niedziela, 6 sierpnia 2017

"Moja kochana dumna prowincja" - książka już dostępna!


W ostatnim okresie wiele dobrego dzieje się wokół pisarza, który jak nikt zasłużył, by przywrócić mu należne miejsce w polskiej literaturze i uznanie czytelników. Wiele w tym zasługi Wydawnictwa Znak, które najpierw (w październiku zeszłego roku) opublikowało (dotąd szerzej nieznaną) korespondencję Wisławy Szymborskiej z jej wieloletnim partnerem, a kilka dni temu - wznowiło jego legendarne opowiadania. Kornel Filipowicz (1913-1990) - bo o nim mowa, to poeta, powieściopisarz, nowelista i scenarzysta. Autor 37 książek, mistrz krótkich form, jeden z najważniejszych powojennych prozaików. 





Miałam już przyjemność napisać recenzję zbioru jego opowiadań pt. Modlitwa za odjeżdżających.











Właśnie dzisiaj rozpoczyna się FESTIWAL STOLICA JĘZYKA POLSKIEGO Szczebrzeszyn 2017, który potrwa do 12 sierpnia. Hasło trzeciej edycji Festiwalu brzmi: "CAŁA NADZIEJA W LITERATURZE", a jego patronami zostali (nie kto inny, tylko) - Wisława Szymborska i Kornel Filipowicz. Jednym z głównych wydarzeń imprezy będzie premiera zbioru utworów Kornela Filipowicza. "Moja kochana dumna prowincja" - nowa antologia opowiadań - została wydana przez Wydawnictwo Znak, a wyboru dokonała (i opatrzyła książkę posłowiem) Justyna Sobolewska. 



Dla ciekawych - spis opowiadań wchodzących w skład nowej książki: 


1. Nemezis
2. Jutro także będzie dzień
3. Mój ojciec milczy
4. Opowiadanie z epilogiem
5. Decydujcie się, moi kochani, czyli o miłości rodzinnej
6. Moja kochana, dumna prowincja
7. Stałość uczuć
8. Świadek, który nie umiał mówić
9. Dziewczyna z lalką, czyli o potrzebie smutku i samotności
10. Zazdrość
11. Śmierć mojego antagonisty
12. Gdy przychodzą we śnie
13. Rzadki motyl
14. Jak dmuchawiec
15. Kot w mokrej trawie
16. Spółdzielnia "Czystość", czyli opowieść o bałaganie, starzeniu się i początkach wielkiej dezorientacji
17. Rozmowy na schodach

Trochę żałuję, że w tej antologii nie znalazły się opowiadania: "Klementyna",  "Światło i dźwięk, czyli o niedoskonałości świata" oraz utrzymane w hemingweyowskim stylu: "Chwila, w której wszystkie języki świata", moje trzy ulubione opowiadania z "Modlitwy...", ale za to powtarza się kilka innych, ważnych utworów. Czas je poznać!




13 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale te skazy na życiorysie doskonale uzmysławiają, że Szymborska była tylko i aż człowiekiem - a przecież nie ma ludzi bez wad, bez słabostek, bez momentów zwątpienia, bez błędnych wyborów i złych decyzji. Wg mnie zdecydowanie lepiej pokazywać uczniom artystów takich, jakimi byli w istocie, niż budować pomniki, albo w ogóle deprecjonować dorobek z uwagi na życiorys.

      Mnie osobiście cieszy, że dorobek Filipowicza wraca do łask.

      Usuń
    2. Oczywiście, znam historię tomiku "Dlaczego żyjemy". Do reszty komentarza nie będę się odnosić. Dziękuję, Ambrose...

      Usuń
  2. Miłość Szymborskiej do Filipowicza nie jest skazą w życiorysie. Moja przyjaciółka prowadzi Kluboksięgarniękawiarnię w Cieszynie https://www.facebook.com/korneliprzyjaciele/
    zachęcam. Warto zrozumieć, co łączyło tych dwojga pięknych i niezwykłych ludzi. Mariola, właścicielka tego miejsca, jest skarbnicą wiedzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Małgosiu. Już słyszałam o tym miejscu. Kiedyś z pewnością wyborę się wreszcie w podróż, żeby najpierw zamieszać herbatę łyżeczką Bułhakowa w pewnym wrocławskim antykwariacie, a potem zajrzeć do Księgarniokawiarni w Cieszynie, żeby poznać aurę tego miejsca... Z pewnością nawet nie domyślamy się ile jest w Polsce takich niezwykłych miejsc:)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Dopingowałam Marioli, kiedy wpadła na pomysł otwarcia tego miejsca. Poza tym zawsze interesowała się biografią Filipowicza, dbała o jego nagrobek, była blisko.

      http://archiwum6.kwartalnik.eu/48/htm/esej/sznapka.html

      http://archiwum6.kwartalnik.eu/46/htm/presents/sznapka.html

      :)

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Planowałam czytać te opowiadania powoli, zgodnie z rytmem tej nieśpiesznej prozy, ale... nie udało się. Nie mogłam się oderwać, pochłonęłam w dwóch ratach i wciąż mi mało. Na szczęście mam drogiwskaz - planuję dotrzeć do wszystkich zbiorów opowiadań Filipowicza i przeczytać te, których jeszcze nie znam. Zapisałam tytuły Twoich ulubionych - sprawdzę, czy mi też wyjątkowo przypadną do gustu. Z "Mojej kochanej, dumnej prowincji" najbardziej podobały mi się "Decydujcie się, moi kochani, czyli o miłości rodzinnej", "Kot w mokrej trawie" i "Rozmowy na schodach" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ mi sprawiłaś prawdziwą niespodziankę! Bardzo się cieszę, że opowiadania sprawiły Ci satysfakcję:) Czekam zatem, aż zdobędziesz inne opowiadania, czekam na Twój werdykt:)
      "Kota" i "Rozmowy... (też poniekąd o kocie) - też mi się bardzo podobały. A jeszcze, gdy się zestawi z późniejszym wierszem Szymborskiej, to dreszcz przechodzi... "Decydujcie się..." - jeszcze nie znam. Zaintrygowałaś mnie. Książkę kupiłam, przecież takiego skarbu nie mogłam ominąć, ale odłożyłam, aż nieco mi się w życiu recenzenckim uspokoi:) Spieszyć się? Tego się nie robi Filipowiczowi...;)

      Usuń