czwartek, 16 marca 2017

MORZE NAS UCZY: JESTEŚMY ZNIKOMI I MAŁO ISTOTNI - Morten A. Strøksnes - /materiały prasowe/


16 marca - premiera książki norweskiego dziennikarza i pisarza - 
Księga morza, czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku.  To reportaż z wyprawy na Lofoty, której celem było złowienie rekina polarnego. Dlaczego rekina? Ponieważ jest niezwykłym zwierzęciem: mierzy 8 metrów długości, waży ponad tonę i może dożyć nawet pięciuset lat. Dla obydwu naszych bohaterów (narratora i jego przyjaciela) ma znaczenie symboliczne. Jednak książka nie jest zwykłą relacją z połowów, przeradza się w coś znacznie ważniejszego – to opowieść o skarbach, które kryją morza i oceany, niezwykłych morskich stworzeniach i tajemnicy życia, wreszcie o przyjaźni oraz drzemiącej w nas odwiecznej tęsknocie za przygodą.


Z okazji premiery Wydawnictwo Literackie prezentuje wywiad z Autorem, który jest doskonałym wstępem do książki:

zdjęcie - materiały prasowe



Dwa lata temu wyprawił się pan z przyjacielem na Lofoty, by złowić rekina polarnego.
To była wyprawa w moje ojczyste strony. Zupełnie jakbym jechał do domu. Na tym polegała główna trudność. Musiałem zobaczyć to miejsce nowymi oczami, wyalienować się z kontekstu, którego byłem częścią, stać się kimś obcym, kimś spoza.


I co nowego udało się panu zobaczyć?
Zbierając materiały do książki, często wypływałem na morze, by zdobyć pożywienie. Czytałem też na okrągło książki o morzu. Dzięki temu otworzyła się przede mną zupełnie nowa rzeczywistość, nowy wszechświat. Wspaniały wielki ocean z cudownymi formami życia, zwłaszcza tymi, które kryją się w jego największych głębinach. Uświadomiłem sobie, że to, co nazywamy oceanem, co pokrywa prawie 70 procent naszej planety, jest czymś w rodzaju odrębnej planety, która rządzi się własnymi prawami ewolucji.

A wy chcieliście upolować jedno z najstarszych jego stworzeń…
To bardzo tajemniczy rekin. Nie wiemy, na przykład, w jaki sposób poluje i jest w stanie złapać znacznie szybszą od siebie rybę. Dawniej norwescy rybacy poławiali wiele tego rodzaju ryb, ale teraz już tego nie robią. Rekin polarny stracił na handlowej wartości.

Dlaczego złowienie go jest aż takim wyzwaniem?
Przede wszystkim trzeba go przynęcić. Jest prawie całkowicie ślepy więc trzeba go przywabić zapachem. Wykorzystywaliśmy różne rodzaje śmierdzącego padła, jak na przykład szczątki byka i inne temu podobne. A kiedy w końcu masz tego rekina, a waży on 1200 kilogramów i ma 8 m długości, jak złowić go z małej łódki? To też jest problem.

Tak się zastanawiam, czy w tej wyprawie naprawdę chodziło o rekina. Dla mnie bardziej jest to opowieść o oceanie, jego bogactwie, a także o przyjaźni, bo przecież towarzyszył panu najlepszy przyjaciel...
To prawda. Z czasem rekin staje się coraz z mniej istotny, a cel naszej misji zmienia się. Zaczynamy kwestionować to, co robimy. Zastanawiamy się, czy jesteśmy mężczyznami typu macho na morzu. Nie, to nie jest książka tego typu. Stawia daleko ważniejsze i bardziej interesujące pytania niż polowanie na rekina. Można przeczytać dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści, może nawet czterdzieści stron i nie znajdzie się na nich nawet wzmianki o rekinie. To był punkt wyjścia, pewna rama. Jest pewna misja do wykonania, jest coś, co mamy zrobić. W książce jednak przede wszystkim skupiam się na fantastycznej zawartości morza. W mitologicznym, poetyckim, a także biologicznym sensie.


Czego morze albo ocean mogą nas nauczyć?
To trudne pytanie. Ocean pokazuje nam, jak jesteśmy mali, znikomi i mało istotni. Morze jest nie tyle naszym nauczycielem co bardziej naszym ojcem. Kreacjoniści nie zgadzają się z darwinistami, którzy uważają, że naszymi przodkami są małpy. Cóż, w tym mają rację, tak naprawdę, nie pochodzimy od małp – naszymi przodkami są ryby, jesteśmy takimi „przerobionymi” rybami. Życie na naszej planecie pochodzi z morza. Ten żywioł to nasza kolebka. Mówi się, że powinniśmy być mili dla morza, bardziej się o nie troszczyć, ja jednak uważam, że to morze troszczy się o nas. Większość tlenu wytwarzanego na ziemi pochodzi z morza, jest tam więcej życia niż gdzie indziej, są tam różne gazy więc jeśli morze ma kłopoty, to my też je mamy. Lasy deszczowe są ważne ale ocean jest ważniejszy.

Pan wiele podróżuje. Był pan też w Afryce. Czy da się porównać samotność na morzu do samotności na pustyni? Dla wielu osób doświadczenie pustyni jest przeżyciem mistycznym, jeśli nie religijnym. Jak to jest z morzem?
Oczywiście, są pewne podobieństwa. Tym punktem wspólnym jest odczucie bezmiaru, otwarcia, widok nieba i światło. Pustynia jest miejscem religijnych czy mistycznych doświadczeń, ale morze już nie tak bardzo. Jest zbyt duże, zbyt poruszone, zbyt niebezpieczne. W ładny dzień możesz odczuwać spokój umysłu, ale, jak pokazuję to w książce, nie zdarza się to często. Musisz być bardzo uważnym, zwracać uwagę na to, co robisz. To bardziej niebezpieczne środowisko niż pustynia, o ile będąc na niej masz przy sobie wodę.



***


Morten A. Strøksnes (ur. 1965) – norweski dziennikarz, pisarz, historyk, fotograf. Studiował w Oslo i w Cambridge. Wydał cztery bardzo dobrze przyjęte książki reportażowe. Najsłynniejsza – Księga morza, czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku – została wyróżniona Nagrodą Bragego oraz Nagrodą Krytyków, a prawa do jej wydania sprzedano do 14 krajów.
(fot. Baard Henriksen, Wydawnictwo Literackie)









premiera: 16 marca
Czy warto przeczytać? Warto! Recenzja wkrótce... 
Wszystko się w Tobie buntuje na myśl o okrutnym polowaniu na zwierzę? Weź dwa głębokie wdechy i daj szansę autorowi...

5 komentarzy:

  1. O? Reportaż z biologią w tle. Pomysł godny uwagi :) Podobnie jak zachwycające "Sekretne życie drzew". Ciekawa jestem ostatecznej prezentacji tej książki, gdyż ponieważ nie do końca wiem, czego się mogę spodziewać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również poczekam na recenzję, bo póki co nie specjalnie jestem zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim wielkim marzeniem jest zobaczyć i poznać ocean i bardzo lubię dowiadywać się różnych rzeczy na jego temat. Wywiad bardzo mnie zaciekawił i sprawił, że z wielką ochotą sięgnę po książkę, gdy już się ukaże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka już jest dostępna:)

      Usuń