - w tym zakresie nie ma już żadnych niespodzianek.




PODSUMOWANIE

Zalety
Łatwość obsługi programu, szybkość realizacji, wysoka jakość produktu (zgodność z oryginałem), solidność i estetyczność, brak ukrytych kosztów, idealny pomysł na prezent
Wady
Fotoksiążka – to jednak, niestety, wciąż produkt relatywnie drogi. Chętnie stworzyłabym album dwukrotnie grubszy. I to chyba jedyna wada testowanego projektu.


A jakie Wy macie doświadczenia z produktami tego typu?


***
Uwaga!


znajduje się kupon rabatowy - do jednorazowego wykorzystania.

Wydawnictwo Saal Digital także ma specjalną ofertę dla fotografów, którzy zainteresowani są otrzymaniem fotoksiążki pokazowej (na jej okładce napisane jest słowo: "Przykład", "Demo", "Sample", "Wzór" lub "Egzemplarz przykładowy", "Portfolio przykładowe", "Fotoksiążka pokazowa"). Na tego typu książkę udzielony zostanie 50% rabat!

Formularz zgłoszeeniowy oraz więcej informacji można znaleźć





6 komentarzy:

  1. Ja jeszcze nie mam takiej fotoksiążki, gdyż cena mnie trochę odstrasza. Może jednak się skuszę, wygląda bardzo solidnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Idea bardzo ciekawa - taka fotoksiążka wydaje się znakomitym prezentem dla miłośników kolekcjonowania wspomnień.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniale, może się zdecyduję na taki prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na 80 urodziny mojego Taty zrobiłam mu prezent w formie fotoksiążki (rodzinne zdjęcia, ważne miejsca, uroczystości itd.).
    Korzystałam jednak z innej oferty, nie pamiętam teraz firmy, ale była to tzw. CEWE książka. Zabawa w ustawianie zdjęć, skanowanie starych czarno-białych, potem cały układ, kolory itd. nawet mi się podobała :)
    Mój album był znacznie cieńszy, cena ok. 200 zł. Jednak wybór grubości, okładek lakierowanych, płóciennych i już nie pamiętam jakich ogromny, więc ostateczny kształt zależy oczywiście od tego ile chcemy przeznaczyć na album pieniędzy.
    Podsumowując - w moim przypadku najważniejsze było to, że album-prezent okazał się bardzo trafionym podarunkiem, który wywołał chwile wzruszeń, a sporo bliskich osób wypożyczało go sobie jako sentymentalną rodzinną pamiątkę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podzielenie się Swoimi doświadczeniami:) Pozdrawiam wzajemnie!

      Usuń
  5. Fotoksiążkę mamy ze ślubu, ale to fotograf wszystko załatwiał. Ogólnie jest piękna i fajnie mieć takie pamiątki :)

    OdpowiedzUsuń