wtorek, 27 lutego 2018

Baśń o samorealizacji - "Celwony Klólik", Lissa Evans /recenzja/


Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2018
Tłumaczenie: Maria Jaszczurowska
Ilość stron: 264
ISBN: 978-83-08-06462-7
Kategoria wiekowa: dzieci 7-12 lat



Po wypadku (na szczęście niegroźnym) z udziałem młodszej siostry – dziesięcioletnia Funia nie tylko musi pogodzić się z odroczeniem wyjazdu na wakacje, ale jeszcze przyjdzie jej spędzić  noc w domu nudnego i neurotycznego kuzyna. Cała sytuacja jest ogromnie frustrująca – tym bardziej, że  Funia jest zła w takim samym stopniu na swoją młodszą siostrę, jak i na siebie – bo przecież zajście powstało trochę z jej własnej winy. Kiedy wydaje się, że gorzej być nie może, dochodzi do kłótni i wówczas dzieje się coś dziwnego: Graham i Funia zostają przeniesieni w niezwykłe miejsce. Jakież będzie zdziwienie dziewczynki, gdy odkryje, że wraz z kuzynem (z ostatnim człowiekiem, z którym chciałaby spędzać czas) została uwięziona w krainie, która jest wytworem fantazji jej młodszej siostry! Skąd Funia zna to miejsce? To przecież świat Blopków z książeczki, którą zna na pamięć, bo wielokrotnie czytała ją czteroletniej Misi…



Kim są Blopki? To różnokolorowe stworki działające schematycznie, gadające wierszem, trzymające się w małych odrębnych społecznościach. Ich kraina po trosze przypomina planszę, a same Blopki mogą skojarzyć się z kolorowymi pionkami do gry. Oprócz Blopków dzieci  na swojej drodze spotkają również inne postacie. Znalazły się tutaj bowiem zabawki, na których wcześniej (podczas awantury) wyżyła się Funia. Dzieciom towarzyszy zatem słonica Sonia (niegdyś maskotka, teraz trenerka personalna) oraz plastikowa doktor Marchewka – (psycholog i doradca, a wcześniej „obiekt przejściowy” Grahama – czyli zabawka, która pomagała chłopcu w przezwyciężaniu jego licznych fobii). Jednak przede wszystkim trafił tu  sprawca wszystkich wydarzeń – Celwony Klólik, który od zawsze był ulubieńcem czteroletniej Misi (zawdzięcza jej swoje imię i wadę wymowy, bowiem podobnie jak Misia – „pluszak” nie potrafi wymówić literki „r”). Teraz Celwony Klólik przestał udawać niewinną zabawkę, zmienił się w tyrana i despotę, uwięził króla Blopków i zawładnął ich krainą. Funia nigdy za nim nie przepadała, a raczej szczerze go nie znosiła – a teraz musi się z nim zmierzyć… Dzieci szybko przekonują, że  znalazły się po tej stronie, by wypełnić misję. Muszą uwolnić mieszkańców, by odnaleźć drogę do domu. I trzeba się speszyć, zanim kraina pogrąży się w chaosie, a oni sami ugrzęzną w niej na zawsze… Bardzo prędko zdadzą sobie sprawę, że misja powiedzie się tylko wówczas, gdy nie tylko sami zaczną działać w zgodzie, ale również skłonią Blopki do współpracy. To nie jest łatwe zadanie. Żeby mu sprostać - dzieci muszą przede wszystkim  przezwyciężyć stereotypowe myślenie…

Kraina Blopków, ilustracja z książki


Autorką książki o Celwonym Klóliku jest Lissa Evans, brytyjska producentka radiowa i telewizyjna, reżyser i autorka powieści dla dorosłych i dla dzieci. Lissa Evans jest nie tylko wszechstronnie uzdolniona, ale również doceniana; jej filmy i seriale były wielokrotnie nagradzane, a książki nominowane do prestiżowych nagród literackich. Celwony Klólik – trzecia powieść dla dzieci wydana stosunkowo niedawno (w 2017 roku) już zdążyła zdobyć uznanie krytyków. Z pewnością polskie dzieci również pokochają jej humor i wciągającą akcję, a dorośli docenią jej jasne i czytelnie przesłanie.

Książka przeznaczona jest dla dzieci w wieku 7-12 lat. Nawiązuje do klasyki (przypomina nieco Alicję w Krainie Czarów i Czarnoksiężnika z Krainy Oz), a jednocześnie jest świeża i nowatorska. Celwony Klólik to przybrana w postać baśni przypowiastka o charakterze terapeutycznym. Jej głównymi bohaterami są przecież dzieci, które utkwiły we własnych światach z masą problemów (Funia nie radzi sobie z emocjami po stracie ojca, a Graham zmaga się z fobiami związanymi z własnym zdrowiem i bezpieczeństwem). Przygody, które przeżywają – pozwalają im owe problemy przepracować i rozwiązać. Książka zwraca uwagę na ważną rolę, jaką odgrywają zdrowe relacje z rówieśnikami i rodzeństwem. Bohaterowie stopniowo odkrywają prawdę o związkach między ludźmi, uczą się zasad pracy zespołowej, a kiedy już tę wiedzę posiądą – dowiadują się również czegoś o sobie. Baśń o Celwonym Klóliku, a raczej o dziecięcych traumach - dostarcza rozrywki, a zarazem zachęca do zdobywania nowych umiejętności i pracy nad sobą.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu:



1 komentarz:

  1. Ech, pomysł na fabułę przedni - przyznaję, że odrobinę kojarzy mi się z prozą Philipa K. Dicka. Podoba mi się też, że książka sygnalizuje jak ważne jest nieszablonowe myślenie - co ciekawe taki sposób analizy charakteryzuje właśnie dzieci, które dopiero w trakcie dorastania dostosowują się do schematów, stopniowo akceptują pewne wzorce, uznając je za niepodważalne i niezmienne.

    OdpowiedzUsuń